
Zostawiłem auto w Toruniu na dwa dni, ale upewniłem się że w pełni legalnie i z zachowaniem odległości.
Jak wróciłem to oczywiście widok blankietu za wycieraczką wkurzył, ale zawartość już raczej rozbawiła, szczególnie pismo i Insp. Ochrony PRZYRODY XD
PS. Oczywiście plamy oleju u mnie nie było ani w promieniu metrów ode mnie też
by Wagabunda_666
5 comments
tak nabazgrane kredką że średnio idzie rozczytać, co tam jest konkretnie napisane?
A nie jest tak, że numery konta są przypisane do konkretnych osób? Pewnie można to zgłosić i znajdą kto jest właścicielem
widziałem np “fakultatywny wjazd do strefy ochrony” (ochorony ale czego? fakutlatywny czyli dobrowolny? opcjonalny?).
nie zostawiaj tego tak, to że Ciebie rozbawiło, to git, ale niektórzy by zapłacili, zanieś na psiarskich do dzielnicowego – pokaż gdzie to było, ba wyśli czytelne zdjęcie (z numerem konta lepszym) mailem do dzielnicowego – więcej pożytku niż na r/ bo tu ludzie to raczej uważają na scamy.
A dzielnicowy – jak dostanie kilka takich to wystąpi do banku o ujawnienie włąściela nr konta, ustalą adres, prześle do prokuratury i być może – do już toczącej się sprawy o wyłudzenia – będzie więcej argumentów, ktoś – wyłudzi mniej i szybciej go znajdą.
Proponuje zgłosić na Policję jako próbę wyłudzenia – na ile się orientuje będą musieli podjąć jakieś działania, minimum to sprawdzić w banku dane właściciela konta
Dziwi mnie, że nie na Radyjo. W pewnym mieście pod katedrą leżały już wypełnione na Lux Curvitas.
Comments are closed.