Polski dług publiczny poza budżetem rośnie jak na drożdżach

9 comments
  1. teraz jeszcze dodatkowo obniżyli podatki i wpływy do budżetu o jakieś 20-30 mld rocznie, więc należy się spodziewać dalszego wzrostu zadłużenia

  2. Tak naprawdę to, że inflacja i dług rosną pokazuje tylko, jak wiele nasz rząd traci pieniędzy. Myślicie, że nie przyjmują fachowców, ponieważ są tak głupi? Nie. To ponieważ ich interesy są tak brudne, że nie chcą, aby ktoś to zobaczył. Kradzież i korupcja są niestety normalne. Przyjmowanie pieniędzy za określone decyzje polityczne jest czymś, co występuje powszechnie na świecie. Nawet tylko po ostatnich decyzjach i działaniach jasno widzimy po której stronie stoi nasz rząd. Niestety to strona, która chce upadku naszego kraju. Nawet jeśli PiS odejdzie od władzy pozostawią po sobie straszne długi i chaos prawny. Usunięcie wszystkich ich agentów jest praktycznie niemożliwe i zablokuje to wszystkie inne zmiany. Polacy zarabiają zbyt dużo, aby utrzymać obecne wydatki państwa. Tylko, że ludzie nie pozwolą sobie na obniżki… oni żądają podwyżek. Jeśli państwo nie zapłaci więcej niż może, to wszystko stanie. Nie można już nawet zabrać głupiego 500+, a to tylko mała cząstka tego, co naprawdę trzeba. Jeśli chcemy naprawić ten kraj, to niestety będzie bardzo źle. Dodatkowo PiS nie będzie uczciwy podczas wyborów. Widzieliśmy już to przy Dudzie. W następnych będzie tylko gorzej. Nie spodziewam się, że wybory będą w jakikolwiek sposób uczciwe. Na Węgrzech już widzieliśmy, że wyrzucali głosy, a to jedna z niewielu rzeczy, która wyszła na jaw. Co z tym co się dzieje bez naszej wiedzy? W Polsce wybory prezydenckie pokazały dość niejasności, aby zacząć sądzić, że naprawdę to Trzaskowski mógł wygrać. Może po prostu oszustwo uszło PiSowi na sucho. Gdy jedna strona gra według zasad, a druga nie, to oczywiste, która ma przewagę. Następne prawdopodobnie wygra PiS. Protesty nic nie dadzą. Już ostatnio nic nie dały. Ludzie tylko idą i są ignorowani. Pamiętam, jak Duda wyszedł i mówił do tłumu, że takie sprawy trzeba załatwiać przy wyborach, a nie na ulicach… tak… Ja mówię, że nic nie załatwimy przy wyborach. Ludzi będzie coraz mniej, kary coraz wyższe, policja coraz bardziej brutalna, a rząd coraz bardziej nietykalny. To co teraz wprowadzają sprawia, że stajemy się podobni do Rosji sprzed kilku lat. Jeśli nie wyrzucimy ich siłą, to niestety prawdopodobnie niedługo obudzimy się w nowej rzeczywistości .

    *W moim komentarzu nie starałem się namawiać do żadnej brutalności lub nienawiści itd.*

Leave a Reply