"Szef niemieckiego wywiadu przyznał, że posiada dane wywiadowcze, które pokazują, co może planować Rosja. Wynika z nich m.in., że rosyjscy urzędnicy są pewni, iż zobowiązania do obrony zbiorowej zapisane w traktacie NATO nie mają już praktycznej mocy. Chodzi o artykuł 5., który obliguje państwa członkowskie NATO do pomocy w przypadku ataku na jeden z krajów należących do sojuszu." – cytat z artykułu

by ChudyPiszczel

12 comments
  1. Tak, tak, a jak wybuchał konflikt w 2022 to pierwsi byli do mówienie że nic nie będzie.

  2. Czyli niedługo państwa członkowskie NATO będą musiały wybić do nogi taką ekipę testerów aby pokazać, że art. 5 dalej obowiązuje. Oby lokalne jednostki na wzór GROMu czekały w gotowości na bandę chamów z Muchosrańska.

    EDIT:
    Pan z wywiadu mówi o scenariuszu z zielonymi ludzikami. Do stłumienia takich ekip raczej nie zostaną wysłane frontowe jednostki jak zmech.

  3. Co to za różnica, skoro okazało się, że nie trzeba prowadzić dalszych kosztownych i wycieńczających operacji wojskowych. Skretyniałą Europę i USA rozbije się za pomocą mediów społecznościowych.
    Dzisiaj w sondażu Konfa 20%.
    Święta “wolność słowa w Internecie” nas właśnie zabija łapami chińsko-ruskimi, cześć.

    Żadna atomówka nie ma takiej siły, jak algorytmy TikToków i nasze jednoczesne otępienie.

  4. Aktywowanie artykułu 5 nie oznacza tylko wysłanie sił do przykładowo zaatakowanej Estonii. Może również oznaczać rozpoczęcie bombardowania Moskwy.

  5. Warto pamiętać że wojna z NATO nie będzie wyglądać w pierwszym etapie jak inwazja na Ukrainę. Obstawiałbym jakieś prowokacje np w krajach bałtyckich z dużą mniejszością rosyjską i narracja będzie taka że to kraj NATO jest tak naprawdę agresorem ( a ruskie kurwy w stylu Brałna to podchwycą) w połączeniu z silną ofensywą dyplomatyczną i informacyjną mająca przekazać że problem jest wyłącznie między Rosją i dajmy na to Estonią i nie ma sensu żeby redneck z Bumfuck, Alabama narażał życie w takiej wojnie.

    EDIT. Przypomnę też zamierzchłe dzieje – Wojnę w Czeczenii gdzie bezpośrednim Casus Belli były zamachy terrorystyczne na terenie Rosji. Niektórzy ( m. in. zamordowany Litwinienko) twierdzili że za zamachami stoją tajne służby Putina, i ich celem było właśnie stworzenie usprawiedliwienia dla wojny. Oczywiście bezpośrednich dowodów brak. Sfabrykowanie czegoś podobnego i oskarżenie Estońskich nazistów nie wydaje się nieprawdopodobne, a dałoby podstawy do siania propagandy jakoby to Estonia jest agresorem w związku z tym nie trzeba im pomagać.

  6. Rosjanie nawdychali się własnej propagandy i to jest naprawdę groźne, cała obecna eskapada na Ukrainie jest spowodowana tym, że rosyjscy urzędnicy szczerze wierzyli, że Ukraina to domek z kart. Jeśli wierzą, że NATO to domek z kart, to cały świat będzie miał ból głowy jak pozwolić Rosji wyjść z twarzą z kolejnej głupoty.

  7. Rosja cały czas testuje, ile to było przechwytywania ich bombowców strategicznych nawet przez USA przez całe dekady. Można sobie obejrzeć zdjęcia kolejnych generacji amerykańskich myśliwców jak latają obok tych leciwych już obecnie, a ostatnio radośnie płonące na płycie lotniska, Tu-95.

    Oczywiście testują, aż się coś uda zrobi więcej jak, np. Krym w 2014. Na razie mają problem z Ukrainą. Był już taki co zaczął wojnę na 2 fronty w Europie, wątpię że Rosja ruszy na NATO, gdyby była taka zuchwała to by to zrobiła, a na razie tylko słychać ból dupy, że NATO za bardzo pomaga Ukrainie i biedny Smutin jest smutny.

  8. Mam nadzieję, że tylko tak w to wierzą, a nie że rak naprawdę jest.

  9. Mam wrażenie, że wiele osób zapomina jak dokładnie brzmi ten art 5. Zwłaszcza cytat:
    > …udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, **działania, jakie uzna za konieczne** łącznie z użyciem siły zbrojnej, **w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego.**

    Art 5 nie oznacza od razu anihilacji ruskich. Każdy kraj pomoże w sposób, który uzna za konieczny w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa. Być może któryś kraj (np. ostatnio USA) może stwierdzić, że te konieczne działania to wycofanie się i nie angażowanie i że wtedy bezpieczeństwo zostanie przywrócone szybciej i przy mniejszych stratach ;).

  10. Rosja też, dlatego przygotowywuje się na atak państw bałtyckich.

Comments are closed.