
Pół roku od tragicznego wypadku z udziałem znanego adwokata. „Nie dzieje się nic, ręka rękę myje”. Podsumowując: Wina adwokata, narkotyki były we krwi, kilka osób martwych. Nawet prawka mu nie zabrali.

Pół roku od tragicznego wypadku z udziałem znanego adwokata. „Nie dzieje się nic, ręka rękę myje”. Podsumowując: Wina adwokata, narkotyki były we krwi, kilka osób martwych. Nawet prawka mu nie zabrali.
5 comments
0 zaskoczenia
Potem sie dziwic ze ludzie nie ufaja ~~wladzy sadowniczej~~ *. Cos tu kurde nie dziala tak jak powinno.
Edit: * prawnikom/sedziom/bieglym/adwokatom/policji/papiezowi
Dobra bo widze ze znowu wychodzi ze ja sie nie znam, wszystko jest mega skomplikowane i tak naprawde nic sie nie da zrobic. Za niebezpieczne wyprzedzanie na pasach zabieraja prawko (i slusznie), a za potencjalne rozwalenie paru osob przez adwokata bedacego pod wplywem – paaanie, to skomplikowane, no nic nie zrobisz, musimy poczekac z rok zeby w ogole ogarnac czy on nawet mogl jechac tym autem! zaraz sie okaze ze to byla tesla nad ktora przejal kontrole sztuczny mozg muska i wpiela sie mackami z narkotykami do krwioobiegu ‘ofiary’.
Ziobro mimo, że jest frustratem i robi to co robi ze swoich powodów prywatnych miał racje z tym, że zawody prawnicze w Polsce to kasta która sama się ściga i sądzi.
Gdybyśmy byli w powieści Stephena Kinga, to pan adwokat ważyłby teraz ~40 kilogramów, miał rozbite małżeństwo i jeździł po wioskach szukając starego Roma-czarownika. Pozdro dla kumatych.
To że gościowi pół roku od wypadku nie postawiono nawet zarzutów to ciężko skomentować bez słów powszechnie uchodzących za wulgarne. Tak właśnie działa wymiar sprawiedliwości pod kierunkiem pana ziobry. Jak trzeba prokuratorowi zabrać polityczną sprawę żeby ją ubić albo zawiesić ponownie sędziego to osoba decyzyjna znajdzie się w parę godzin. Jak trzeba po prostu działać dla dobra obywateli to się okazuje że przez pół roku nie można postawić zarzutów. Chociaż czytając ostatnie akapity aż człowiek się zastanawia czy to po prostu niekompetencja czy coś więcej.
Ale z drugiej strony to ci poszkodowani i ich pełnomocnik też niezłe kocopoły wygadują.
>W zwykłej sprawie wykroczeniowej, przykładowo przekroczenia podwójnej ciągłej, funkcjonariusz policji, pomimo tego, że obwiniony nie przyznaje się do wykroczenia, stosuje środki w postaci zatrzymania prawa jazdy do czasu wyjaśnienia w postępowaniu sądowym. A tutaj, w sytuacji śmierci dwóch osób, nie ma żadnych środków, które zapobiegają możliwości brania udziału w ruchu drogowym – mówi Karol Rogalski. I dodaje, że „nie jest możliwe do ustalenia, jaki był faktyczny stan kokainy w momencie zderzenia”.
Gdzie on widział sprawę o przekroczenie podwójnej ciągłej w której policjant zabiera prawo jazdy? Bo raczej nie w Polsce.
​
>- To jest chore, jakąkolwiek by nie miał ilość kokainy, to prowadził samochód i nic. Przecież w Polsce nie można mieć jakichkolwiek narkotyków – podkreśla pani Karolina.
Jeżeli biegły uznał że to była śladowa ilość bez wpływu na prowadzenie pojazdu to nie bardzo rozumiem o co tej kobiecie chodzi. Metabolity różnych dragów wychodzą na testach na długo po tym jak one przestały mieć jakikolwiek efekt i właśnie zadaniem biegłego jest zinterpretowanie tych wyników – czy mają taką ilość takich metabolitów kierowca był pod wpływem czy nie. Karanie kogoś kto sobie np. zapalił blanta i 3 dni później wpadł do samochodu cały czas uważam za absurd.