Coś podejrzanie szerokie te chodniki i nie ma na nich rowerów i samochodów…
r/fuckcars ??!!
Przecież ulice też są dla ludzi. Samochodem kieruje człowiek.
Nie wiem z jakiego kraju jest ten rysownik naprawdę, ale szwedzkiej zebry to on chyba nie widział.
A mnie wkurwia antysamochodziarstwo. Nawet na tym rysunku ironicznie są witryny sklepów, gdzie towar jest oczywiście teleportowany.
Uh oh society
Z samochodów korzystają ludzie jak coś, warto o tym pamiętać.
W tym wątku: ludzie, którzy nie zrozumieli przekazu rysunku. “Samochody też są dla ludzi”, “towary do sklepów dostarcza się samochodami”, itp.
STFU
[deleted]
Antysamochodziarze to jeden z odłamów szurii który jest dla mnie kompletnie niedostępny mentalnie jak plaskoziemcy xD
r/jebacsamochody
Ludzie którzy się podniecają walka klas niezależnie czy to piesi/samochód czy biedni/bogaci nie różnią się niczym od małp które się obrzucają odchodami.
Ten plakat jest po prostu bezsensu, chyba że artysta zakłada, że ludzie powinni wszędzie chodzić. Gdyby jeszcze na tych chodnikach było pełno ludzi, ale tak to wychodzi na to, że samochodom “oddajemy” przestrzeń, która i tak nie jest potrzebna.
Jak by nie bylo drog dla aut to by zaraz deweloperzy nastawiali tam budynkow i nie byloby zadnej otwartej przestrzeni.
hahaha xD
Ta kładka powinna być zwodzona powiązane ze światłami ;]
To jest jakies ahistoryczne narzekanie. Samochody nie zajęły miejsca chodnika i łąk kwietnych przeznaczonych dla przechodniów, a brukowane ulice dla koni i dorożek. Ulice byle zasran, pełne much i równie tłoczne co dzisiaj. Kiedyś to było… Nie nie było
A wcześniej dla dorożek..
Tylko dlatego, że autor rysunku chodzi wszędzie piechotą, nie znaczy że tak wygląda rzeczywistość. Albo następnym razem niech dowiezie wodę do biurowca, czy mąke do lokalnej cukierni na rowerze. Samochody i dostawczaki, autobusy i tramwaje to esencja dobrze funkcjonującej logistyki miejskiej i są czymś więcej niż tylko złem koniecznym, raczej urojonym.
ale był bóldupizm na JM gdy to wrzuciłem jakiś czas temu wszystkie chłopki roztropki i konfiarze się zagotowali.
Totalna manipulacja. Nigdzie nie ma tak małych chodników i nigdzie nie ma tak cienkich przejść dla pieszych. Co więcej ulice są nie tylko dla samochodów i nawet nie chodzi mi o to autobusy, ale również dla rowerów i motocykli. A najważniejsze – samochody to nie jest jakiś osobny gatunek na tej planecie. To nasze narzędzie. Nasze – ludzi. Drogi są dla nas. Nie dla samochodów.
Zresztą to też takie sugerowanie, jakby bez samochodów nie było dróg. A te istniały przed ich powstaniem i był zajęte przez tysiące koni, które srały gdzie popadnie.
Zresztą to tak samo, jakby pokazać ile zajmują domy. I że należałoby wyrzucić posiadanie domów. Każdy powinien mieszkać w bloku. Ile to dopiero wolnej przestrzeni publicznej by było. Jakby to przestawić na tym rysunku to chodniki i przejścia byłyby już tylko jakimiś małymi nitkami.
r/im14andthisisdeep
Jako wielki fan Adama cośtam, mam podobną wizję i zgadzam się z tym że w miastach zabrano ogromną ilość przestrzeni. Na szczęście jeszcze w Lublinie nie jest tak źle (tam gdzie najczęściej bywam), ale mogło by być lepiej
23 comments
Coś podejrzanie szerokie te chodniki i nie ma na nich rowerów i samochodów…
r/fuckcars ??!!
