
Rzuciło mi się w oczy, że wątki pomocy psychologicznej, porady, różnorakie podejrzenia zaburzeń, depresji przewijają się tutaj wyjątkowo często. Zdaję sobie sprawę oczywiście, że o wiele łatwiej spotkać się z takimi pytaniami w internecie jak bezpośrednio, dużo osób tutaj jest w wieku młodym wieku i szuka wsparcia, itp natomiast i tak skala tego wydaje mi sie ogromna. Kiedyś w Angorze natomiast natknąłem się na ten [artykuł](https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:Ph0hZ1RrUbQJ:https://archiwum.rp.pl/artykul/1259730-Jak-dobrze-wygladac-po-smierci.html+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl) \- to jest akurat okrojona wersja, ale clue jest wyrażone. Generalnie zaciekawił mnie ten pogląd stąd moja ankieta
[View Poll](https://www.reddit.com/poll/u3qbc1)
6 comments
Wierzącą w co? Komu? Czemu?
Brakuje: Jestem osobom niewierzącą, miałem problemy tego typu i sam sobie z nimi poradziłem.
Ja uważam, że z faktu, że katolicyzm (bo o nim mowa w artykule) posiada w swoim systemie mechanizmy penalizujące nieprawidłowości na tle psychicznym (wśród nich depresja i myśli samobójcze), podejrzewam, że ankiety poruszające takie tematy – jako że osoba ankietowana podaje informacje na swój temat – będą miały zaniżone statystyki dla osób religijnych jeśli chodzi o te problemy.
Zaś wszelkie korzyści (m.in te psychiczne) wynikające z religijności (m.in. społeczność, możliwość refleksji, bądź uczucie struktury w codziennym życiu) można również osiągnąć na inny sposób, bez wciągania do tego religii (np. poprzez hobby, mindfulness oraz planowanie dnia).
Dodatkowo, gość podaje statystyki, nie podaje źródeł. Hmm.
Pan Święcicki jest osobą religijną i prowadzi też zajęcia np. dla kapelanów – zapewne całkiem niezły hajsik przytula więc jest oczywiste że będzie lansował pewną linię polityczną.
Jestem osobą wierzącą, niepraktykującą, i sama jestem psychologiem 😀
W takiej ankiecie to zobaczysz tyle, że na subie jest dużo więcej niewierzących. Musiałbyś te dane porównać z liczbą osób wierzących/niewierzących na r/polska i dopiero wtedy byś mógł stwierdzić czy jest jakaś dysproporcja w kontekście korzystania z usług psychologów.