>wówczas winien mąż przyprowadzić żonę swoją do kapłana i przynieść jako dar ofiarny za nią dziesiątą część efy mąki jęczmiennej. Nie wyleje jednak na to oliwy ani też nie położy kadzidła, gdyż jest to ofiara posądzenia, ofiara wyjawienia, która ma wykazać winę. 16 Wówczas rozkaże kapłan zbliżyć się kobiecie i stawi ją przed Panem. 17 Następnie naleje kapłan wody świętej do naczynia glinianego, weźmie nieco pyłu znajdującego się na podłodze przybytku i rzuci go do wody.
(…)
>Teraz da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczystą i swojemu mężowi niewierną, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa pośród swego narodu. 28 Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczystą, lecz przeciwnie – jest czysta – pozostanie bez szkody i znów będzie rodzić dzieci
Bazując na komentarzach przy oryginalnym poście i szybkim szukaniu w wersji polskiej coś może być na rzeczy.
Księga Liczb (5:11-31) mówi o podaniu “gorzkiej wody” kobiecie podejrzanej o cudzołóstwo. Gorzka woda może oznaczać wywar z piołunu (w Apokalipsie św. Jana 8:11 mowa o gwieździe Piołun która spada z nieba i wiele ludzi umiera, bo woda stała się gorzka).
No i piołun w większych ilościach powoduje skurcze macicy i poronienie. I był i jest nadal stosowany w tym celu również na Bliskim Wschodzie.
Interpretacja ma sporo sensu.
Dokładnie o to chodzi. Generalnie aborcja jako test na wierność. Ordo Iuris anyone?
Numbers 5:11-31
Ale w ten sposób nie podzieli się społeczeństwa 🙁
Liczy się to, że w Katechizmie nie ma.
Ale w zakazie aborcji w chrześcijaństwie chodzi o przykazanie “nie zabijaj”, a nie o to, że fizycznie jest zapisane “nie zabijaj płodu” czy “nie dokonuj aborcji” xd
Ale tak to słyszałem o tym, że jest w biblii taki fragment, ale nigdy nie czytałem biblii, więc.
Tak. Ponadto kobiety dokonujące aborcji znalazły się w przekazach ludowych niemal każdego ludu na świecie w formie różnego rodzaju demonów czy wampirów, które uprowadzają dzieci i je zabijają bądź wypijają z nich krew.
W Biblii znalazła się też instrukcja składania stołu (ofiarnego), a nawet przestroga, by nie nabijać się z łysych, bo Bóg może pomordować niedźwiedziami
>23 Stamtąd poszedł do Betel5. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. 25 Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii.
2 Krl 2,23-25
Tylko trzeba pamiętać że Biblia nie jest jedną wielką instrukcją życia, gdzie każdy fragment nam mówi co mamy robić.
Biorąc pod uwagę, że w judaiźmie nie ma generalnego zakazu aborcji, to bardzo możliwe, że w starym testamencie jest napisane pod jakimi warunkami nie karać kobiet przerywających ciąże.
Pisze też “nie pozwolisz żyć czarownicy”, ale błagam, zostawcie wróżkę Valessę!
Wczoraj rozmawialiśmy o Biblii. Uznaliśmy że Mojżesz miał najdłuższego kija w całej Biblii. Chyba mamy rację
No ale chrześcijaństwo nie jest tożsamym z katolicyzmem. Katolik ma przestrzegać nie tylko zapisów Biblii (co samo w sobie byłoby ciężkie, bo Biblia jest pełna sprzeczności) ale też przestrzeganie nauczania Magisterium Kościoła. Jeżeli katolik nie przestrzega dokładnie tego, co Magisterium wykłada, to sam na siebie narzuca apostazję.
W takiej sytuacji takie osoby powinny się siebie zapytać, dlaczego tak bardzo chcą się deklarować jako katolicy a nie po prostu chrześcijanie?
Unpopular opinion, ale nawet jeśli, to co z tego? Przedstawianie ludziom książki sprzed wieków jako źródła moralności to idiotyzm z którym należy skończyć, a nie próbować szukać jakichś kruczków i podtrzymywać ten cyrk.
