Bo lasy państwowe nie troszczą się o status i zdrowie lasów, borów i puszcz w tym kraju tylko o zarobek na plantacjach. Pamiętasz co się niedawno działo z puszczą Białowieską pod pretekstem kornika?
Rośnie ? Monokultury leśne, to nic dobrego. Jeśli już, to sadzą sobie nowe drzewka – równiutko w rzędach, żeby je za kilkanaście lat wyciąć.
1. Wytnij w pień tysiącletni bór.
2. Nasadź choinek do wycięcia za lat trzy.
3. dLaCzEgO lAsY pAŃsTwOwE sĄ TaK bArDzO kRyTyKoWaNe PrZeZ wIeLe ŚRoDoWiSk SkOrO lEsIsToŚĆ W pOlScE rOŚnIe?
Jeżeli wytniemy dziesięć hektarów stuletniego lasu i na dwudziestu hektarach posadzimy w rzędach sadzonki sosny to “lesistość wzrosła”.
I co z tego?
Jak się człowiek przejdzie na spacer po takim “lesie” to płakać się chce, emisje gazów cieplarnianych rosną (bo młode lasy są emiterami netto przez uwalnianie węgla z gleby), bioróżnorodność spada, jedyne co rośnie to stan konta bankowego Lasów Polskich.
Bo większość to nie lasy a plantacje desek.
Lasy Państwowe to jest ogromny majątek, wokół takiego majątku zawsze toczy się walka o duże interesy i dużą kasę.
Nie macie wrażenia, że to jeden z koronnych przykładów tematów o którym zdecydowana większość gówno wie, ale zdecydowana większość ma wyraziste ostre opinie?
I nie przesądzając w jedną czy drugą stronę (czy lesnicy odwalaja super robotę czy wręcz przeciwnie). Co jest śmieszne chodzi O LASY a nie jakieś nie wiem, drogi krajowe, szpitale czy coś. Jak to się stało, że taki temat sie upolitycznił?
Obstawiam, że afera wokół Puszczy Białowieskiej czy doliny Rospudy.
Odpowiedź, skuteczna akcja propagandowa Kremla przy okazji wycinki w puszczy
Może dlatego, że wycinają lasy blisko miast, gdzie ludzi to obchodzi, a sadzą tam, gdzie nikt nie widzi. Ale nie znam się, to taki mój strzał na ślepo.
Bo rządzi PiS. Gdyby rządziła PO i kazała wszystko wyciąć w pizdu, ci sami ludzie byliby tym zachwyceni.
Ja krytykuje lasy państwowe że strasznie dużo jest wycinanych lasów gdzie się nie pójdzie spodka się wycięty kawałek lasu. Ja wolę jak są prywatne bo w górach większość to lasy prywatne nie wycina się tego za dużo tylko na własne potrzeby
Co znaczy rośnie? czy malutkie drzewko które zostało świeżo zasadzone to lesistość? Czy grube 50 letnie drzewo jest tak samo wartościowe jak 1 roczne drzewko? Wkurwia mnie takie coś, raz już z jednym “ekspertem” się pokłóciłem o ten wysryw, wycinamy w chuj lasu nie wiadomo po co.
Mieszkam dosłownie otoczony lasem, wieś, ładna rozbudowana, nowoczesne budynki, cywilizacja, internet, kanalizacja, asfalt sklepy, nowa kolej – żyć nie umierać. Obok piękny lasek. Ktoś swierdził że kawałek tej ziemi to jego więc wyciął w pień wszystko brzydko, krzywo i teraz wygląda to tak, jakby niedawno przeszła tu trąba powietrzna. Dodatkowo ludzie nie dbają o las, wycinają jakieś starocie (bo wspólnota) ryją mech i piach, zostawiają pocięte gałęzie.
Sprzątam lasy co weekend i zawsze przyniosę kurwa co najmniej dwa wory posegregowanych śmieci. Gówno mamy nie zalesienie, Polska stepowieje, nie dbamy o środowisko nawet o tak drobne rzeczy jak mikroklimat – mech, porosty. Zaorajmy bo drzewo.
Hejtuje się bo prowadzą agresywną gospodarkę leśną, często nie biorąc pod uwagę jakie tereny przekształcają. Byle wyprodukować materiał i go opierdo…
Krytykowane dlatego że wycinają z u wielbieniem te o dużej wartości przyrodniczej tak jakby to były deski, nic więcej.
Bo wycinanie starych drzew przynosi wieksza szkode dla ekosystemu niz zasadzenie nowych przynosi pozytku.
