Cześć. Piszę ten post trochę w nerwach. Dzisiaj, po kilku latach posiadania prawa jazdy, zarysowałem tacie samochód. Chcę pokryć że swojej kieszeni szkodę, I jutro popytam w różnych zakładach, ale nie daje mi to spokoju. Czy po tych zdjęciach, jest ktoś w stanie podać chociażby widełki, ile taka naprawa może kosztować? Zdaje sobie sprawę, że przez internet nikt mi nie poda dokładnej wyceny, ale chciałbym chociaż wiedzieć, na co się szykować. Zdjęcia nie są najwyżej jakości, bo w garażu jest dosyć słabe światło.

View post on imgur.com


11 comments
  1. Na podstawie braku miasta i słabych zdjęć a także mojej umiejętności googlania (googiel mówi 200-500 per rysa) oraz Instytutu Danych z Dupy, wyceniam całość na 17 karatów, dwa kurze jajka i 30 złotych dublonów.

  2. Na moje całe nadkole do roboty. Nie siedzę aktualnie w cenach ale 5 stówek to nie będzie nic nadzwyczajnego.
    Tak czy inaczej nie masz się czym denerwować. Nie pogiąłeś podłużnic tylko zarysowałeś nadkole. To niestety może się zdarzyć i to zdarzyć każdemu.
    Grunt to wyciągnąć wnioski z tego co zrobiłeś nie tak jak powinieneś i więcej już tak nie robić.
    To tylko samochód.

  3. Upewnij sie czy auto starego ma ubezpieczenie AC, moze to sie da ogarnac przez ubezpieczenie a najwyzej ojcu dorzucisz sie do nastepnej polisy jak bedzie trzeba oplacic.

  4. Ze zdjęcia trudno wywnioskować według mnie czy zarysowane jest do podkładu czy została farba z otartego obiektu. Najpierw spróbuj oszczędnościowo przetrzeć pasta do polerki typu Tempo. Tego typu uszkodzenie liczone jest z reguły jako naprawa elementu, średnio 350 zł w sieciowych serwisach pokroju S plus, 200-250 zł w serwisie u Cześka.

  5. Moje (nie ojca) jeździ z takimi rysami już x lat. W zyciu bym nie wydal pieniędzy na lakierowane chyba, że przed sprzedażą żeby odpicowac

  6. Ze zdjęcia wnioskuję uszkodzenie aż do plastiku, więc żadne polerowanie nie pomoże.
    Aktualna średnia cena za element to 500 zł więc nie nastawiaj się na mniej. Ja za malowanie trzech elementów zapłaciłem 2000, ale powierzchnia każdego była większa niż nadkola.
    Najlepiej nie robić u Januszy, lakiernik z prawdziwego zdarzenia o faktura.
    Przy odbiorze dokładne obejrzenie elementu z latarką led, bo inspekcyjnej zapewne nie masz.
    Nastaw się że odcień ma prawo się różnić, ale nie może być skórki pomarańczy (chyba że samochód od nowości takową posiada) ani żadnych rys czy dyskoloracji.

  7. Na pocieszenie napiszę, że może i to pierwszy raz, ale pewnie nie ostatni. Przez lata trochę się ocierek zbiera. Więc na luzie.

  8. Miałem coś podobnego, nawet jeszcze bardziej. Lakiernik mi to “zaczarował” i jest niewidoczne dla osoby, która nie wie. W razie czego zawsze robię zdjęcia przed, żeby późniejszy kupujący nie zarzucił mi, że ukrywam grubszą sprawę. Po całej akcji samochód dałem do polerowania (ale to nie trzeba) i tego nie widać. dałem 200 zł za usunięcie, ale to było 2 lata temu i jeszcze w małej miejscowości. Jeżeli tak się nie da, to musisz malować element. Natomiast, tak jak inni napisali cena zależy od tego, czy jedziesz do zakładu Mietek&Zdzisiek, czy do bardziej profesjonalnego miejsca. Dodatkowo cena zależy od wielkości miejscowości. Taniej to zrobisz w Pierdziszewicach, niż np. Gdańsku. Natomiast ceny na pewno podskoczyły od tego czasu. W miejscowości, w której mieszkam lakierowanie elementu kosztuje od 200-700 zł. Takie są widełki. Najlepiej będzie, jak pojedziesz w kilka miejsc i zapytasz się ile Ci za to wezmą.

Leave a Reply