No zgrabniej tego ująć nie mogli. Podobnie zresztą z oburzeniem gdy rowerzysta jedzie jezdnią a nie po chodniku “jak wszyscy”, tj. tak jak to robią emerytki na jubilacie z prezentu ślubnego.
Dosł jak widzę kurwienie na rowerzystów promowane na pewnej stronie której właściciel sprzedaje samochody to mnie wkurwia lekko
Polecam jazdę na rowerze, z dzieckiem w siodełku – tego typu drogą, zmienić pas z prawego pasu na lewy – by przygotować się do skrętu w lewo. Gwarantowane otarcie się o śmierć, oczywiście zgodnie z przepisami. Trąbienie kierowców, najeżdżanie przez nich już niezgodnie z przepisami.
Na moście Poniatowskiego BUS-pas obowiązuje tylko w niektórych godzinach (porannych i popołudniowych, dokładnie nie pamiętam), więc z tego zdjęcia nie wynika, kto jechał przepisowo
bo to ZAWSZE chodzi o św przepustowość samochodów.
Narzekają na rowerzystów, że jadą ulicą, gdzie obok DDR jest pełno memów, filmów itd, ale dosłownie nie ma żadnego, który potępia rowerzystę jadącego równie bezprawnie chodnikiem zamiast ulicą.
W Polsce często się zdarza, że cokolwiek byś nie zrobił, znajdzie się grupa ludzi gotowych cię za to przerobić na farsz do pierogów.
Tez tak mam, jak jade samochodem i jedzie przedemna rowerzysta to mowie do siebie czemu nie jedzie chodnikiem, a jak ide chodnikiem to narzekam ze czemu nie jedzie ulica, poporstu nie lubie rowerzystow. Z gory przepraszam rowerzystow
No nie wiem, ostatnio zacząłem więcej jeździć na rowerze i co ja widzę co odwalają co poniektórzy rowerzyści… Najbardziej wkurza mnie chamskie spychanie przechodniów, mistrzem był koleś, który wyprzedził mnie przed pasami dla pieszych na ścieżce, jak ja stałem, aby ludzie przeszli i robił slalom między pieszymi. Burak będzie burakiem niezależnie, czy w aucie, czy na rowerze, czy idąc po chodniku. Oczywiście nagroda uznania należy się dla projektanta, który DDR zrobił w formie węża przeplatającego się losowo z chodnikiem.
EDIT:
Niżej jest moja odpowiedź do komentarza o pierwszeństwie na DDR względem pieszych, którą przypadkiem usunąłem , bo interfejs reddita wyświetlił mi to 3 razy, jak usubąłem jeden nadmiar, to wyjebało wszystkie trzy, noż kurwa.
W skrócie rantowałem tam na idiotyczne oznakowania (pasy przez DDR bez znaku), które wprowadzają tylko zamęt i porównywałem sytuację ustąpienia na takim przejściu pieszym do ustąpienia samochodem przed wprowadzeniem obligu przepuszczania pieszych.
jest lepiej, rowerzysta zajmujacy 1/3 pasa ruchu jadacy prosto przed strzalka w prawo i czekajacy na zielone swiatlo wywoluje lawine histerii i wkurzenia, gdy w takiej samej sytuacji 1 osoba w sedanie stojaca przed pasami nie wywoluje zadnej reakcji, bo to normalny element jazdy, ze ktos jedzie prosto i nie da sie go wyminac, rowerzyste skolei da sie
To znaczy problem w przepisach, które pozwalają jednemu rowerzystowi zmusić całą Warszawę do czekania na niego. W Indiach są święte krowy, aw Europie święci rowerzyści.
Mi się podobało w Dublinie pod tym względem. Był zawsze mini pas dla rowerzystów. Jasne były komplikacje co jakiś czas no ale u nas jak nie ma drogi rowerowej to jazda ulicą jest nieprzyjemna.
