Na granicy randomowe łebki założyły kamizelki z napisem POLICE i nielegalnie dokonywały kontroli przejeżdżających samochodów. Politycy PiS i konta prawicowe teraz ich bronią, że oni nie podszywali się pod policjantów, tylko są z miasta o nazwie Police.

by DeszczJesienny

27 comments
  1. No tak chyba prawnie, kamizelke se może ubrać każdy, po to funkcjonariusz podczas kontroli jest zobowiązany do legitymizacji samego siebie, żeby obywatel wiedział z kim rozmawia, jak masz jakiekolwiek wątpliwości możesz zadzwonić na policje, powiedzieć że panowie którzy dokonują kontroli mają podejrzenie wyglądające identyfikatory i pan policjant przyjedzie i sprawdzi xD

  2. Ogólnie rzecz biorąc, to czy nie powinny tam wjechać służby na pełnej? W końcu takimi działaniami oni usiłują podważać monopol państwa na przemoc, rzucając wprost wyzwanie istniejącemu porządkowi systemowemu. Nie ma na to żadnych odpowiednich przepisów?

  3. To znaczy żeby hyć adwokatem diabła jak robili to w Policach to w sumie te kamizelki nielegalne chyba jakoś nie były wszak autobus ze Szczecina do Polic też ma olbrzymi napis POLICE a z radiowozem go nikt nie myli. Inna rzecz że “ochrona granic” to jednak musi być nielegalne

  4. Bo to przejście graniczne obok miejscowości która nazywa się Police, zachodniopomorskie

  5. Art. 227. KK [Przywłaszczenie funkcji publicznej]
    Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
    Tyle. Ale że mamy państwo z kartonu, a rządzący nie mają jaj, bo boją się bandytów od Bąkiewicza i tych z PiS…

  6. właśnie się zastanawiałem, jaki paragraf na podszywanie się pod funkcjonariusza policji byłby tutaj zastosowany.

  7. Sory że pytam ale, czy udawanie policjanta nie jest nie legalne w Polsce? U nas w Anglii takie coś może być karane.

  8. wsadzić ich na rok za paragraf z kodeksu karnego i tyle.

  9. Osoby jeżdżące na motorach często pajacują w podobny sposób zakładając kamizelki odblaskowe z napisem “POLSKA”.

    https://preview.redd.it/0bvw10c1pvaf1.png?width=620&format=png&auto=webp&s=b6691bd5420b5758e91833cdbf8aa6e2eb9f3abd

    [https://image.ceneostatic.pl/data/products/96434286/9ef67aad-2692-4f4b-98fb-780baa0e6336_i-kamizelka-odblaskowa-na-motor-policja-polska.jpg](https://image.ceneostatic.pl/data/products/96434286/9ef67aad-2692-4f4b-98fb-780baa0e6336_i-kamizelka-odblaskowa-na-motor-policja-polska.jpg)

  10. To ochotnicy z miasta Police. Po polsku właściwe słowo to policja. Ale tak nie powinni zajmować się tym obywatele tylko odpowiednie służby. Już nawet Niemcy nie wierzą w bajeczki o Europie bez granic.

  11. niechby mi taki przychlast spróbował zatrzymać samochód, który prowadzę – mam zawsze włączoną kamerkę i do tego pod ręką komórkę – oczywiście bym ich nie pozabijał, wiadomo, ale na pewno bym się nie zatrzymał i drzwi nie otworzył; każdą próbę zatrzymania bym traktował jako próbę napaści i odpowiednio się przed taką napaścią bronił

    i nie wyzywajcie mnie proszę od klawiaturowych wojowników – jestem za stary i mam zbyt niską tolerancję na takich łachudrów, a do tego nagrania stanowiące żelazny dowód w razie czegokolwiek

  12. Ukarać ich i tyle, ja rozumiem że teraz jest afera z Niemcami wysyłającymi nam losowych ludzi przez granicę, ale banda łebków larpujących jako straż graniczna nic tu nie pomaga.

  13. Bo oni są z Polic. Jeny, ludzie zluzujcie, gdzie Was ciśnie.

  14. Identyfikują się jako POLICE, nie bądź policefobem…

  15. Trzeba przyznać, znaleźli perfekcyjna wymówkę xD
    A tak na serio to podszywanie sie pod jakiekolwiek służby jest karalne, dlaczego do tej pory nikt nie zrobił z tym porządku?

  16. Gdyby chronili granic nie było by potrzeby tego robić.

  17. Czemu się samochody zatrzymują? Gaz do dechy i trąbić, jeżeli stoją na jezdni jak się nie usuną to będzie ich problem, że tam stali. Poza tym, gdzie jest policja albo straż miejska? Podszywanie się pod służby karalne jest przecież.

Comments are closed.