A jakby wielkanoc wypadła 10 kwietnia? To by dopiero było święto.
A gdyby tak zapomnieć obu śmieci?
Jeden z nich zapoczątkował sekte
A drugi po prostu wkurwia
Śmierć Jezusa obchodzimy w każdy piątek, a nawet codziennie.
A to “raz w roku”, trwa 40 dni, intensywne obchody tydzień.
Prezydent przynajmniej istniał więc jest to całkiem sensowne
Bo prezydent jest bóstwem lunarnym. Jak się poczyta prace religoznawcze to staje się to oczywiste, pomijając nawet film z dzieciństwa, mamy jeszcze cudowną podróż po niebie, walkę z bóstwem solarnym – Władimirem, odrodzenie po czasie jako identyczny brat bliźniak. No i te miesięcznice.
“Hołdowanie zabobonnym praktykom niesie ze sobą zagrożenie dla życia duchowego”
8 comments
A jakby wielkanoc wypadła 10 kwietnia? To by dopiero było święto.
A gdyby tak zapomnieć obu śmieci?
Jeden z nich zapoczątkował sekte
A drugi po prostu wkurwia
Śmierć Jezusa obchodzimy w każdy piątek, a nawet codziennie.
A to “raz w roku”, trwa 40 dni, intensywne obchody tydzień.
Prezydent przynajmniej istniał więc jest to całkiem sensowne
Bo prezydent jest bóstwem lunarnym. Jak się poczyta prace religoznawcze to staje się to oczywiste, pomijając nawet film z dzieciństwa, mamy jeszcze cudowną podróż po niebie, walkę z bóstwem solarnym – Władimirem, odrodzenie po czasie jako identyczny brat bliźniak. No i te miesięcznice.
“Hołdowanie zabobonnym praktykom niesie ze sobą zagrożenie dla życia duchowego”
(http://www.nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/stara_strona/numery/062009/11.html)
Jaki kraj takie obchody.
Dlaczego śmierć papieża świętujemy codziennie?