To wyobraź sobie że jakiś debil na naszym osiedlu specjalnie dla dzików rozsypuje obierki i resztki chleba.
Tłumaczyliśmy jełopowi że potem przychodzą na osiedle i wyżerają cebulki z rabat, to mówił że lochy samej nie chce zostawiać z młodymi. Młode tak grube że się kulają, w ogóle całe stado ledwo chodzi na otyłych nóżkach, ale co tam. To ktoś uzył innego argumentu że z tego samego miejsca jedzą różne dziki i się zarażają afrykańskim pomorem świń. Pomogło… na cały cholerny miesiąc.
Niech zbudują fontanne gdzięs na środku i napiszą aby tam wrzucać, bo do wybiegów nie wolno i jest kara
23 comments
Bo są durni
https://preview.redd.it/9s1leefgj7mf1.jpeg?width=640&format=pjpg&auto=webp&s=41dd431f48c3b6a8193890907d87d1593bcbe464
To postęp. Pamiętam jak nasi wchodzili do fontanny i wybierali – np. we Włoszech.
PKB rośnie, to dobrobyt /s
Bo nie bendzie niemiec pluu nam ftfasz
Bo te głupie krokodyle ciągle nie mają terminala do kart płatniczych.
Przynajmniej woda jest. W podziemiach Krakowa są tabliczki by nie wrzucać monet do grobów.
Mój kraj, taki piękny…
Na (nie)szczęście krokodyli
W sensie czemu trzymają biedne krokodyle na uwięzi pod pretekstem ochrony gatunku ? 🙁
Bo, jak mówiła wielokrotnie Cholecka, Polacy mają coraz grubsze portfele.
no bo taki zabobon jest że się rzuca na szczęście i by kiedyś mieć możliwość powrotu do tego miejsca
*Proszę nie drażnić rekina*! Powtarzam, proszę nie drażnić rekina! A nie mówiłem!?
dla krokodylka na flaszeczkę, a te napisy, wiadomo, muszą być, wychowanie w trzeźwości
wyobrażam sobie że do kibla w domu też wrzucają
moze trzeba wrzucac ludziom monety do zupy w restauracji w Zoo?
Dzięki monetom krokodyle ostrzą sobie zęby i uzupełniają zasoby żelaza.
Najlepsze jest to, ze glupi ludzie nadal wrzucaja pomimo tych tabliczek z zakazami.
To ten sam stan umyslu co karmienie zwierzat w zoo prawie potykajac sie o tablice z informacja o zakazie karmienia
https://preview.redd.it/zegu1r8g38mf1.png?width=640&format=png&auto=webp&s=ca0b4f81e67cce7485ca47b1a8fa26d233dfbb0b
Bo są debilami
bo jest tabliczka żeby tego nie robić
To wyobraź sobie że jakiś debil na naszym osiedlu specjalnie dla dzików rozsypuje obierki i resztki chleba.
Tłumaczyliśmy jełopowi że potem przychodzą na osiedle i wyżerają cebulki z rabat, to mówił że lochy samej nie chce zostawiać z młodymi. Młode tak grube że się kulają, w ogóle całe stado ledwo chodzi na otyłych nóżkach, ale co tam. To ktoś uzył innego argumentu że z tego samego miejsca jedzą różne dziki i się zarażają afrykańskim pomorem świń. Pomogło… na cały cholerny miesiąc.
Niech zbudują fontanne gdzięs na środku i napiszą aby tam wrzucać, bo do wybiegów nie wolno i jest kara
Comments are closed.