W krajach europejskich a kilku krajów brakuje. Powinno być napisane w uni europejskiej.
Z benzyną i dieslem sprawa jest dość złożona.
Sporo tych paliw jest importowanych z Rosji (tak dokładniej to ropa naftowa jest importowana, ale to szczegół). Przed wojną dla Polski było to 60%. A ropa to jest główne źródło kasy dla Kremla. Europa musi przestać ją importować chociażby po to, żeby nie wspierać zbrodniczego reżimu w Rosji. Aha no i też ze względu na zmianę klimatu.
Jest na to parę sposobów – nie mówię tu tylko o “działaniach indywidualnych” (czyli bezczelnej kampanii propagandowej BP). To są działania, które musi podjąć rząd, żeby transport nie samochodowy stał się znacznie bardziej atrakcyjny a jednocześnie transport samochodowy stał się znacznie mniej atrakcyjny (może nam się to nie podobać, ale marchewka bez kija mało pomoże).
Te podwyżki cen paliw są jakimś (dość marnym) sposobem na zniechęcanie ludzi do samochodów. Nie wiele to pomoże bez promocji alternatyw i jedynie co faktycznie zrobi to pozwoli na większe zarobki koncernom paliwowym
Bo nas stać po prostu!
Jakby wojna uderzyla w rynek ziemniakow to by Polska sie chwalila odwrotnymi slupkami.
Po prostu kwestia produkcji domowej.
I to na zniżce podatkowej, mamy to!
Podziękujcie Orlenowi, który wywindował marże o kosmiczne %%%
6 comments
W krajach europejskich a kilku krajów brakuje. Powinno być napisane w uni europejskiej.
Z benzyną i dieslem sprawa jest dość złożona.
Sporo tych paliw jest importowanych z Rosji (tak dokładniej to ropa naftowa jest importowana, ale to szczegół). Przed wojną dla Polski było to 60%. A ropa to jest główne źródło kasy dla Kremla. Europa musi przestać ją importować chociażby po to, żeby nie wspierać zbrodniczego reżimu w Rosji. Aha no i też ze względu na zmianę klimatu.
Jest na to parę sposobów – nie mówię tu tylko o “działaniach indywidualnych” (czyli bezczelnej kampanii propagandowej BP). To są działania, które musi podjąć rząd, żeby transport nie samochodowy stał się znacznie bardziej atrakcyjny a jednocześnie transport samochodowy stał się znacznie mniej atrakcyjny (może nam się to nie podobać, ale marchewka bez kija mało pomoże).
Te podwyżki cen paliw są jakimś (dość marnym) sposobem na zniechęcanie ludzi do samochodów. Nie wiele to pomoże bez promocji alternatyw i jedynie co faktycznie zrobi to pozwoli na większe zarobki koncernom paliwowym
Bo nas stać po prostu!
Jakby wojna uderzyla w rynek ziemniakow to by Polska sie chwalila odwrotnymi slupkami.
Po prostu kwestia produkcji domowej.
I to na zniżce podatkowej, mamy to!
Podziękujcie Orlenowi, który wywindował marże o kosmiczne %%%