Dzień dobry.
Jest to pierwszy post tutaj 🙂

W niektórych miejscach widziałem te przyciski, i zauważyłem, że niezależnie od tego, czy są naciśnięte, zielone światło włącza się w tym samym odstępie czasu.
Chociaż były takie, że nie będzie zielonegoaż do naciśnięcia tego przycisku?

Gdzieś widziałem informację, że w innych państwach są tylko do fałszywej kontroli, czyli tylko placebo dla pieszych.

To zależy od województwa/powiatu/miasta?

Dziękuję bardzo za odpowiedzi!

by AzoloW4ik

49 comments
  1. To zależy od konkretnego skrzyżowania, a pewnie też i pory doby i tygodnia.

  2. Tak. W Warszawie są mniejsze uliczki, na których od razu po wciśnięciu przycisku światło zmienia się na żółte i po chwili można przejść

  3. Raz na przejściu przypadkiem nie docisnąłem tego przycisku do końca, inne osoby przyszły na przejście myśląc, że ja już nacisnąłem i koniec końców czekaliśmy z dwa razy dłużej niż zawsze, aż póki kto inny nie nacisnął xD

  4. Działają, o ile w danym momencie sygnalizacja jest aktywna. W nocy na niektórych skrzyżowaniach sygnalizacja drogowa może być na żółtym pulsującym, a ta na przejściach wyłączona. A wzbudzanie działa tylko wtedy, gdy jest włączona. Jeżeli nikogo nie będzie na przejściu i nie wzbudzi się sygnalizacji, światło się nie zmieni na zielone. A i tak wszystko dzieje się w określonych cyklach, a więc najczęściej nie natychmiast.

  5. Na skrzyżowaniu koło mnie jest taki przycisk, ale jest też sekundnik przy światłach. Jeszcze nigdy naciśnięcie przycisku nie spowodowało, że cokolwiek na tym sekundniku zostało przyspieszone.

  6. Masz co naciskać stojąc i się nie nudzisz 😎 A tak na serio to jeśli się zapala to pewnie działa.

  7. Zależy u mnie na niektórych działają a na niektórych nie

  8. w moim mieście mamy dokładnie takie i wszystkie działają, jeśli nikt na danym skrzyżowaniu ich nie włączy to przez cały cykl świateł nie będzie zielonego dla pieszych

  9. Są takie przejścia, gdzie bez naciśnięcia guziczka zielone nie zapłonie – głównie w miejscach gdzie uznano że piesi przechodzą sporadycznie i nie ma co tamować ruchu kołowego.

    Za to gdzie indziej, zwykle na skrzyżowaniach, to takie placebo – możesz sobie nacisnąć, coś zrobić, czas szybciej minie, a nuż będzie to punkt zapalny do rozmowy o sensowności takich przycisków z innymi pieszymi i razem z zielonym światem zapali się też światełko przyjaźni…

    No i nie wiem czy wiesz, ale jak naciśniesz szybko kilkanaście razy to oszukasz światła i pomyślą że dużo ludzi czeka, to się szybciej przełączą 😉

  10. Zależy, jak zaprogramują skrzyżowanie, i jakie jest natężenie ruchu na danym skrzyżowaniu. Jak przechodziłem przez pustą drogę na której było zielone, wciśnięcie przycisku od razu zmieniało światło. To samo miejsce gdy ruch był większy, a równolegle do przejścia nie czekały auta, czekałem dłużej od wciśnięcia przycisku.

    Więc tak, ten przycisk czasami działa, służy tylko żeby dać znać systemowi, że piesi czekają, a system dostosuje do tego cykl, zapewne w jakichś granicach minimalnej-maksymalnej długości cyklu. Tą samą rolę pełnią cewki wbudowane w jezdnie.

  11. W mojej okolicy przed covidem wszystkie działały, podczas covidu wyłączyli, a teraz chyba nadal nie wszystkie włączyli z powrotem.

  12. W moim mieście gminnym jest jedno skrzyżowanie ze światłami na głównej drodze i jak nie naciśniesz tego przycisku jako pieszy to nie zaświeci ci zielone i będziesz stał. To jest główna droga gdzie jedzie mnóstwo aut i przejście dla pieszych gdzie przechodzi ktoś raz na 15 minut. Sądzę że w miastach wojewódzkich takie przyciski działają głównie w nocy/wieczorem.

  13. Wyjedź na wieś to zobaczysz, że bez wciśnięcia tego przycisku nie zobaczysz zielonego. 😀

  14. Widziałem do tej pory jedno przejście, gdzie to było sensownie zrobione, w Gdańsku, przejście dla pieszych nie na skrzyżowaniu, normalnie samochody mają cały czas zielone, jak pieszy wciśnie to po chwili zmienia się.