Przecież ulice też są dla ludzi. Samochodem kieruje człowiek.
Nie wiem z jakiego kraju jest ten rysownik naprawdę, ale szwedzkiej zebry to on chyba nie widział.
A mnie wkurwia antysamochodziarstwo. Nawet na tym rysunku ironicznie są witryny sklepów, gdzie towar jest oczywiście teleportowany.
Uh oh society
Z samochodów korzystają ludzie jak coś, warto o tym pamiętać.
W tym wątku: ludzie, którzy nie zrozumieli przekazu rysunku. “Samochody też są dla ludzi”, “towary do sklepów dostarcza się samochodami”, itp.
STFU
[deleted]
Antysamochodziarze to jeden z odłamów szurii który jest dla mnie kompletnie niedostępny mentalnie jak plaskoziemcy xD
r/jebacsamochody
Ludzie którzy się podniecają walka klas niezależnie czy to piesi/samochód czy biedni/bogaci nie różnią się niczym od małp które się obrzucają odchodami.
Ten plakat jest po prostu bezsensu, chyba że artysta zakłada, że ludzie powinni wszędzie chodzić. Gdyby jeszcze na tych chodnikach było pełno ludzi, ale tak to wychodzi na to, że samochodom “oddajemy” przestrzeń, która i tak nie jest potrzebna.
Jak by nie bylo drog dla aut to by zaraz deweloperzy nastawiali tam budynkow i nie byloby zadnej otwartej przestrzeni.
hahaha xD
Ta kładka powinna być zwodzona powiązane ze światłami ;]
To jest jakies ahistoryczne narzekanie. Samochody nie zajęły miejsca chodnika i łąk kwietnych przeznaczonych dla przechodniów, a brukowane ulice dla koni i dorożek. Ulice byle zasran, pełne much i równie tłoczne co dzisiaj. Kiedyś to było… Nie nie było
A wcześniej dla dorożek..
Tylko dlatego, że autor rysunku chodzi wszędzie piechotą, nie znaczy że tak wygląda rzeczywistość. Albo następnym razem niech dowiezie wodę do biurowca, czy mąke do lokalnej cukierni na rowerze. Samochody i dostawczaki, autobusy i tramwaje to esencja dobrze funkcjonującej logistyki miejskiej i są czymś więcej niż tylko złem koniecznym, raczej urojonym.
ale był bóldupizm na JM gdy to wrzuciłem jakiś czas temu wszystkie chłopki roztropki i konfiarze się zagotowali.
Totalna manipulacja. Nigdzie nie ma tak małych chodników i nigdzie nie ma tak cienkich przejść dla pieszych. Co więcej ulice są nie tylko dla samochodów i nawet nie chodzi mi o to autobusy, ale również dla rowerów i motocykli. A najważniejsze – samochody to nie jest jakiś osobny gatunek na tej planecie. To nasze narzędzie. Nasze – ludzi. Drogi są dla nas. Nie dla samochodów.
Zresztą to też takie sugerowanie, jakby bez samochodów nie było dróg. A te istniały przed ich powstaniem i był zajęte przez tysiące koni, które srały gdzie popadnie.
Zresztą to tak samo, jakby pokazać ile zajmują domy. I że należałoby wyrzucić posiadanie domów. Każdy powinien mieszkać w bloku. Ile to dopiero wolnej przestrzeni publicznej by było. Jakby to przestawić na tym rysunku to chodniki i przejścia byłyby już tylko jakimiś małymi nitkami.
r/im14andthisisdeep
Jako wielki fan Adama cośtam, mam podobną wizję i zgadzam się z tym że w miastach zabrano ogromną ilość przestrzeni. Na szczęście jeszcze w Lublinie nie jest tak źle (tam gdzie najczęściej bywam), ale mogło by być lepiej
Comments are closed.