Z fanatykami religijnym się nie wygra, mówiąc “nie nie, tak naprawdę w waszej świętej księdze jest coś innego” bo oni 1) sądzą, że wiedzą lepiej i nie będą cię słuchać, 2) tak naprawdę mają w dupie to, co tam jest, chcą tylko kontrolować innych. Prawidłowa odpowiedź na “Biblia zakazuje aborcji!” to “co mnie to obchodzi”, a nie “um, tak naprawdę święty ten i tamten napisał w księdze tej i tamtej dwa zdania, które można zinterpretować…”, bo ta druga opcja sugeruje, że to, co jest w Biblii faktycznie ma jakieś znaczenie i powinno o czymś decydować.
masz inną opinię niż ja bo jesteś dupkiem, ciekawe
Tak, w Biblii jest instrukcja. Nie pamietam tylko czy w Kapłańskiek, czy Powtórzonego Prawa.
W biblii oczywiście nie pojawia się słowo „aborcja”, bo jest to pojęcie, którego wtedy nie używano. Nie oznacza to jednak, że w biblii nie ma nic na temat życia nienarodzonego, wręcz przeciwnie.
Kary egzekwowane przez boga również na dzieciach nienarodzonych są na porządku dziennym. Nie udało mi się znaleźć, który mówi choćby o respekcie co do dzieci nienarodzonych. Widząc jak traktuje się je w relacjach damsko-męskich, to można uznać, że traktuje się je przedmiotowo.
Jeśli ktoś nie zna angielskiego i Google Translate wyrzuca jakieś pierdoły, to chętnie mu przetłumaczę.
Meh
Coraz wiecej powodow do przeczytanja biblii. Gdyby tylko chcialo mi sie czytac cholibka
Book. Chapter. Verse. Please.
Jestem pewien, że ta pani z posta bardzo wnikliwie i uważnie przeczytała całą Biblię – ze zrozumieniem.
Nie
Gdyby chrześcijanie oparli się tylko na starym testamencie tak jak Żydzi to wtedy ludzie by poznali coto jest katotaliban.
Czytając wypowiedzi dużo jest mądrych Bardzo wypowiedzi, chciałbym zauważyć że czytając Biblię Wszystko zależy kto ją czyta,po co zainteresowany ją czyta, gdyż jeżeli czyta to raczej z tzw. klapkami na oczach skierowanymi tylko pod”dobro”, religię to to znajdzie , lecz jeśli czyta by zrozumieć ,by znaleźć co autor miał na myśli i co księga niesie za przekaz (nie mylić z biblią bo szczerze dla mnie to księga a biblią będzie tylko to co zostało napisane jako pierwsze w oryginalnym języku bo każdy który tłumaczy dany tekst różnie interpretuje znaczenie słów a wiemy ile razy było już tłumaczone owe pismo i na ile języków więc na pewno daleko jej od oryginału) Może między innymi doczytać że już wtedy było nam przekazywane o tym że Bóg bał się zarazków i bakterii (nie każdy miał wstęp do świątyni oraz było trzeba przestrzegać pewne wymogi by weszli tam wybrani), już wtedy były kwarantanny – kobieta podczas miesiączki przebywała w izolacji, żołnierze powracający z wojny nim weszli do wioski byłi w obozowisku przed wioską itd. Więc tak naprawdę co autor miał na myśli pisząc tą księgę? Czy pisał to Bóg? Czy Bóg który jest nieskończonością boi się wirusa? Jest wiele pytań po przeczytaniu tej księgi jako księgi po prostu naukowej a nie religijnej, Wszystko zależy od punktu nastawienia się przed czytaniem “Biblii”….A może to jest pewien poradnik jak unikać chorób, itd co wy na to ? Mi osobiście mogła by pasować a tytuł jak każdy inny a liczy się zawartość…..a że jest uznana za religijną, to czy wtedy nie mogło być manipulacji ludźmi po Przez władców? Powiedział że jest to religijna i tak pozostało a jest czymś innym lecz powielanie Przez wieki że To księga religijna