Dlaczego libki nie napierdalają codziennie w konfederację że przez niż Trzaskowski przegrał?

by Wonderful_Dish8148

15 comments
  1. Podaję odpowiedź — dlatego, że lewicowi wyborcy i tak mając do wyboru liberała i prawicę, zagłosują w 90% na liberała. Dlatego na lewicę można srać i pluć, bo to nie zaszkodzi. Tymczasem zwolennicy Konfederacji mogą się jeszcze zastanawiać, czy poprzeć liberałów (bo niskie podatki), czy prawaków (bo “wartości”). Dlatego na nich trzeba chuchać i dmuchać.

    I taka rzeczywistość będzie trwać w tym kraju, póki duopol PO-PiS nie upadnie i głupiego ryja sobie nie rozwali.

  2. Więcej osób głosujących wcześniej na Mentzena i Brauna zagłosowało na Trzaskowskiego aniżeli od Zandberga, Bielat i Senyszyn na Nawrockiego.

    Po prostu było ich więcej, znacznie więcej ogółem.

    Dlatego warto się do tego elektoratu uśmiechać, a nie do lewej strony. Straty po tamtej stronie z łatwością pokryję się nowym narybkiem.

  3. On chce rozmawiać, ale dopiero po wyborach jak zabraknie głosów… Łaskawca

  4. No tak PSL bedzie coś dyktował z 1% poparcia w sondarzach

  5. Dlaczego Konfederata chciałby wygranej Trzaskowskiego?

  6. Przecież sam wystawiłeś odpowiedź na swoje pytanie na screenie. Nie napierdalają w nich, bo liczą się z tym, że może być taka konieczność, żeby po następnych wyborach parlamentarnych będą musieli tworzyć z nimi koalicję, żeby mieć większość w sejmie. Po prostu wyciągnęli wnioski po błędach PiS które napierdalało w nich wcześniej co było jednym z powodów dlaczego nie chcieli z nimi tworzyć koalicji w 2023

  7. Bo założenie jest takie, że lewica i libki to blok demokratyczny, który teoretycznie ma stanowić przeciwwagę dla prawicowo-brunatnego zła.

    Można za sobą nie przepadać, ale jednak Zandberg jest bardziej “swój” i oczekiwanie było, że stanie (nomen omen) razem przeciw Konfie i PiSowi.

    Stąd poczucie zdrady. Podobnego poczucia zdrady nie ma przecież wobec jawnego wroga. Nie rozumiem zdziwienia.

  8. W czym problem tak naprawdę? W samych komentarzach tutaj i innych postach widzę że sympatycy Razem mówią że należy się z PiSem dogadywać w sprawach w których się zgadzają, dlaczego PO nie miałoby robić tego samego z Konfederacją? (chociaż serio w to wątpię, to byłby strzał w stopę Konfederacji, oni nic nie muszą robić tylko krytykować KO, PiS oraz Razem a poparcie społeczne będzie im tylko rosnąć)

  9. Bo Zandberg jest mniejszy i można sobie pozwolić na spłakanie się o to że nie nadstawił dupy Trzaskowskiemu. Gdyby poszli na noże z konfederacją to by sobie głupi ryj rozwalili

  10. Nie jestem fanem mieszania określeń “libek”, liberał, libertarianin. Moim zdaniem to obfuskuje rozmowę. Z perspektywy lewicy (socjal demokratycznej lub socjal liberalnej) głosowanie na mniejsze zło jest jak najbardziej w interesie politycznym.

    Głosowanie na PiS bo wprowadził socjal (z pobudek populistycznych) jest błędne bo PiS jest partią autorytarną (konkretnie demokracja autorytarna) wygrana PiSu przysporzy jednocześnie problemy progresywnej gałęzi lewicy (bo PiS jest mocno chrześcijanki) oraz ekonomicznej części lewicy (bo PiS.3 jest bardziej niż PiS.2 konserwatywny I tym samym jest przeciwko transferom, to nie PiS.1) a ten efekt będzie zwiększony przez zaoranie przez PiS instytucji państwa liberalnego (liberalnego politycznie czyli pluralizm) i stworzenie państwa demokracji autorytarnej (Węgry, maga Ameryka). W takim otoczeniu partie lewicowe nie populistyczne (soc-dem soc-lib) są skazane na śmierć ponieważ autorytarny populizmu zabija zaufanie w państwo i prowadzi do popularyzacji ideologi państwa minimum (stąd wysyp libertarianów). (Chyba że ktoś jest za populistyczną lewicową wtedy to się bardziej opłaca, np jest nie ironicznie socjalistą, marksistą czy komunistą)

