Auchan, Leroy Merlin, Decathlon już odczuły skutki konsumenckiego bojkotu

5 comments
  1. Nie żebym hipstersko edgy tutaj się stylował, ale osobiście LM bojkotowałem od dawna – wpienił mnie kiedyś u nich gościu ze stolarni, miał mi przyciąć płytę OSB a taaaakie fochy robił jak mu napisałem na kartce jakie półki potrzebuję z tego. Pozostałego kawałka najpierw nie chciał mi oddać, a potem jak poprosiłem żeby chociaż go na pół pociął (bo inaczej do auta nie włożę) to stwierdził, że moja kolejka już minęła i mam się od nowa ustawić bo za mną już tłok. No tłok to tam zawsze jest i ja też najpierw dobre 20 min. czekałem na obsługę. Pojszłem do biura i złożyłem skargę. Zdawkowe przepraszamy i tyle. Bez kitu takiego chama dawno nie spotkałem. Tak, wiem, to może i odosobniony przypadek, ale dla mnie wystarczający żeby dać bana.

  2. Ja zawsze tam ‘łaziłem’, bo było tanio, ale no cóż. Dziś (właściwie już wczoraj) poszedłem na Ursynowie w Warszawie a tam był protest słuszny przed wejściem i mi się głupio zrobiło, mimo, że zawsze kilka rzeczy odkładam do kosza dla Ukrainy.

    Ale tez dobra rzecz z ‘oszołoma’ zniknęło wiele marek. Firma sama się zapadnie, kiedy dostawcy zrezygnują z dostaw. Dla przykładu wody Żywca-zdrój nie dostaniesz, przynajmniej nie na Ursynowie.

Leave a Reply