Duda in Kyiv

23 comments
  1. Czemu ochrona polskiego prezydenta na delegacji w ogarnietym wojna kraju wyglada jak banda partyzantow/samodzielna brygada ASG a nie forteca złożona z najwybitniejszych agentow Secret Service? Kamala Harris miala wieksza ochrone przy wizytacji u PMM miesiac temu.

    Przeciez to jest chore.

  2. Ja w żadnym wypadku nie popieram PiS, wy możecie się z prezydenta nabijać, ale takie wizyty są potrzebne. Tak, podbijają sondaże andżejowi, ale pokazują światu, że rząd w Kijowie ma sytuację pod kontrolą i jest sens go wspierać. Wszystkie ręce na pokład, bo jeszcze się okaże, że przez najbliższą dekadę będziemy musieli wypierdalać miliardy na bayraktary kosztem chociażby służby zdrowia…

  3. Zastanawiam się jak to jest, że wszystko wokół Kijowa walczy, a Kijów sobie stoi spokojny. Jak gdyby nigdy nic prezydenci i premierzy z różnych krajów sobie tam przyjeżdżają jak na wakacje. Przypadkiem nie ma żadnej szansy, że jakaś wyrzutnia rakiet wyceluje w nich?

  4. Prawda jest taka, że Duda nosił teczki za zerem i był nikomu bliżej nieznanym politykiem. Jego kandydatura miała być taka jak Patryka Jakiego – nijaka, żeby tylko godnie przegrać. Każdy nim pogardzał i on pewnie sam nie wierzył, że ma jakąkolwiek moc sprawczą. Nie miał wsparcia nigdzie i pozostało mu trwać w tej machinie pisowskiej. Jak go ameryka wzięła pod swoje skrzydła nagle działa tak, jak powinien od początku. Nie jest to jednak wielka przemiana. On nie jest mężem stanu, ale to co robi teraz trzeba chwalić, nawet wśród tego obrzydliwego środowiska są stłamszeni ludzie co faktycznie chcą dobrze. Niestety ruskimi metodami są oni marginalizowani. Szoda, że taka Nowoczesna nie miała pod sobą takiej dobrze działającej politycznej infrastruktury bo mogłaby zrobić sporo dobrego dla naszego kraju. A naród nie byłby tak naznaczony tym bezsensownym socjalizmem. Teraz nawet Tusk gada takie rzeczy, że przecierałem oczy ze zdumienia. Prawdopodobnie inaczej sie nie da wygrać już wyborów

Leave a Reply