tak po prostu się już utarło…..takie moje skromne rozważania i starania myślenia własnego bez dawanie się omamić i zmanipulować , takie moje skromne zasady by patrzeć zawsze szczegółów i drobnych rzeczy gdyż one mają największe znaczenie,dostrzeganie tego na co dużo ludzi nie zwraca uwagi a to mówi tak naprawdę najwięcej tylko że na to nie patrzymy bo jest to zbyt oczywiste i zbyt widoczne, więc jest omijane by szukać czegoś skomplikowanego….taka natura ludzka że zamiast ułatwiać sobie to lubimy utrudniać…. jestem zwykłym facetem bez konkretnego wykształcenia który często sobie lubi zrobić reset w postaci przemyśleń tego typu…
Oczywiscie ze jest. Wiekszosc chrzescijan kompletnie nie zna biblii. Tego typu kwiatkow jest wiecej. Ktorys ze swietych ojcow kosciola (moze Augustyn, nie pamietam), napisal do kiedy mozna usowac plod meski a do kiedy zenski. I zenski mozna wedlog niego usunac dluzej bo dusza wchodzi pozniej do plodu zenskiego niz meskiego. Dowcip polega na tym ze tej glupiej pisaniny nigdy kosciol nie odwolal, mozna sie wiec smialo na ten przyklad powolywac w rozmowach z chrzescijanami rzymskimi.
30 comments
Ona obraża uczucia religijne polaków wrrrrr. Sypko do więzienia z nią/s
pewnie chodzi o tę “gorzką wodę” https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=124
>wówczas winien mąż przyprowadzić żonę swoją do kapłana i przynieść jako dar ofiarny za nią dziesiątą część efy mąki jęczmiennej. Nie wyleje jednak na to oliwy ani też nie położy kadzidła, gdyż jest to ofiara posądzenia, ofiara wyjawienia, która ma wykazać winę. 16 Wówczas rozkaże kapłan zbliżyć się kobiecie i stawi ją przed Panem. 17 Następnie naleje kapłan wody świętej do naczynia glinianego, weźmie nieco pyłu znajdującego się na podłodze przybytku i rzuci go do wody.
(…)
>Teraz da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczystą i swojemu mężowi niewierną, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa pośród swego narodu. 28 Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczystą, lecz przeciwnie – jest czysta – pozostanie bez szkody i znów będzie rodzić dzieci
Bazując na komentarzach przy oryginalnym poście i szybkim szukaniu w wersji polskiej coś może być na rzeczy.
Księga Liczb (5:11-31) mówi o podaniu “gorzkiej wody” kobiecie podejrzanej o cudzołóstwo. Gorzka woda może oznaczać wywar z piołunu (w Apokalipsie św. Jana 8:11 mowa o gwieździe Piołun która spada z nieba i wiele ludzi umiera, bo woda stała się gorzka).
No i piołun w większych ilościach powoduje skurcze macicy i poronienie. I był i jest nadal stosowany w tym celu również na Bliskim Wschodzie.
Interpretacja ma sporo sensu.
Dokładnie o to chodzi. Generalnie aborcja jako test na wierność. Ordo Iuris anyone?
Numbers 5:11-31
Ale w ten sposób nie podzieli się społeczeństwa 🙁
Liczy się to, że w Katechizmie nie ma.
Ale w zakazie aborcji w chrześcijaństwie chodzi o przykazanie “nie zabijaj”, a nie o to, że fizycznie jest zapisane “nie zabijaj płodu” czy “nie dokonuj aborcji” xd
Ale tak to słyszałem o tym, że jest w biblii taki fragment, ale nigdy nie czytałem biblii, więc.
Tak. Ponadto kobiety dokonujące aborcji znalazły się w przekazach ludowych niemal każdego ludu na świecie w formie różnego rodzaju demonów czy wampirów, które uprowadzają dzieci i je zabijają bądź wypijają z nich krew.
