Krótki film Policji do rowerzystów



by Szydl0

26 comments
  1. Może warto byłoby dodać, że gdy samochód skręca, to on poza drogami z pierwszeństwem musi ustąpić. Ale może rozpatrywanie wyjątków to już za dużo informacji i lepiej by rowerzyści przyswoili przede wszystkim zasadę braku ich pierwszeństwa przed przejazdem, bo z tym często mają problem. Rowerzysta nie ma takich przywilejów jak pieszy.

  2. Może do 1% to trafi, ale fajnie że takie filmiki nagrywają

  3. Dalej nie rozumiem po co schodzić z roweru i go przeprowadzać. Można się zatrzymać i rozejrzeć bez schodzenia

  4. I tak częściej do tego rowerzysci się nie zastosują, rzadkość, a już napewno niektórzy kierowcy nie mają zamiaru ustapiać , nic Ci to nie da że jesteś już na przejezdzie dla rowerzystów. Tak to wygląda.

  5. Hola hola, ale skąd ten rowerzysta przyjeżdża? Czyżby rozjeżdżał zieleń? Przecież od powinien od poczatku jechać po drodze, to by z żadnego przejścia nie musiał korzystać

  6. Byłem na przejedzie, miałem pierwszeństwo, ba nawet zielone. Tydzień leżałem obolały. Nie ufajcie kierowcom nawet jak was przepuszcza.

  7. Ale to jest bardzo sensowne. Ja wiem że rowerzystom się wydaje że lepiej przejechać bo szybciej ale z reguły nie biorą pod uwagę że kierowca nie ma tak dobrej widoczności i nawet kręcąc głową jak wiatrakiem może nie zauważyć rowerzysty który ciśnie życiówkę po osiedlu. Nie widzę żadnego problemu ustąpić pierwszeństwa bo przecież chodzi o bezpieczenstwo ale w większości przypadków rowerzyści nawet nie zwalniają i jadą z założeniem że to ja mam oczy wokół głowy.

  8. Czy tylko mnie drażni w tym filmie, że Policja pokazuje, że rowerzysta jedzie bezprawnie po chodniku w pierwszych sekundach, a później na niego wjeżdża i jedzie dalej? I to według nich jest OK? Sami w swoich propagandowych filmach pokazują bezprawne zachowania jako przykładne.

    Nie byłoby problemu przejazdu po przejściach jakby ludzie nie jeździli po chodnikach i tyle.

  9. To schodzenie z roweru żeby przejechać przez przejście do idealne podsumowanie prawa w tym kraju, wymyśla się durne przepisy których nich nie przestrzega bo są kompletnie nie życiowe a potem zdziwienie że ludzie się do nich nie stosują. No ale najważniejsze że akurat dostała po dupie grupa ludzi których nie lubię więc jest git.

  10. Chwilunia, zawsze ustępuję pierwszeństwa pieszemu który zbliża się do przejścia (miło że na nim nie jest), czy powinienem to samo robić wobec rowerzystów na przejezdzie?

  11. W końcu, to powinno w telewizji lecieć!

    Rowerzyści nie mają pierwszeństwa ale o tym nie wiedzą. Kiedyś była bardzo głośna zmiana w przepisach że mają a następnie po kilku miesiącach to wycofali o czym już niestety nikt nie słyszał

    Ile razy widzę jak się pchają bezmyślenie przekonani że to samochód musi się zatrzymać. A jak oni muszą się zatrzymać to jeszcze pretensje do kierowcy że ich nie puścił bo przecież oni mają pierwszeństwo.

  12. Jeszcze proszę o taki filmik na którym policja przypomina rowerzystom, że na chodniku mają bezwzgl. ustępować pierwszeństwa pieszym. Sytuacje w których rowerzyści jadą chodnikiem nieraz z dużymi prędkościami w dodatku rowerami elektrycznymi i wymuszają pierwszeństwo na pieszych są nagminne i niedopuszczalne.

  13. Kierowca skręca w drogę poprzeczna, którą ja przejeżdzam przejazdem rowerowym przy przejściu dla pieszych. Typ mnie odtrąbia, że przejeżdżam mu przed maską, mimo że to on zmieniał kierunek jazdy, w drogę poprzeczną i prawie we mnie pierdolnął, i pomimo że obaj toczyliśmy się raczej wolno. No kurwa typie skręcasz, wiec czemu chcesz mnie zabić?

  14. Zatrzymałbym się gdyby nie to że piosenka w filmiku zakazuje zatrzymywania się.

  15. Jasne tu pełna zgoda pomijając fakt że rower powinien jezdnią jechać. Przy czym najbardziej popieprzona w tym kraju jest zawsze sytuacja gdy jedziesz sobie grzecznie DDR , nagle się ona ukrywa (znak końca DDR) i trzeba teoretycznie przeprowadzić rower na druga stronę. Bo komuś znaków nie chciało sie zmienić i zamiast zrobic po ludzku przejazd to zostawiają zwykłe pasy dla pieszych ze znakiem końca DDR.

