Ekonomiści BNP Paribas: Podwyższamy naszą prognozę stopy referencyjnej NBP i zakładamy, że na koniec trwającego cyklu podwyżek stóp procentowych osiagnie ona poziom 8%

10 comments
  1. Myślałem dodać flarę R.I.P. z dedykacją dla zakredytowanych. Płacić tak z 50 tysięcy rocznie samych odsetek bankowi za zwykłe, dwupokojowe mieszkanie w dalszych dzielnicach Warszawy, jeśli kupiło się w 2021? A za jakieś większe czy w centrum i 100 tysięcy?

    Luźna polityka fiskalna i zacieśniana monetarna to doskonały policy mix, żeby doprowadzić do wywalenia się kredyciarzy na twarz, a mimo to wciąż nie rozwiązać problemu inflacji. Pamiętam, jak to ostrzegałem ludzi tutaj, że WIBOR może wynieść 3,5%. Gratuluję osobom, które zmieniły na stałe oprocentowanie.

  2. No i kurwa zajebiscie. Jak był czas na walkę z inflacja, to cymbaly trzymali wysoko, aby więcej pieniążków wpadło do państwowej kieszeni. A jak nagle się nogą powinęła, to wszyscy dostali po ryju, i każdy teraz cierpi.

    Plus robią teraz nerwowe ruchy, jakby efekty miały być od razu, a nie za 3-4 kwartały.

    A jako wisienka na torcie jest to, że główny cymbal będzie prawdopodobnie wybrany na kolejną kadencję.

    No kurwa od 89 nikt tak kraju nie rozjebał jak pisowcy teraz.

  3. Kto by pomyślał że osadzanie ważnych stanowisk państwowych ludźmi którzy mają ziobro kompetencji może się tak skończyć

  4. BNP Paribas w październiku 2021 prognozował 1,5% na pierwszy kwartał 2022 i brak dalszych podwyżek

  5. – a proszę mi zrobić symulację raty na 10%, bo chcę wiedzieć, czy wtedy też będzie mnie stać na ten kredyt…
    – haha panie, takie oprocentowanie niemożliwe, przecież mamy teraz 0 i ciągle spadało!

    Tak wyglądała rozmowa z “analitykiem” pewnej firmy “doradztwa finansowego” w zeszłym roku.

  6. Jak myślicie, czy ta pierdolona bańka mieszkaniowa kiedyś w końcu pęknie? Coraz częściej się mówi o tym że młodych ludzi nie stać na mieszkanie, jedyny sposób to odziedziczyć coś po dziadkach, albo siedzieć w branży IT i wyciągać +15k na rękę. Zarabiam lekko powyżej średniej krajowej netto, wiec nie tak źle ale nie wyobrażam sobie brać jakiegokolwiek kredytu na mieszkanie.

  7. Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że depozyty nadal mają oprocentowanie w okolicach zera, bo PiSSdzielcy narozdawali kasy bez pokrycia żeby (prze)kupić elektorat. Dodatkowo jaszczomp o świńskim ryju i wątpliwych umiejętnościach celowo trzymał stopy procentowe poniżej inflacji tak długo, jak tylko mógł.

    Efekt?
    Osoby uczciwie ciułające na mieszkanie podwójnie dostały po kieszeni, a jakby tego było mało, to wszystkie liczące się partie polityczne widzą jedynie problemy kredyciarzy.

    Tak, jestem wściekła.

Leave a Reply