    Widziałem też masę skrzyżowań, gdzie było to chujowo zrobione, tzn. jak nie wciśniesz przycisku, albo wciśniesz go za późno to samochody dalej mają czerwone, piesi też i stoisz i czekasz na następny cykl świateł.

    Na innych z kolei nie zauważyłem różnicy, czy naciśniesz czy nie. Nie wiem od czego to zależy, ale światła dla pieszych, zwłaszcza nowe w Warszawie, ciągle mnie wkurwiają.

  15. Z moich obserwacji:

    * Skrzyżowania z dwiema podobnie ruchliwymi drogami – raczej mało prawdopodobne, wtedy światła dla przejść dla pieszych działają wtedy kiedy ruch dla samochodów kolidujących z przjeściem jest wstrzymany.

    * Skrzyżowania z drogą, do której włączają się drogi podrzędne – tu już prędzej, ale dużo zależy też samego ruchu.

    * Przejścia dla pieszych bez skrzyżowań – tu już zielone światło zależy praktycznie wyłącznie od tego czy przycisk był wciśnięty.

  16. Nie spotkałem się w mojej okolicy z taką sygnalizacja która sie zmienia nawet bez użycia przycisku. Jakz 2-3 razy nie zauważyłem, że nie wyłapało, że nacisnąłem to stałem jak dureń.

  17. Na komunikacie jest “proszę dotknąć”, a nie “dotknij, a zrobię zielone”.
    1. Dotykasz.
    2.???
    3. Profit. Czyli działa.

  18. Działają, a przynajmniej w Warszawie. Są takie skrzyżowania, gdzie jak tego nie wciśniesz albo kamery nie załapią że stoisz (np przy Metrze Bródno) to nie przejdziesz, bo nie dostaniesz zielonego 

  19. Zależy. Są skrzyżowania gdzie dla pieszych nie zapala się nigdy jeśli nie naciśniesz, są takie gdzie system kompletnie to ignoruje i włącza światła w ustalonym harmonogramie.

    Często jest tak że nastąpiła reorganizacja ruchu na skrzyżowaniu i taniej niż zlikwidować już wiszące przyciski, jest zwyczajnie zignorować je w systemie.

  20. Zależy od skrzyżowania i pory dnia. Niektóre skrzyżowania są sterowane czasowo w godzinach dziennych i wtedy przejście zawsze włącza się w tej samej fazie, a na noc przełączają się na natężenie ruchu i wtedy żeby przejść trzeba już wcisnąć przycisk.

  21. Na spodzie takiego przycisku jest zamek na klucz(żeby yo to otworzyć) a widziałem jak ludzie naciskają to i myślą nacisnęli przycisk od świateł

  22. Są takie które działają, i które nie działają. Ogólnie w czasie zwiększonego ruchu mogą być często wyłączane, a sygnalizacja zmnienia się wtedy automatycznie w wyznaczonych momentach, ale gdy jest ruch mniejszy działają.

  23. >Gdzieś widziałem informację, że w innych państwach są tylko do fałszywej kontroli, czyli tylko placebo dla pieszych.

    Nie widziałem nigdzie w wiarygodnym źródle takiej informacji, ale podejrzewam że to raczej kwestia niezrozumienia jak one działają.

    >Takie przyciski w ogóle działają?

    Jak działają to działają -> często nie są serwisowane i nie wszystkie reagują. Ogółem przycisk powinien zareagować zapaleniem napisu “Proszę czekać” po wciśnięciu przycisku. Ale czasami nie reaguje na dotyk w ogóle, a czasami któryś jest zwarty i myśli że jest cały czas naciśnięty.

    >W niektórych miejscach widziałem te przyciski, i zauważyłem, że niezależnie od tego, czy są naciśnięte, zielone światło włącza się w tym samym odstępie czasu. Chociaż były takie, że nie będzie zielonegoaż do naciśnięcia tego przycisku?

    Sam przycisk tylko wysyła sygnał “wykryto pieszego” a co z tym sygnałem zrobi system zarządzający całym skrzyżowaniem to już zależy od inżyniera ruchu, który zaprogramował skrzyżowanie. na niektórych skrzyżowaniach są też już dodatkowe systemu detekcji pieszych, które działają zanim naciśniesz przycisk.