15 comments
Bo lasy państwowe nie troszczą się o status i zdrowie lasów, borów i puszcz w tym kraju tylko o zarobek na plantacjach. Pamiętasz co się niedawno działo z puszczą Białowieską pod pretekstem kornika?
Rośnie ? Monokultury leśne, to nic dobrego. Jeśli już, to sadzą sobie nowe drzewka – równiutko w rzędach, żeby je za kilkanaście lat wyciąć.
1. Wytnij w pień tysiącletni bór.
2. Nasadź choinek do wycięcia za lat trzy.
3. dLaCzEgO lAsY pAŃsTwOwE sĄ TaK bArDzO kRyTyKoWaNe PrZeZ wIeLe ŚRoDoWiSk SkOrO lEsIsToŚĆ W pOlScE rOŚnIe?
Jeżeli wytniemy dziesięć hektarów stuletniego lasu i na dwudziestu hektarach posadzimy w rzędach sadzonki sosny to “lesistość wzrosła”.
I co z tego?
Jak się człowiek przejdzie na spacer po takim “lesie” to płakać się chce, emisje gazów cieplarnianych rosną (bo młode lasy są emiterami netto przez uwalnianie węgla z gleby), bioróżnorodność spada, jedyne co rośnie to stan konta bankowego Lasów Polskich.
Bo większość to nie lasy a plantacje desek.
Lasy Państwowe to jest ogromny majątek, wokół takiego majątku zawsze toczy się walka o duże interesy i dużą kasę.
Nie macie wrażenia, że to jeden z koronnych przykładów tematów o którym zdecydowana większość gówno wie, ale zdecydowana większość ma wyraziste ostre opinie?
I nie przesądzając w jedną czy drugą stronę (czy lesnicy odwalaja super robotę czy wręcz przeciwnie). Co jest śmieszne chodzi O LASY a nie jakieś nie wiem, drogi krajowe, szpitale czy coś. Jak to się stało, że taki temat sie upolitycznił?
Obstawiam, że afera wokół Puszczy Białowieskiej czy doliny Rospudy.
Odpowiedź, skuteczna akcja propagandowa Kremla przy okazji wycinki w puszczy
Może dlatego, że wycinają lasy blisko miast, gdzie ludzi to obchodzi, a sadzą tam, gdzie nikt nie widzi. Ale nie znam się, to taki mój strzał na ślepo.
Bo rządzi PiS. Gdyby rządziła PO i kazała wszystko wyciąć w pizdu, ci sami ludzie byliby tym zachwyceni.
Ja krytykuje lasy państwowe że strasznie dużo jest wycinanych lasów gdzie się nie pójdzie spodka się wycięty kawałek lasu. Ja wolę jak są prywatne bo w górach większość to lasy prywatne nie wycina się tego za dużo tylko na własne potrzeby
Co znaczy rośnie? czy malutkie drzewko które zostało świeżo zasadzone to lesistość? Czy grube 50 letnie drzewo jest tak samo wartościowe jak 1 roczne drzewko? Wkurwia mnie takie coś, raz już z jednym “ekspertem” się pokłóciłem o ten wysryw, wycinamy w chuj lasu nie wiadomo po co.
Mieszkam dosłownie otoczony lasem, wieś, ładna rozbudowana, nowoczesne budynki, cywilizacja, internet, kanalizacja, asfalt sklepy, nowa kolej – żyć nie umierać. Obok piękny lasek. Ktoś swierdził że kawałek tej ziemi to jego więc wyciął w pień wszystko brzydko, krzywo i teraz wygląda to tak, jakby niedawno przeszła tu trąba powietrzna. Dodatkowo ludzie nie dbają o las, wycinają jakieś starocie (bo wspólnota) ryją mech i piach, zostawiają pocięte gałęzie.
Sprzątam lasy co weekend i zawsze przyniosę kurwa co najmniej dwa wory posegregowanych śmieci. Gówno mamy nie zalesienie, Polska stepowieje, nie dbamy o środowisko nawet o tak drobne rzeczy jak mikroklimat – mech, porosty. Zaorajmy bo drzewo.
Hejtuje się bo prowadzą agresywną gospodarkę leśną, często nie biorąc pod uwagę jakie tereny przekształcają. Byle wyprodukować materiał i go opierdo…
Krytykowane dlatego że wycinają z u wielbieniem te o dużej wartości przyrodniczej tak jakby to były deski, nic więcej.
Bo wycinanie starych drzew przynosi wieksza szkode dla ekosystemu niz zasadzenie nowych przynosi pozytku.