No właśnie co jest w Polsce takiego, że opłaca się żyć ?

47 comments
  1. Aaaa … eeeee … czasem jest promocja na piwo, fajki tańsze niż za granicą, narkotyki pewnie też. Nie musisz mieć po co żyć jeśli jesteś tak zrobiony, że zapominasz o całym świecie.

  2. Piękne góry, morze, ciekawe muzea, architektura w niektórych miastach (Malbork, Zamość, Kraków, et cetera), możliwości rozwoju kariery (niektóre dziedziny gospodarki rozwijają się szybciej niż inne, chociażby IT czy fintechy).

  3. Życie to nie okazja na używany samochód za pół ceny, nie ma się opłacać. Życie po prostu sobie jest i tyle. A co sprawia, że chcemy żyć? Instynkt samozachowawczy, rodzina, przyjaciele i takie tam.

  4. Moim zdaniem to nie ma tak, że się opłaca albo się nie opłaca nie. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w Polsce najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, w Żabce którzy podali mi hot doga, kiedy sobie nie radziłem z wyborem sosu, kiedy czułem, że chce jakiś ostry. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe posty wpływają na nasze postrzeganie Polski. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie katolickie jak wiercenie przez pół dnia w ścianie nośnej, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam zrelaksować. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję Polsce. Dziękuję jej, Polska to Barka, Polska to Polonez, Polska to M jak Miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość bycia w Polsce? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie Polski, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład chodzę do paczkomatu, a jutro… kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby zakazywać… znaczy… aborcji.

  5. W Polsce? Opłaca? Nic. Ale jest kilka fajnych, acz niedocenianych aspektów mieszkania w Warszawie. Warszawa na tle innych miast Europy jest bardzo czysta (oprócz powietrza zimą), zielona i dobrze zorganizowana. Transport publiczny jest 10/10 i bardzo dobrze przemyślany (sprzedaż biletów jest bardziej cywilizowana niż…. wszędzie indziej, dostępność biletów przesiadkowych bardzo pomaga, sieć komunikacyjna jest gęsta, informacje o komunikacji publicznej jak i zakup biletów są dostępne cyfrowo, a ceny na tle innych stolic niskie), ulice są szerokie, dobrze oznakowane i oświetlone… to są wszystko małe rzeczy, których się nie zauważa i uważa za oczywistą oczywistość, póki nie znajdziesz się w zachodnim, “cywilizowanym”, mieście, które w porównaniu z Warszawą jest pierdolnikiem.

  6. No Luksemburgiem to my nie jesteśmy, ale i tak lepiej u nas niż w 90% reszty świata. Mamy całkiem fajne krajobrazy i zabytki, biedni nie jesteśmy, kasa na przyjemności mniejsze czy większe jest, przestępczość niska i bezpieczeństwo na ulicach wysokie, nawet w porównaniu do niektórych, bogatszych krajów, korupcji wielkiej nie ma, w urzędach się dogadasz, niezły zbiorkom a i trasy na prywatny transport coraz lepsze.

    Owszem, mamy PiS, całe jego ustawodawstwo i nasze zjebane wewnętrzne wojenki, smog że można nożem kroić ale ogólnie to nie jest źle.

  7. Polska jest jednym z najbezpieczniejszych miejsc na świecie.

    Niska przestępczość.

    Nie ma trzęsień ziemi. Niewiele huraganów i tornad. Brak wulkanów. Jak w tej piosence.

    Dobra ochrona lokatorów (nawet za dobra bym powiedziałe, ale nadal plus), dobre prawo pracy (relatywnie do świata).

    Czysto (ponownie, relatywnie)

    Generalnie mili ludzie.

    Ogólnie jest tu naprawdę dosyć przyjemnie.

    Tania i znakomita prywatna służba zdrowia.

    Kartą można płacić wszędzie.

    Dużo lasów.

  8. Zastanawia mnie wiek osób, które koniecznie chcą stąd wypierdudlać. Nie zrozumcie mnie źle, jestem świadom miliarda bolączek naszego kraju. Gówno się we mnie gotuje, jak widzę na co są przepierdalane NASZE pieniądze przez rząd. Krew mnie zalewa, jak słyszę/czytam komentarze Januszersów i Sebixów plujących na lgbt, szczepionki, maski, policję, obcokrajowców, you name it. Wstydzę się wręcz wtedy. O KK nie wspominam juz nawet.

    Dlaczego z tym wiekiem? Udzielam korków z matmy kilku osobom z rodziny, z przedziału wiekowego 14-17. Najwieksza frajdę (poza ich 4/5 przynoszonymi ze sprawdzianów 😉 ) sprawia mi rozmowa z nimi. Staram się wtedy wyrażać własną opinię jak najmniej, bo nie chciałbym, żeby mi ktoś jakąś indoktrynację młodzieży zarzucił.

    Któregoś razu zapytany o wojnę na Ukrainie rozmawialiśmy o literze “Z” jako symbolu powiązanego. Dość płynnie przeszliśmy do swastyki, gdzie… spotkałem się z pytaniem co to.

    Innym razem rozmawiając o Bobie Marleyu i przewrotnym znaczeniu tytułu piosenki “No woman, no cry” okazało się, że ktoś nie wie skąd się wzięli Czarnoskórzy w Ameryce, a o tym, że jakieś niewolnictwo… wtf (???).