W Biblii znalazła się też instrukcja składania stołu (ofiarnego), a nawet przestroga, by nie nabijać się z łysych, bo Bóg może pomordować niedźwiedziami
>23 Stamtąd poszedł do Betel5. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. 25 Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii.
2 Krl 2,23-25
Tylko trzeba pamiętać że Biblia nie jest jedną wielką instrukcją życia, gdzie każdy fragment nam mówi co mamy robić.
Biorąc pod uwagę, że w judaiźmie nie ma generalnego zakazu aborcji, to bardzo możliwe, że w starym testamencie jest napisane pod jakimi warunkami nie karać kobiet przerywających ciąże.
Pisze też “nie pozwolisz żyć czarownicy”, ale błagam, zostawcie wróżkę Valessę!
Wczoraj rozmawialiśmy o Biblii. Uznaliśmy że Mojżesz miał najdłuższego kija w całej Biblii. Chyba mamy rację
No ale chrześcijaństwo nie jest tożsamym z katolicyzmem. Katolik ma przestrzegać nie tylko zapisów Biblii (co samo w sobie byłoby ciężkie, bo Biblia jest pełna sprzeczności) ale też przestrzeganie nauczania Magisterium Kościoła. Jeżeli katolik nie przestrzega dokładnie tego, co Magisterium wykłada, to sam na siebie narzuca apostazję.
W takiej sytuacji takie osoby powinny się siebie zapytać, dlaczego tak bardzo chcą się deklarować jako katolicy a nie po prostu chrześcijanie?
Unpopular opinion, ale nawet jeśli, to co z tego? Przedstawianie ludziom książki sprzed wieków jako źródła moralności to idiotyzm z którym należy skończyć, a nie próbować szukać jakichś kruczków i podtrzymywać ten cyrk.
Z fanatykami religijnym się nie wygra, mówiąc “nie nie, tak naprawdę w waszej świętej księdze jest coś innego” bo oni 1) sądzą, że wiedzą lepiej i nie będą cię słuchać, 2) tak naprawdę mają w dupie to, co tam jest, chcą tylko kontrolować innych. Prawidłowa odpowiedź na “Biblia zakazuje aborcji!” to “co mnie to obchodzi”, a nie “um, tak naprawdę święty ten i tamten napisał w księdze tej i tamtej dwa zdania, które można zinterpretować…”, bo ta druga opcja sugeruje, że to, co jest w Biblii faktycznie ma jakieś znaczenie i powinno o czymś decydować.
masz inną opinię niż ja bo jesteś dupkiem, ciekawe
Tak, w Biblii jest instrukcja. Nie pamietam tylko czy w Kapłańskiek, czy Powtórzonego Prawa.
Ja jestem za to ciekawy, jak dużo ludków z r/polska wie, że oryginalna przysięga Hipokratesa [zobowiązywała lekarzy do niepomagania w aborcii i eutanacji](https://www.mp.pl/etyka/podstawy_etyki_lekarskiej/29283,przysiega-hipokratesa-a-etyka-medyczna).
Morał z tego jest taki, że starożytnych myśli warto słuchać, ale może nie zawsze bezkrytycznie.
W Biblii jest instrukcja jak upiec i złożyć w ofierze podpłomyk także jest szansa że są tam przepisy na inne ważne rzeczy.
Teoretycznie Biblia to fanfik
Bardzo interesuję się tym tematem, więc podam kilka fajnych informacji. Przede wszystkim, polecam tę stronę – https://ffrf.org/component/k2/item/26087-abortion-nontract#what-does-the-bible-say-about-abortion
W biblii oczywiście nie pojawia się słowo „aborcja”, bo jest to pojęcie, którego wtedy nie używano. Nie oznacza to jednak, że w biblii nie ma nic na temat życia nienarodzonego, wręcz przeciwnie.
Kary egzekwowane przez boga również na dzieciach nienarodzonych są na porządku dziennym. Nie udało mi się znaleźć, który mówi choćby o respekcie co do dzieci nienarodzonych. Widząc jak traktuje się je w relacjach damsko-męskich, to można uznać, że traktuje się je przedmiotowo.