Unpopular opinion ale ja uważam że jazda rowerem po ulicy to pojebany pomysł. W dupie mam prawo bo pisali je idioci. Nie będę jeździł ulicą i chuj, chodnik na 100%. Rowery są zbyt wolne na drogi publiczne. Jazda rowerem po ulicy jest zbyt niebezpieczna i nie daje nic w porównaniu z jazdą chodnikiem.
Zawsze mnie dziwiło to, że rowery traktowane są na równi z samochodami. To nie są lata 1890, rowery i samochody to zupełnie inne kategorie transportu i dzieli je przepaść. Rowerzysta to nic innego niż Pieszy+ i tak powinien być traktowany przez prawo.
Może i nieprzepisowo jechać po chodniku, ale czy ktokolwiek czułby się tam bezpiecznie na rowerze? Ja bym chyba jechała z duszą na ramieniu.
Bo zasady sa z dupy. Rower musi miec prawo jechac buspasem tak jak w kazdym normalnym kraju
Za jebanie rowerzystów zawsze baza
Z mojego doświadczenia to ze względu na to że niektórzy rowerzyści mają gdzieś, pieszych, autobusy, innych rowerzystów i samochody, to ta reputacja rozlewa się i na tych dobrych rowerzystów. I jak to już takiego widzi, to myśli “co ten koleś odwali teraz”
Ile razy jakiś baran mnie prawie rozjechał jak szedłem pieszo chodnikiem to nie zliczę.
Tak. Tyle można powiedzieć. Niestety przepisy są mocni zagmatwane, bo to zależy od czegoś, a w przypadku braku czegoś tam, a w sytuacji takiej itp itd. A i sama znajomość innych tych przepisów jest znikoma i tak sobie wszyscy narzekamy.
Bzdura. Gdy rowerzysta jedzie nieprzepisowo, jebać go do spodu. Gdy jedzie przepisowo, to jest to jego zasrany obowiązek więc nikt nie zwraca na niego uwagi. I to samo tyczy się każdego uczestnika ruchu drogowego.
19 comments
No zgrabniej tego ująć nie mogli. Podobnie zresztą z oburzeniem gdy rowerzysta jedzie jezdnią a nie po chodniku “jak wszyscy”, tj. tak jak to robią emerytki na jubilacie z prezentu ślubnego.
Dosł jak widzę kurwienie na rowerzystów promowane na pewnej stronie której właściciel sprzedaje samochody to mnie wkurwia lekko
Polecam jazdę na rowerze, z dzieckiem w siodełku – tego typu drogą, zmienić pas z prawego pasu na lewy – by przygotować się do skrętu w lewo. Gwarantowane otarcie się o śmierć, oczywiście zgodnie z przepisami. Trąbienie kierowców, najeżdżanie przez nich już niezgodnie z przepisami.
Na moście Poniatowskiego BUS-pas obowiązuje tylko w niektórych godzinach (porannych i popołudniowych, dokładnie nie pamiętam), więc z tego zdjęcia nie wynika, kto jechał przepisowo
bo to ZAWSZE chodzi o św przepustowość samochodów.
Narzekają na rowerzystów, że jadą ulicą, gdzie obok DDR jest pełno memów, filmów itd, ale dosłownie nie ma żadnego, który potępia rowerzystę jadącego równie bezprawnie chodnikiem zamiast ulicą.
W Polsce często się zdarza, że cokolwiek byś nie zrobił, znajdzie się grupa ludzi gotowych cię za to przerobić na farsz do pierogów.
Tez tak mam, jak jade samochodem i jedzie przedemna rowerzysta to mowie do siebie czemu nie jedzie chodnikiem, a jak ide chodnikiem to narzekam ze czemu nie jedzie ulica, poporstu nie lubie rowerzystow. Z gory przepraszam rowerzystow
No nie wiem, ostatnio zacząłem więcej jeździć na rowerze i co ja widzę co odwalają co poniektórzy rowerzyści… Najbardziej wkurza mnie chamskie spychanie przechodniów, mistrzem był koleś, który wyprzedził mnie przed pasami dla pieszych na ścieżce, jak ja stałem, aby ludzie przeszli i robił slalom między pieszymi. Burak będzie burakiem niezależnie, czy w aucie, czy na rowerze, czy idąc po chodniku. Oczywiście nagroda uznania należy się dla projektanta, który DDR zrobił w formie węża przeplatającego się losowo z chodnikiem.