    We wszystkich tych osobach jest ogromna dążność do wypierdudlania do USA, bo tam najlepiej jest! Tak mi się trochę “szklane domy” Judymowe skojarzyły… Naogladają się influencerów, jutuberów, tiktokerów, czy innej bezproduktywnej masy tumanów i ciągnie ich byle z dala od Polski. Ewoluujemy jako naród i na pewno jeszcze długa droga przed nami, ale pewnej mentalności, kompleksu Polaka nadal się nie pozbyliśmy.

  9. Wbrew pozorom:

    1. Całkiem niezły standard życia przy dość niskich kosztach. Przy tych mitycznych 10k na ręke żyjesz znacznie lepiej niż Niemiec czy Holender za 2500 EUR, nie mówiąc o Londku etc.

    2. Czyste i bezpieczne miasta. Zaśmiecenie miast jest wg mniejsze niż na zachodzie Europy (nie mówiąc o południu). Polska jest również śmiesznie bezpieczna w zakresie violent crime. Gdybyśmy jeszcze używane TDI zwalczyli i węgiel to byłoby spoko.

  10. Jedyny mocny pozytyw mieszkania w Polsce jest taki, że są tu moi przyjaciele. Poza tym to może jeszcze, że jest tu ładnie.

  11. Jest czyściej w porównaniu z wieloma krajami Europy (zwłaszcza z Włochami, co oni tam robią?), choć niestety nie w przypadku powietrza, przestępczość mamy niską (jestem kobietą i bez problemu chodzę po mieście w środku nocy), biurokracja i płatności na dużym poziomie digitalizacji, mamy góry, morze i jeziora, komunikacja publiczna istnieje (ale zaznaczę, że z dojazdami ze wsi do miasta jest coraz gorzej), jesteśmy w UE i NATO, jest blisko do Niemiec i Czech 😀
    Mimo wszystko lepiej się tu żyje niż w większości świata.

    Edit: Zapomniałam wspomnieć, że fauna i flora są całkiem chillowe – nie boję się, że mnie pająk zabije czy huragan zniszczy miasto (choć kto wie, może i tego doświadczymy) i jest, chociażby minimalna, ochrona pracownika (plus urlop i macierzyńskie/wychowawcze).

  12. Całkiem znośne przepisy jeżeli chodzi o “niebezpieczne narzędzia” i broń białą. W Anglii (Londyn) srają się jak człowiek ma cokolwiek większego niż mały scyzoryk bez blokady. W Niemczech nie można mieć jednocześnie blokady i otwierania jedną ręką.

  13. Jedzenie mamy dobre. Dobry alkohol. Kultura, owszem, z wadami, ale też ma swoje zalety których możemy na co dzień nie zauważać. Bezpieczeństwo znacznie się poprawiło na przestrzeni lat.

    Miłego dnia.

  14. Jest aktualnie bardzo dobra sytuacja dla przedsiębiorców, można powiedzieć że z każdym rokiem coraz lepsza wbrew powszechnej opinii.
    Jest bezpiecznie, nawet bardzo w porównaniu do innych krajów nawet Europejskich. Ładnie mamy, jak ktoś chce wyjechać na weekend w góry, naturę itd. to na pewno znajdzie odpowiednie miejsce i to niejedno. Transport publiczny jak ktoś potrzebuje to też jest na bardzo dobrym poziomie, poziom zaawansowania jeśli chodzi o załatwianie spraw online również. W miastach dość czysto, koszty życia bardzo niskie, zwłaszcza jak ktoś ma możliwość zarabiania w dolarach, pracy z klientami zza granicy. Brak katastrof naturalnych.

  15. Patriotyzm. I mówię tutaj o docenieniu tych wszystkich ludzi którzy walczyli (niekoniecznie dosłownie) o lepszą Polskę lub po prostu o przetrwanie narodu. Także o tych którzy robią to dzisiaj, jak chociażby rodzina która się stara o mnie i moją przyszłość. Uważam że nie powinniśmy marnować wysiłku tych wszystkich ludzi tylko kontynuować to marzenie o Polsce. Wytłumaczę jak ja to widzę: nie chodzi o to żeby Polska rozciągała się od morza do morza albo żebyśmy mieli najlepszą armię na świecie (oczywiście byłoby miło) ale o to by za granicą patrzyli na Polaków z szacunkiem, A ja nie czułbym niechęci do własnego narodu kiedy myśle o polityce i nastawienia poniektórych do czarnych, gejów itp.

    Powiem tak; trzeba znaleść sobie własny powód bo każdy ceni coś innego. Jak byłem ostatnio na malcie to spotkałem wspaniałą kobietę która ma jeden cel – „Make Malta green again” chodzi o to że tam od wieków nie ma lasów przez ludzi a przez brak naturalnej wody słodkiej (oprócz opadów) i dobrej ziemi naprawa tego jest ciężka ale ona podjęła się tego zadania i prowadzi fundacje charytatywną w tym celu (Green Fingers Malta’s Club). I jak sama mi powiedziała nie ma z tego pieniędzy ale często to nie jest najważniejsze, trzeba szukać czegoś co uczyni Cię szczęśliwym 🙂

  16. To bardzo indywidualna rzecz, czy się opłaca czy nie, żyć w Polsce.

    W moim przypadku to jest irracjonalna miłość, bo uważam, że się nie opłaca, ale nie mieszkam tu dla profitów tylko z miłości do czegoś, czego nie potrafię nazwać.

    Najlepiej nadaje się do opisania tego irracjonalnego przywiązania sztuka, na przykład “Nie Pytaj o Polskę” Obywatel G.C. albo “Polska” Kult.

Leave a Reply