Warszawa. Radni chcą szerokiej drogi dla samochodów zamiast rowerostrady na Trasie Tysiąclecia

9 comments
  1. > – Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, że w ramach tej proponowanej konsultacji na tym obszarze, gdzie miała być przeprowadzona duża trasa, nagle pojawia się po stronie Pragi Południe kilkanaście nowych obiektów. To są głównie obiekty mieszkalne. W samej bliskości Dworca Wschodniego, tuż przy samych torach, przy wielkiej składnicy kolejowej ma powstać akademik. To nie jest miejsce odpowiednie, żeby taką infrastrukturę budować – podkreślił.

    Zamiast tony asfaltu buduje się mieszkania i akademiki dla młodych – kogo boli dupa? Prawaków. Przecież Kaleta i reszta sami się orają.

  2. Ktoś chyba się naoglądał za dużo paskudnych amerykańskich miast. Jak tak dalej to będzie u nas wyglądać to powstanie polskie r/fuckcars

  3. Warszawa i pedalarze, dramat.

    Ani jedni ani drudzy jeździć nie potrafią to i poszerzanie ulic nie pomoże.

    BTW, droga asfaltowa jest dla samochodów, chodnik jest dla rowerów. Jeśli nadal masz z tym problem to nie powinieneś nawet patrzeć na jakikolwiek środek osobistej lokomocji.
    Tona złomu vs 70kg fit vege idioty to wynik z góry przesądzony.

  4. Najciekawsze pytanie w tym wszystkim to o te nagle pojawiające się w planie budynki na terenach zarezerwowanych pod Trasę Tysiąclecia – właściciele zarobią na zmianie planu grube miliony. Komu ratusz chce zrobić taką przysługę?

  5. Większość ludzi ocenia przez pryzmat obecnego wieku, a obstawiam że większość tutaj jest nadal w szkole/na studiach. Z tej perspektywy więcej dróg = zło. Sytuacja się zmienia, jak już człowiek ma to auto, rodzinę i zaczyna pracować. Wtedy zaczyna chcieć bardziej rozwiniętej strefy komunikacyjnej, podobnie jak na zachodzie, gdzie nie trzeba spędzać pół dnia w korkach. I tak, w sytuacji posiadania rodziny – jestem ciekawy gdzie będą wasze argumenty typu “przesiądź się na rower/komunikację”. No i nie porównujmy tego do stoilic europejskich, gdzie jednak infrastruktura metra jest dobrze rozwinięta (nawet w Pradze), że wtedy można sobie auto faktycznie podarować. Dobijająć do 30 zobaczycie jak bardzo perspektywa się zmienia i sami się zamienicie w tych dziadów, których tak bardzo za młodu nienawidzicie. Życie. 😛

  6. Jedne sensowne rozwiązanie, to takie w którym ilość interakcji pieszych/rowerzystów z samochodami jest ograniczona do minimum. Ani nikt nie chce iść obok 3 pasmowej drogi, ani nikt nie chce jechać autem i stale się przejmować pieszymi. Nie chodzi mi i o to, żeby auta wepchać do tuneli, czy każde przejście zamienić na podziemne. Rozwiązaniem do którego powinnismy dążyć to takie w którym trasa łącząca dwa miejsca pokonywana autem, rowerem, czy na pieszo jest rożna od siebie.

Leave a Reply