EDIT:
Niżej jest moja odpowiedź do komentarza o pierwszeństwie na DDR względem pieszych, którą przypadkiem usunąłem , bo interfejs reddita wyświetlił mi to 3 razy, jak usubąłem jeden nadmiar, to wyjebało wszystkie trzy, noż kurwa.
W skrócie rantowałem tam na idiotyczne oznakowania (pasy przez DDR bez znaku), które wprowadzają tylko zamęt i porównywałem sytuację ustąpienia na takim przejściu pieszym do ustąpienia samochodem przed wprowadzeniem obligu przepuszczania pieszych.
jest lepiej, rowerzysta zajmujacy 1/3 pasa ruchu jadacy prosto przed strzalka w prawo i czekajacy na zielone swiatlo wywoluje lawine histerii i wkurzenia, gdy w takiej samej sytuacji 1 osoba w sedanie stojaca przed pasami nie wywoluje zadnej reakcji, bo to normalny element jazdy, ze ktos jedzie prosto i nie da sie go wyminac, rowerzyste skolei da sie
To znaczy problem w przepisach, które pozwalają jednemu rowerzystowi zmusić całą Warszawę do czekania na niego. W Indiach są święte krowy, aw Europie święci rowerzyści.
Mi się podobało w Dublinie pod tym względem. Był zawsze mini pas dla rowerzystów. Jasne były komplikacje co jakiś czas no ale u nas jak nie ma drogi rowerowej to jazda ulicą jest nieprzyjemna.
Unpopular opinion ale ja uważam że jazda rowerem po ulicy to pojebany pomysł. W dupie mam prawo bo pisali je idioci. Nie będę jeździł ulicą i chuj, chodnik na 100%. Rowery są zbyt wolne na drogi publiczne. Jazda rowerem po ulicy jest zbyt niebezpieczna i nie daje nic w porównaniu z jazdą chodnikiem.
Zawsze mnie dziwiło to, że rowery traktowane są na równi z samochodami. To nie są lata 1890, rowery i samochody to zupełnie inne kategorie transportu i dzieli je przepaść. Rowerzysta to nic innego niż Pieszy+ i tak powinien być traktowany przez prawo.
Może i nieprzepisowo jechać po chodniku, ale czy ktokolwiek czułby się tam bezpiecznie na rowerze? Ja bym chyba jechała z duszą na ramieniu.
Bo zasady sa z dupy. Rower musi miec prawo jechac buspasem tak jak w kazdym normalnym kraju
Za jebanie rowerzystów zawsze baza
Z mojego doświadczenia to ze względu na to że niektórzy rowerzyści mają gdzieś, pieszych, autobusy, innych rowerzystów i samochody, to ta reputacja rozlewa się i na tych dobrych rowerzystów. I jak to już takiego widzi, to myśli “co ten koleś odwali teraz”
Ile razy jakiś baran mnie prawie rozjechał jak szedłem pieszo chodnikiem to nie zliczę.
Tak. Tyle można powiedzieć. Niestety przepisy są mocni zagmatwane, bo to zależy od czegoś, a w przypadku braku czegoś tam, a w sytuacji takiej itp itd. A i sama znajomość innych tych przepisów jest znikoma i tak sobie wszyscy narzekamy.
Bzdura. Gdy rowerzysta jedzie nieprzepisowo, jebać go do spodu. Gdy jedzie przepisowo, to jest to jego zasrany obowiązek więc nikt nie zwraca na niego uwagi. I to samo tyczy się każdego uczestnika ruchu drogowego.
Za wolni na drogi, za szybcy na chodnik…
Comments are closed.