    Przyciski/przejścia mogą być powiązane w strefy z innymi, i wystarczy że jedna zostanie wyzwolone/naciśnięte, a potem zapalą się wszystkie. Mogą być nawet powiązane z systemem wykrywającym samochody czekające na skręt/na podporządkowanej drodze.

    Na niektórych skrzyżowaniach wykrycie pieszego/przycisku wydłuża czas zielonego, które jest powiązane z zielonym na jezdni poprzecznej do głównej.

    Na niektórych skrzyżowaniach jest dodany dodatkowy licznik, który mimo wszystko zapali zielone co 2-4 cykl świateł, tak by zapominalscy pieszy, którzy nie wiedzą o przycisku nie stali w nieskończoność.

    Niektóre skrzyżowania zachowują się inaczej w dzień/nocy oraz w godzinach szczytu i poza.

  24. Mam wrażenie, że kiedyś to działało i było normą a jak w covidzie na wielu skrzyżowaniach zamontowali czujniki (wyglądają jak mały głośnik-megafon skierowany na przejście), żeby ludzie się wzajemnie nie macali pośrednio przez te przyciski, to przyciski zostały jako placebo.

  25. Nawet jeśli nie to psychicznie czuję się lepiej gdy przycisk jest i podświadomie mam kontrolę nad światłami i mogłam zgłosić komuś moje przybycie.

  26. We Wrocławiu nie pomaga. Efekt końcowy wcale nie jest szybszy niż zwykły cykl. Można stać i stać

    Takie placebo, by się czymś zająć.

    Dekadę temu, w Szwecji te przyciski dawały zmianę w ciągu ok. 15s. Byłem zachwycony i czekałem aż pojawią się w Polsce. Pojawiły się i to pic na wodę.

    By dorzucić coś pozytywnego – we Wrocławiu mamy liczniki odliczające czas do zmiany światła dla kierowców. Działają świetnie i uspokajają ruch. Ludzie wiedzą czy warto się spieszyć, czy nie.

  27. wiele z nich zostało przeprogramowanych podczas COVID-u, wygląda na to, że nigdy ich nie włączono ponownie

  28. Kolega mi kiedyś pokazał, że te skrzyneczki mają od spodu guzik, który można wcisnąć, żeby być pewnym, że załapało. Lifechanging.

  29. Szczerze to zawsze zależy, są jedne światła gdzie działa, są inne gdzie nie ma znaczenia, a są też takie ze specjalnym przyciskiem dla osób z niepełnosprawnościami pod spodem, który z jakiegoś powodu dużo szybciej wywołuje światło zielone.

  30. Gdyby to działało na zasadzie, że po naciśnięciu od razu zmienia się światło na zielone do przejścia, to jestem pewien, że znalazły by się takie śmieszki, które po przejściu by nacisnęły jeszcze raz, tylko po to, aby samochody na pasach dłużej stały.

  31. Zależy od miejsca. Jak jest na skrzyżowaniu ze światłami to takie przyciski to w 99% placebo które ma na celu sprawić że pieszy będzie cierpliwy “bo kliknąłem to zaraz się zmieni”. Jak na prostej ulicy i światła są tylko do przejścia to działa ofc.

  32. 80% z nich to placebo.
    15% warunkuje czy na zmianie zapali się zielone czy nie.
    5% może przyśpieszyć zmianę światła.

  33. ciekawostka jest taka, że tam od spodu jest drugi, fizyczny przycisk, po naciśnięciu którego – podobno – cykl świateł się wydłuża, taki improvement dla niepełnosprawnych którym dłużej zajmuje przejście przez pasy

  34. na niektorych skrzyzowaniach dzialaja (mozesz czekac i godzine i nie zapali sie samo), czasami to placebo, przynajmniej w Lublinie

  35. Ja ogólnie słyszałem kiedyś taką rzecz od gościa co pracował w ZTM, że różnie, ale jeśli jest przycisk dla niewidomych (tutaj go nie ma), to jest fizyczny przycisk od spodu tej kostki. To wtedy to działa i skraca cykl świateł dla osoby niepełnosprawnej.

  36. Pewnie zależy od okolicy. W Gorzowie jestem pewien, że większość nie działa i jest dosłownie parę przejść gdzie naciśnięcie skraca czas czekania.

  37. Tak, ale tam gdzie wydaje się że nie działają… to oznacza że trzeba naciskać guzik pod spodem. Nie wszyscy wiedzą że one tam w ogóle są.

  38. Na pewno działają, ale niektórzy zamiast nacisnąć, to stoją jak osiołki, a tu nic sie nie zmienia… tak jest szczególnie w Szczecinie 🙂

Comments are closed.