
Ekonomiści BNP Paribas: Podwyższamy naszą prognozę stopy referencyjnej NBP i zakładamy, że na koniec trwającego cyklu podwyżek stóp procentowych osiagnie ona poziom 8%
(1/2) Podwyższamy naszą prognozę stopy referencyjnej NBP i zakładamy, że na koniec trwającego cyklu podwyżek stóp procentowych osiagnie ona poziom 8% wobec 6.5%, którego spodziewaliśmy się dotychczas. pic.twitter.com/R7E36GvvWQ
— BNP Paribas o Rynkach (@BNP_rynki) April 22, 2022
10 comments
Andzrzej to jebnie. Takiego wzrostu chyba nikt w najczarniejszych scenariuszach nie zakładał.
Myślałem dodać flarę R.I.P. z dedykacją dla zakredytowanych. Płacić tak z 50 tysięcy rocznie samych odsetek bankowi za zwykłe, dwupokojowe mieszkanie w dalszych dzielnicach Warszawy, jeśli kupiło się w 2021? A za jakieś większe czy w centrum i 100 tysięcy?
Luźna polityka fiskalna i zacieśniana monetarna to doskonały policy mix, żeby doprowadzić do wywalenia się kredyciarzy na twarz, a mimo to wciąż nie rozwiązać problemu inflacji. Pamiętam, jak to ostrzegałem ludzi tutaj, że WIBOR może wynieść 3,5%. Gratuluję osobom, które zmieniły na stałe oprocentowanie.
No i kurwa zajebiscie. Jak był czas na walkę z inflacja, to cymbaly trzymali wysoko, aby więcej pieniążków wpadło do państwowej kieszeni. A jak nagle się nogą powinęła, to wszyscy dostali po ryju, i każdy teraz cierpi.
Plus robią teraz nerwowe ruchy, jakby efekty miały być od razu, a nie za 3-4 kwartały.
A jako wisienka na torcie jest to, że główny cymbal będzie prawdopodobnie wybrany na kolejną kadencję.
No kurwa od 89 nikt tak kraju nie rozjebał jak pisowcy teraz.
WIBOR 3M 50% a potem to the 🌙
Kto by pomyślał że osadzanie ważnych stanowisk państwowych ludźmi którzy mają ziobro kompetencji może się tak skończyć
BNP Paribas w październiku 2021 prognozował 1,5% na pierwszy kwartał 2022 i brak dalszych podwyżek
– a proszę mi zrobić symulację raty na 10%, bo chcę wiedzieć, czy wtedy też będzie mnie stać na ten kredyt…
– haha panie, takie oprocentowanie niemożliwe, przecież mamy teraz 0 i ciągle spadało!
Tak wyglądała rozmowa z “analitykiem” pewnej firmy “doradztwa finansowego” w zeszłym roku.
Przypominam że jeszcze nie wszyscy się zaszczepili. Zróbmy kolejny lockdown, gospodarka na pewno to wytrzyma
/s
Jak myślicie, czy ta pierdolona bańka mieszkaniowa kiedyś w końcu pęknie? Coraz częściej się mówi o tym że młodych ludzi nie stać na mieszkanie, jedyny sposób to odziedziczyć coś po dziadkach, albo siedzieć w branży IT i wyciągać +15k na rękę. Zarabiam lekko powyżej średniej krajowej netto, wiec nie tak źle ale nie wyobrażam sobie brać jakiegokolwiek kredytu na mieszkanie.
Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że depozyty nadal mają oprocentowanie w okolicach zera, bo PiSSdzielcy narozdawali kasy bez pokrycia żeby (prze)kupić elektorat. Dodatkowo jaszczomp o świńskim ryju i wątpliwych umiejętnościach celowo trzymał stopy procentowe poniżej inflacji tak długo, jak tylko mógł.
Efekt?
Osoby uczciwie ciułające na mieszkanie podwójnie dostały po kieszeni, a jakby tego było mało, to wszystkie liczące się partie polityczne widzą jedynie problemy kredyciarzy.
Tak, jestem wściekła.