    Nie wspominam o jakościach DR. Góra, dół, góra, dół przy każdym wyjeździe z posesji że aż człowiekowi rzygać sie czasem chcę. A wystarczyłoby by zamiast robic głupi krawężnik zrównać poziom DDR i jezdni dla samochodów.

    No ale czego oczekiwać od ludzi którzy tym g*wnem zarządzają i jeżdżą wyłącznie limuzynami.

  16. Niech oni mają wszędzie pierwszenstwo, niech se przejeżdżają przez zwykłe pasy, mogą wprowadzic przepis że rowerzysta ma pierwszeństwo przed pociągiem, mi to wszystko jedno, byleby tylko wprowadzili jakies ograniczenie prędkości przed przejściem albo nakaz zatrzymania bo skręcając w prawo i przecinając ścieżkę rowerową potrącić pędzącego rowerzystę jest niezwykle łatwo, nawet mimo zachowania wszelkich środków ostrożności.
    U mnie schemat zazwyczaj wyglada tak (centrum miasta):
    1)jadę wzdłuż ulicy i już z daleka obserwuje czy porusza sie ściezka jakiś rowerzysta

    2)skrecam w prawo jestem pod katem okolo 30′ do sciezki bo tak zaczynaja sie pasy, ale na pasy wchodzą piesi więc zatrzymuje sie i czekam

    3)piesi ida na tyle długo ze obserwacja z punktu 1) straciła sens

    4)z lewej strony sciezki nadjeżdża rowerzysta , czekam

    5)cały czas patrzę w prawo wykręcając maksymalnie szyję ale przez to ze jestem pod kątem 30′ nie widze idealnie sciezki ani przez szybę ani w lusterkach, rzucam głową raz w lewo raz w prawo jak idiota żeby kogos nie potrącić

    6)powolutku ruszam do przodu

    7)max hebel bo ktoś wjeżdża z prawej na ścieżkę z prędkością nadświetlna. Co ciekawe zazwyczaj to ktoś na typowym starym góralu, dzieci, ludzie w słuchawkach albo dostawcy jedzenia na elektrykach, prawie nigdy ktoś w kasku na szosie. Te osoby zawsze charakteryzuje wzrok skoncentrowany przed siebie. Jak ktoś jedzie szosą, ma kask, to mam wrażenie że jest bardziej świadomy, często trzyma kontakt wzrokowy z samochodem albo zwolni przed ścieżką bo wie że nikomu na drodze nie można ufać. I to jest dobre podejście

    W ogole wydaje mi sie ze taka konstrukcja przejścia dla pieszych jest wadliwa i bardzo podatna na wypadki.

  17. Przepis “pierwszeństwo dopiero jak znajdujesz się na przejściu” jest dla mnie niezrozumiały.

    Czyli co? Bez tego można by było rozjeżdżać ludzi na przejściu bo samochód ma pierwszeństwo?

    Nie prościej, a za tym idzie bardziej zrozumiale, było by że pierwszeństwa po prostu nie ma i trzeba się upewnić że można bezpiecznie wjechać/wejść na przejście? Bo przecież pieszy też nie ma pierwszeństwa, chyba że już jest na przejściu.

  18. Niby ok film ale znowu pomija ważną kwestię – jeśli samochód zmienia kierunek jazdy a rower nie (na przejeździe rowerowym) to kierowca samochodu musi ustąpić pierwszeństwa. Typu – skrzyżowanie, samochód skręca w prawo, rowerzysta jedzie prosto dalej. Zobaczy taki kierowca ten film i uzna że za każdym razem ma pierwszeństwo przed rowerzystami i elo, kolejne frustracje na drodze o to że „hurr durr święte krowy”

  19. Obecne przepisy są absurdalne i nie mam zamiaru ich przestrzegać.
    Gostek jadący 20 km/h na hulajnodze elektrycznej lub nawet na rolkach może wpaść jak potłuczony na przejście dla pieszych, natomiast rowerzysta, który dojedzie do przejścia dla pieszych, zwolni do prędkości pieszego lub nawet się zatrzyma, sprawdzi czy nic nie jedzie a następnie ostrożnie przejedzie po przejściu dostanie mandat, mimo zerowego zagrożenia dla siebie i innych.

