Hehe, dalej finansujemy reżimy i mamy pośrednio krew na rękach, albo wykańczamy planetę i popełniamy masowe samobójstwo. I love it! Kill us all.
Kocham stwiedzenie “wdrażając strategię na rzecz klimatu, nie można doprowadzić do wzrostu ubóstwa ani zachwiać sprawiedliwością społeczną”, podczas kiedy patrycjusze tego świata z równym zapałem dążą zarówno do zniszczenia klimatu, jak i pogorszenia nierówności społecznych.
Trochę podejrzane
Czyli kraje importujące zboża mają do wyboru umrzeć z głodu lub zaszkodzić klimatowi? Hm, ciekawe co wybiorą.
Treść tego artykułu nijak się ma do tego, że duża część światowej produkcji żywności jest niszczona z braku chętnych do zakupu. To dotyczy również krajów relatywnie biednych (np. Indie). Pomijam, że w przypadku zbóż często nie dochodzi nawet do zbiorów (bo się nie opłaca). 🙁
Treść tego artykułu nijak się ma do tego, że duża część światowej produkcji żywności jest niszczona z braku chętnych do zakupu. To dotyczy również krajów relatywnie biednych (np. Indie). Pomijam, że w przypadku zbóż często nie dochodzi nawet do zbiorów (bo się nie opłaca). 🙁
6 comments
Hehe, dalej finansujemy reżimy i mamy pośrednio krew na rękach, albo wykańczamy planetę i popełniamy masowe samobójstwo. I love it! Kill us all.
Kocham stwiedzenie “wdrażając strategię na rzecz klimatu, nie można doprowadzić do wzrostu ubóstwa ani zachwiać sprawiedliwością społeczną”, podczas kiedy patrycjusze tego świata z równym zapałem dążą zarówno do zniszczenia klimatu, jak i pogorszenia nierówności społecznych.
Trochę podejrzane
Czyli kraje importujące zboża mają do wyboru umrzeć z głodu lub zaszkodzić klimatowi? Hm, ciekawe co wybiorą.
Treść tego artykułu nijak się ma do tego, że duża część światowej produkcji żywności jest niszczona z braku chętnych do zakupu. To dotyczy również krajów relatywnie biednych (np. Indie). Pomijam, że w przypadku zbóż często nie dochodzi nawet do zbiorów (bo się nie opłaca). 🙁
Treść tego artykułu nijak się ma do tego, że duża część światowej produkcji żywności jest niszczona z braku chętnych do zakupu. To dotyczy również krajów relatywnie biednych (np. Indie). Pomijam, że w przypadku zbóż często nie dochodzi nawet do zbiorów (bo się nie opłaca). 🙁