Cały czas nie wiem, czy lepiej by było żeby ruskom ten złom zatonął, czy żeby stał wypalony w stoczni i blokował moce remontowe przez najbliższą dekadę, ale jedno i drugie wydaje się dobrą opcją 🙂

9 comments
  1. Obie opcje dobre, ale scenariusz z możliwym zablokowaniem (lub chociażby utrudnieniem) prac w stoczni jest tym “lepsiejszym”, IMO.

  2. Najlepiej jakby zatonął w drodze do stoczni, blokując kanał portowy, albo eksplodował przy nabrzeżu, może wywołując jakąś fajną reakcje łańcuchową, tak jak w porcie Halifax lub Texas City

  3. No więc jednak zatonął, TASS i RIA Novosti podały że “utracił stabilność podczas holowania w sztormie z uwagi na uszkodzenie kadłuba spowodowane pożarem”. (Co spowodowało ten pożar? Tego już nie mówią, he he he)

    Ruscy przejmują od Argentyńczyków nagrodę “największy okręt zatopiony w walce po zakończeniu II Wojny Światowej”.

  4. Ruskie nawet w propagandę już nie potrafią…

    Trzeba było napisać, że okręt został zaatakowany przez grupę ukraińskich komandosów (z Azovu, szkolonych w USA) poprzez abordaż i dzielni rosyjscy marynarze wysadzili zbrojownię, żeby okręt nie dostał się w ręce faszystów.

  5. opcja remontu dekady była by lepsza, … stocznia zapachana na demady, koszty, zdjęcja po tym jak oberwał itp … a tak zatonaoł i cały dzień nie wiadomo było czy jednak jest na dnie czy nie

  6. Teraz czekamy na informację o załodze, bo Ruscy twierdzą, że wszyscy ewakuowani, a nieoficjalnie to ruskie statki uciekły na południe i tylko jakiś turecki podjął może 50 marynarzy zanim statek się obrócił.

Leave a Reply