    Głosowanie na rząd(po) ma większy sens bo od strony ekonomicznej robią podobne rzeczy jak PiS.2 (tam był kredyt 2% a po chciało 0%) ale mają teraz słabsza koalicję i od strony polityki zagranicznej są bardziej zgodni z polityką lewicową (unia europejska, sojusze europejskie ponad satelitowanie USA) oraz kulturowej (nawet z samego tylko liberalnego pluralizmu I wolności osobistej). Po też próbuje powstrzymać erozję demokracji liberalnej którą zaczął PiS (powrót do konsultacji społecznych, próba uzdrowienie sądownictwa it’d). Po nie jest liberalne ekonomicznie w sensowny tego słowa znaczeniu bo liberalizm zakłada brak ingerencji państwa w rynek a po ingeruje w rynek znacząco.

    Konfederacja jest partią nie liberalną tylko konserwatywną w pełnym tego słowa znaczeniu(część to konserwatyści liberalni a część konserwatyzm tradycyjny (stąd monarchizm)), ponieważ konserwatyzm jest za kapitalizmem leseferycznym(daj żyć). Konfederacja ma libertarianiskie gałęzie (spadek po części Korwina), liberalne (większość elektoratu super miękkiego) oraz chrześcijańsko narodowe (czyli w pewien sposób wręcz socjalistyczne). Miks ten może istnieć tylko poza rządem po w momencie kiedy Konfa będzie miała prawo decydować o tym co się będzie działo w państwie część osób odejdzie od partii (chrześcijańsko – narodowa część pójdzie do Brauna).

    Konfą jest partią łatwa do zjedzenia (nie całkowicie ale najnowsze %) bo ich wyborcy nie za bardzo wiedzą na co głosują i ulegają propagandzie państwa minimum i bycia antysystemowym.

  11. Problem z konfederacja jest taki ze to smieszna partyjka dwoch liderow i tym samym dwoch calkowicie innych kierunkow(wlacznie z wlasnymi elektoratami). Bosak to juz praktycznie PISowiec i tylko czeka na koalicje z PISem i kiedy juz bedzie mogl zatrudnic cala rodzine w spolkach skarbu panstwa. Mentzen to przyglupi kapitalistyczny populista opowiadajacy mlodym bajki o likwidacji podatkow na modle amerykanska. Ten drugi absolutnie nie ma nic wspolnego z kierunkiem PISowskim i dla niego jakakolwiek koalicja z PISowcami to bylaby polityczna smierc. O wiele bardziej realistyczna jest jego koalicja z PO(bez Lewicy z wiadomych przyczyn) niz z PISem.

    Tak teraz wiec nie zostaje nam nic innego jak rozpad konfederacji bo Krzysiu na pewno rodziny nie zostawi i w koalicje z PISem pojdzie jak Gowin czy Ziobro. W zaleznosci kto i jakie bedzie mial poparcie za dwa lata, takie scenariusze polityczne jak Tusk z Mentzenem sa wiec jak najbardziej mozliwe.

  12. PSL, psluje. To nie libki, a stara prawica która przyczepia się jak guma do buta. Nadal myślą, że to są ,,ludowe” sprawy, a nie faszyzm light. Jak są bardziej ,,liberalni” w konfie, to sami spieprzą jak Dziambor, patrząc co memcen gadał przy Kpo, to nie są pro biznesowi.

  13. No może dlatego, że Konfederacja ma według niektórych sondaży ponad 20% poparcia a lewica mniej jak 10% poparcia? Jaką strategią polityczną jest napierdalanie w większego bez którego jest spora szansa, że nie stworzy się rządu i przymilanie się do mniejszego gdzie nawet jego 100% poparcie nie wystarczy do stworzenia rządu? Oburzasz się OPie o to, że lewica nie ma takiej pozycji negocjacyjnej jak Konfederacja wiedząc, że ma ułamek jej poparcia?

  14. Ale kto tu jest libkiem? Zgorzelski z konserwatywnego PSL-u? Bo Tomasza Lisa nie traktuje się poważnie.

Comments are closed.