Jeśli ktoś nie zna angielskiego i Google Translate wyrzuca jakieś pierdoły, to chętnie mu przetłumaczę.
Meh
Coraz wiecej powodow do przeczytanja biblii. Gdyby tylko chcialo mi sie czytac cholibka
Book. Chapter. Verse. Please.
Jestem pewien, że ta pani z posta bardzo wnikliwie i uważnie przeczytała całą Biblię – ze zrozumieniem.
Nie
Gdyby chrześcijanie oparli się tylko na starym testamencie tak jak Żydzi to wtedy ludzie by poznali coto jest katotaliban.
Czytając wypowiedzi dużo jest mądrych Bardzo wypowiedzi, chciałbym zauważyć że czytając Biblię Wszystko zależy kto ją czyta,po co zainteresowany ją czyta, gdyż jeżeli czyta to raczej z tzw. klapkami na oczach skierowanymi tylko pod”dobro”, religię to to znajdzie , lecz jeśli czyta by zrozumieć ,by znaleźć co autor miał na myśli i co księga niesie za przekaz (nie mylić z biblią bo szczerze dla mnie to księga a biblią będzie tylko to co zostało napisane jako pierwsze w oryginalnym języku bo każdy który tłumaczy dany tekst różnie interpretuje znaczenie słów a wiemy ile razy było już tłumaczone owe pismo i na ile języków więc na pewno daleko jej od oryginału) Może między innymi doczytać że już wtedy było nam przekazywane o tym że Bóg bał się zarazków i bakterii (nie każdy miał wstęp do świątyni oraz było trzeba przestrzegać pewne wymogi by weszli tam wybrani), już wtedy były kwarantanny – kobieta podczas miesiączki przebywała w izolacji, żołnierze powracający z wojny nim weszli do wioski byłi w obozowisku przed wioską itd. Więc tak naprawdę co autor miał na myśli pisząc tą księgę? Czy pisał to Bóg? Czy Bóg który jest nieskończonością boi się wirusa? Jest wiele pytań po przeczytaniu tej księgi jako księgi po prostu naukowej a nie religijnej, Wszystko zależy od punktu nastawienia się przed czytaniem “Biblii”….A może to jest pewien poradnik jak unikać chorób, itd co wy na to ? Mi osobiście mogła by pasować a tytuł jak każdy inny a liczy się zawartość…..a że jest uznana za religijną, to czy wtedy nie mogło być manipulacji ludźmi po Przez władców? Powiedział że jest to religijna i tak pozostało a jest czymś innym lecz powielanie Przez wieki że To księga religijna tak po prostu się już utarło…..takie moje skromne rozważania i starania myślenia własnego bez dawanie się omamić i zmanipulować , takie moje skromne zasady by patrzeć zawsze szczegółów i drobnych rzeczy gdyż one mają największe znaczenie,dostrzeganie tego na co dużo ludzi nie zwraca uwagi a to mówi tak naprawdę najwięcej tylko że na to nie patrzymy bo jest to zbyt oczywiste i zbyt widoczne, więc jest omijane by szukać czegoś skomplikowanego….taka natura ludzka że zamiast ułatwiać sobie to lubimy utrudniać…. jestem zwykłym facetem bez konkretnego wykształcenia który często sobie lubi zrobić reset w postaci przemyśleń tego typu…
Oczywiscie ze jest. Wiekszosc chrzescijan kompletnie nie zna biblii. Tego typu kwiatkow jest wiecej. Ktorys ze swietych ojcow kosciola (moze Augustyn, nie pamietam), napisal do kiedy mozna usowac plod meski a do kiedy zenski. I zenski mozna wedlog niego usunac dluzej bo dusza wchodzi pozniej do plodu zenskiego niz meskiego. Dowcip polega na tym ze tej glupiej pisaniny nigdy kosciol nie odwolal, mozna sie wiec smialo na ten przyklad powolywac w rozmowach z chrzescijanami rzymskimi.
raczej nie