
[Mata & Young Leosia](https://youtu.be/-wnvU4qAnM0) czyli jedni z najbardziej rozpoznawalnych “artystów” (t)rap młodego pokolenia wydali nową piosenkę promując ruch na rzecz depenalizacji marihuany w Polsce. Jednocześnie założyli fundację, której założeniem jest, że zaprzyjaźnieni artyści będą wydawać utwory muzyczne chwalące ziółko, a zyski z wyświetleń/reklam będą przeznaczane na promowanie zalet marihuany wśród społeczeństwa.
Problem w tym, że ich [strona](https://fundacja420.pl/) wygląda jak pierwsza strona HTML zrobiona na informatyce w liceum, piosenka jest absolutnie asłuchalna, tekstu nie ma praktycznie, sensu w nim też niewiele, a cały projekt wygląda na co najmniej nieprzygotowany, mimo, że ogłoszony już jakiś czas temu. To nawet nie chodzi o typowego słuchacza popu czy muzyki klasycznej, ale ich fani codziennie słuchający Maty i Leosi też mają dużo zarzutów do jakości tych materiałów.
Czy cała akcja miała z góry co najwyżej podpromować już i tak dobrze znanych “artystów”, a cały ruch ma tylko na celu zgromadzenie pieniędzy na przepierdolenie? A może specjalnie ma to wyglądać jak to wygląda aby zrobić pospolite ruszenie oburzonych nakręcając dodatkowe kliki piosence/fundacji? Czyli “nieważne jak mówią…”? Utwór jest obecnie #1 w karcie na czasie, inicjatywa jest szeroko komentowana w światku rapowym, więc rozgłos i tak jest. Po co robić w takim razie taką lipę? Bo o ile jestem w stanie uwierzyć, że zjarani młodzi ludzie po raz pierwszy na Jamajce uznali, że “jest zajebiście”, to dalej za nimi stoi sztab ludzi, ich wytwórnie i PRowcy, komuś tu w Polsce musiała się zapalić lampka “ej ale to niespecjalnie jest dobra muza promującą naszą fundację i potencjalną zmianę w prawie”. Może w ogóle nie chodzi o jakieś wyższe cele, tylko o wizerunek rapgry, “że walczymy o legalne ziółko, no ale powoli to idzie, wiesz jak jest, gdzie pieniądze? Aaaa no no działania statutowe hehe”
Czy Was, nieważne czy interesujecie się muzyką czy nie, przekonałyby takie akcje? Czy zmienilibyście zdanie co do depenalizacji pod względem takich akcji/piosenek? Moim zdaniem to absolutnie nie ma szans na trafienie do kogokolwiek powyżej 40 lat (czyli np. naszych polityków), chyba, że jako argument przeciw paleniu. A młodzi też chyba niespecjalnie mogliby to pokazać swoim rodzicom/aktywistom czy znajomym jako “o patrzcie jaka zajebista muza powstała pro-konopie, zróbmy coś w tym temacie”. O ile zwolenników depenalizacji pewnie nie zniechęci, to moim zdaniem może jak najbardziej zniechęcić nieprzekonanych, czyli akcja wychodzi na minus. Czy może jest tu jakiś ukryty cel, o którym nie wiem?
11 comments
Wygląd tej strony to chyba taki trend mody na design lat 90 i 00
> czy może jest tu jakiś ukryty cel o którym nie wiem?
Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
nie wiem, jak widzę young leosie w tytule to nie oglądam
Na pewno na stronie brakuje polityki prywatności i obowiązku informacyjnego, co dzieje się z danymi zostawionymi na stronie (zapis na newsletter). Także ten, strona z czarnej listy, trzeba ją zamknąć ;).
Nie ma żadnych szachów tylko jest leb do biznesu.
Bycie popularnym komercyjnym artystą polega trochę na byciu sprzedajną kurwą, więc nie ma w tym absolutnie nic dziwnego, że próbują zmonetyzować cokolwiek się da.
>Czy Was, nieważne czy interesujecie się muzyką czy nie, przekonałyby takie akcje? Czy zmienilibyście zdanie co do depenalizacji pod względem takich akcji/piosenek? Moim zdaniem to absolutnie nie ma szans na trafienie do kogokolwiek powyżej 40 lat (czyli np. naszych polityków)
No fakt to taki trochę circlejerk, bo wygląda na to, że targetem tej akcii i tak są głównie osoby, które pewnie już i tak popierają depenalizację/legalizację zioła.
> zyski z wyświetleń/reklam będą przeznaczane na promowanie zalet marihuany wśród społeczeństwa
Proszę, nie gloryfikujmy zioła. Wolność jego palenia, jasne. Miejmy jednak na uwadze, że mimo wszystko jest to substancja psychoaktywna, która potrafi namieszać w ludzkim organizmie.
> Czy Was, nieważne czy interesujecie się muzyką czy nie, przekonałyby takie akcje? Czy zmienilibyście zdanie co do depenalizacji pod względem takich akcji/piosenek?
Osobiście jestem za depenalizacją. Jestem natomiast przeciwny gloryfikacji (a przynajmniej przekonywaniu, że to jest super i nieszkodliwe).
Co do samej muzyki (i poruszonego problemu w ogóle), niestety ludzie którzy przekonują aktywnie do zalet zioła kojarzą mi się z… typem z bazaru, który to sprzedaje legitne oryginalne zegarki po promocji (bo się śpieszy). Na dodatek, typek jest bardzo flegmatyczny i co drugie słowo wtrąca “chill”. Aby nie było wątpliwości – takie rzeczy kojarzą mi się źle. Może nie “bardzo” źle, ale mimo wszystko negatywnie.
Odpowiem grupowo na większość komentarzy dotychczas, żeby się nie powtarzać: jeżeli to wszystko tylko skok na hajs, to dlaczego i kto im pozwolił wydać tak słaby kawałek na falę hype’u jaki tu miał być? Lepsza piosenka by jeszcze więcej zarobiła. Przecież oboje mieli dużo lepsze utwory oddzielnie, jakim cudem przeszła taka lipa w duecie wypuszczona przez profesjonalną wytwórnię?
>”artystów”
Dżizas, ale to jest pretensjonalne.
Nie ma tu żadnego spisku. Po prostu kawałek promujący akcję im nie wyszedł. Ryzyko wszelkiej twórczości, czasem zrobisz gówno
W 1:39 widać reklamę domestosa z buńczucznym hasłem że zabija 99% syfu. Niestety do tej pozostalej cześci należy polski rap, totalna apoteoza gówna dla abnegatów i turpistów.