Codzienne BHP w internecie –

9 comments
  1. Trafiłem niedawno na jednego. Życzyłem mu miłego trollowanie. Odwalił się momentalnie. Bycie miłym dla trolla to też dobra taktyka żeby wkurwić chujka.

  2. Z drugiej strony, jeśli komentarze wypełnione są tylko trollami, bez kontry “przeciwników”, to odbiorca widzi tylko argumenty trolli i tylko one będą mieć na niego wpływ. Trochę lose-lose

  3. Opcja nr 3: prowokujesz żeby zaczął się z tobą użerać. Dasz mu dość liny, sam się powiesi – predzej czy później palnie coś za co można go zgłosić o hate/groźby/nękanie. Jednego trolla mniej, przynajmniej na jakiś czas.

  4. jak odróżnić trolla od człowieka który ma po prostu inną opinie od Twojej?

    Mam wrażenie że trollowaniem nazywamy wszystko z czym się nie zgadzamy, a to nie jest to samo!

    To co dla Ciebie normalne – nie jest dla wszystkich normalne i odwrótnie

  5. Opcja Gigachad: dyskutujesz z kim chcesz i stajesz naprzeciw swoich realnych pozycji w ramach praktyki.

    Na prawdę to jak niektórzy kiepsko bronią swoich ‘przekonan’ jest bardziej dolujace niż trolle

  6. Ja zglaszam, ale jednoczesnie i komentuje. Raz ze czasami zdarzy sie zle ocenic kogos kto po prostu ma nieaktualne/nieprawdziwe info, dwa ze dla czytajacych lepiej gdy widza kontrargumenty niz setke minusow bez wyjasnienia.

    Poza tym troche karmy tez piechota nie chodzi :>

Leave a Reply