Śmichy-chichy ale na serio mam nadzieję że dla ludzi którzy kupują książki masowo a potem sprzedają ileśtam razy drożej gdy brakuje egzemplarzy czeka specjalne miejsce w piekle, najlepiej gdzieś w okolicach perineum Lucyfera.
Przynajmniej wysyłka gratis.
Pewnie znowu boty się zapętliły. Matt Parker miał o takim przypadku niedawno video.
tl;dw Bot 1 sprawdza po ile książka jest dostepna i wystawia na sprzedaż za 20% więcej – firma książki nie ma, ale jak ktoś kupi – na chybcika nie patrząc żeby najtaniej tylko pierwszą lepszą ofertę, to szybciutko kupują za cenę nominalną od bieżącego sprzedawcy i sprzedają 20% drożej. Bot 2 skanuje po ile jest książka w ofercie kogo innego niż jego firma, która ma ją na stanie, i ustawia cenę na 2% mniej niż najtańsza cudza oferta. I tak codziennie cena idzie o 18% w górę, bo się boty licytują, bot 1 na 120% ceny bota 2, bot 2 na 98% ceny bota 1.
4 comments
no ale wiecie, ta inflacja, kto to widział…
Śmichy-chichy ale na serio mam nadzieję że dla ludzi którzy kupują książki masowo a potem sprzedają ileśtam razy drożej gdy brakuje egzemplarzy czeka specjalne miejsce w piekle, najlepiej gdzieś w okolicach perineum Lucyfera.
Przynajmniej wysyłka gratis.
Pewnie znowu boty się zapętliły. Matt Parker miał o takim przypadku niedawno video.
tl;dw Bot 1 sprawdza po ile książka jest dostepna i wystawia na sprzedaż za 20% więcej – firma książki nie ma, ale jak ktoś kupi – na chybcika nie patrząc żeby najtaniej tylko pierwszą lepszą ofertę, to szybciutko kupują za cenę nominalną od bieżącego sprzedawcy i sprzedają 20% drożej. Bot 2 skanuje po ile jest książka w ofercie kogo innego niż jego firma, która ma ją na stanie, i ustawia cenę na 2% mniej niż najtańsza cudza oferta. I tak codziennie cena idzie o 18% w górę, bo się boty licytują, bot 1 na 120% ceny bota 2, bot 2 na 98% ceny bota 1.