    Podobnie jest z jadą po chodnikach. Wolno jeździć 20 km/h na hulajnodze, która jest mało stabilnym, trudnym do zatrzymania pojazdem, natomiast nie wolno jechać na znacznie bezpieczniejszym rowerze (nieelektrycznym), który ma dwukrotnie krótszą drogę hamowania, a rozwinięcie na nim prędkości 20 km/h przez dłuższy czas wymaga już całkiem niezłej kondycji.

  20. A ja chciałem się skupić na tym że “Rowerzysta nie ma pierwszeństwa przed przejazdem. Rowerzysta zyskuje pierwszenstwo dopiero będąc na przejeździe.” Co to konkretnie znaczy? A no to że nie możesz wjechać z rowerzystę który już jest na jezdni bo ma pierwszeństwo. Pytanie – czy gdyby tam był pieszy to możesz w niego wjechać? No nie. Czy to znaczy że on tam też ma pierwszeństwo? No nie. Ten zapis” pierwszeństwo na przejeździe rowerowym” jest bezwartościowy cokolwiek by tam nie było na tym przejedzie to ma pierwszeństwo bo obowiązkiem kierowcy jest nie dopuszczenie do wypadku/kolizji.

  21. Pierwszeństwo które funkcjonuje dopiero wtedy kiedy nie ma już znaczenia to ostry fikoł (pomijając, że pan policjant zupełnie przypadkowo pomija sytuacje, kiedy rowerzysta ma pierwszeństwo przed przejazdem).

    No cóż ja wiedziałem, że tak będzie kiedy zamiast wydzialać infrastrukturę z jezdni budowali ją na chodnikach i trawnikach. To, że jak już uda im się zepchnąć rowerzystów z jezdni na durne ścieżki, zmienią prawo tak, żeby nie miały absolutnie żadnego sensu i żeby ich jedynym celem było ułatwienie zapierdalania kierowcom było kwestią czasu.

  22. Pamiętaj kierowco: przed skrzyżowaniem lub przejściem dla pieszych wyjdź z samochodu a następnie przepchnij go przez skrzyżowanie.

    Nie zgadzam się z wjezdzaniem z pełną prędkością na przejazdy rowerowe rowerem ale ta zasada nie ma sensu i jest niezgodna z logiką. Jak można nie mieć pierwszeństwa przed przejazdem ale mieć na nim? Jeśli wjadę pod pędzący samochód to moje koło pierw dotknie jezdni i będę na przejeździe więc będę mieć pierwszeństwo a samochód będzie musiał się zatrzymać w miejscu co nie jest możliwe. Widze, że pieszy na przejściu ma to samo w przepisach, powinno to zostać zreformułowane jako nie może wejść/wjechać pod jadący pojazd zmuszając do gwałtownego hamowania.

  23. Ahh moja ulubiona wojenka polsko-polska, pedalarze vs blachosmrodziarze XD Serio nawet tutaj tyle ludzi nie ogarnia, że to nie jest kwestia rowery vs samochody, tylko debile vs “cywilizowani”?

    W obydwu grupach ta proporcja odklejeńcy:ogarnięci jest mniej więcej jednakowa. Na chłopski rozum – statystycznie ciężko, żeby było inaczej biorąc pod uwagę jak ogromne i zróżnicowane są te grupy.

    Kolarz-wyczynowiec jadący 30km/h zatłoczonym chodnikiem czy ulicą mając obok perfekcyjną ścieżkę jest TYM SAMYM CZŁOWIEKIEM co samochodziarz jadący 90km/h “szybko ale bezpiecznie” w gęstym zabudowanym. Rowerzysta naginający przepisy nie przeprowadzając roweru przez pasy jest tym samym człowiekiem co kierowca nie zatrzymujący się do zera na zielonej strzałce. Ktoś jeżdżący rowerem nie zmienia magicznie swojego podejścia po przesiadce w samochód (i na odwrót), dlatego tragikomiczne i kompletnie bezsensowne jest to, jak bardzo okopane i żywo walczące ze sobą są te dwa obozy XD

    I łamiące wieści na koniec: Tak, niektóre przepisy w pewnych sytuacjach można łamać i nie generować niemal żadnego zagrożenia – bez względu na środek transportu. Przechodzenie na czerwonym, nie zatrzymywanie się na zielonej strzałce do absolutnego zera, przejeżdżanie rowerem po przejściu mogą być zupełnie bezpieczne przy dobrej znajomości okolicy, doskonałej widoczności i małym natężeniu ruchu. W moim bliskim otoczeniu jest masa takich miejsc, gdzie ignorowanie tych przepisów przez lokalsów jest standardem – bo w tych konkretnych miejscach i w określonych warunkach nie mają wymiernego wpływu na bezpieczeństwo. Dlatego równie śmieszą mnie służbiści spod znaku “przepis to przepis” xd

Comments are closed.