Korwin i zbrodniarze wojenni

25 comments
  1. Chryste, jak mam dosyć tego dziada. Niech sobie pójdzie już na emeryturę, pogra w brydża i przestanie pisać publiczne rzeczy.
    Na ten moment naprawdę, zaskoczylby mnie gdyby dla odmiany napisał coś z sensem

  2. Bo wy nie rozumiecie kontekstu, i że pan Janusz mówi o czym zupełnie innym, i jak zwykle mówi trafnie i w punkt i zaorał tym lewaków.

  3. Ale wiecie, to w sumie żadne “zaoranie”… bo Mikke* nie jest politykiem, a klaunem, trollem i agentem rosyjskiego wpływu, mającym na celu zdyskredytowanie ruchów wolnościowych w Polsce.

    *- Poza tym irytuje mnie, że wszyscy uważają, jakoby miał on na nazwisko “Korwin”, podczas gdy to tylko w dużym skrócie pseudonim. Nazywajmy go, proszę, jego prawdziwym nazwiskiem, tj. “Mikke”.

  4. Ani to odkrywcze (że Korwin plecie 3 po 3), ani nawet zabawne (bo nudne). Ani warte wzmianki, bo ten gość się już dawno skompromitował całkowicie, został mu tylko target najgorszego sortu, ale do tego targetu trafiają i tak lepiej inni. Powiedziałbym, że cytowanie Korwina to zwykły spam.

  5. To już chyba double-backflip żeby uzasadnić nie nazywania Putina zbrodniarzem wojennym, czy już nawet double-backflip no-hander…

  6. Powieszenie?

    Być dyplomatą można być ostrym i mniej ostrym

    Właściwie myśl odwrotna nalezy mieć. Przyzwoitość właśnie nke ma tu nuc do rzeczy

    Możliwość przyzwoitości

  7. Tweety Korwina to słowotok starego bez ładu i składu i wykluczające się z wcześniejszymi? Nowe nie słyszałem XD

  8. Gromota jak zwykle zaorał konfederatę. A żeby tego uniknąć wystarczyło nie mieć pamięci złotej rybki… albo nie kłamać i nie pierdolić głupot jak to JKM zwykle robi.

Leave a Reply