Funkcjonariusze bezprawnie przeglądali wiadomości w telefonie aktywistki

5 comments
  1. To ta panna co się sama wkopała bo nie umiała rozmawiać z policją: https://old.reddit.com/r/Polska/comments/u5vcxh/policjanci_przejrzeli_moje_prywatne_rozmowy_na/

    > Zdaniem Pani Weroniki, funkcjonariusze Policji bezprawnie przeglądali jej prywatne wiadomości w telefonie. Ponadto nie poinformowali oni jej bliskich o zatrzymaniu, a także długo odmawiali kontaktu z adwokatem.

    Pani Weronika powinna sobie wbić do łba, że w Polsce nie obowiązuje doktryna owoców zatrutego drzewa, więc dowód zdobyty nielegalnie nadal jest dowodem. Prokurator go przedstawi w sądzie, a sąd ten dowód przyjmie. Gliniarz dostanie opierdol za złamanie procedur i awans za złapanie przemytnika ludzi na gorącym uczynku oraz udaremnienie przerzutu. Policja przyzna się do naruszenia praw obywatelskich i wypłaci Pani Weronice 10 tysięcy odszkodowania, dzięki czemu Pani Weronika będzie miała za co kupić sobie fajki w pierdlu.

  2. Dlaczego nie zblokowała telefonu? Nie mają prawa zmusić nas do odblokowania, więc nie mają jak nam w prywatnych rzeczach grzebać.

  3. Pani aktywistka na tych szkoleniach z postępowania z organami ścigania to chyba spała, że sama dobrowolnie oddała pałom odblokowany telefon 😀

Leave a Reply