Kampania Stop Russia Now – jak ciężarówka antyaborcyjna?

6 comments
  1. Patrze na profil Ambasady Holandii z przerażeniem. Przecież te rozwiązanie – ciężarówka, drastyczne zdjęcia, dźwięki – to kopiuj wklej z tej zasranej antyaborcyjnej ciężarówki, która jeździ po polskich miastach.

    Czy to znaczy, ze rząd kopiuje jedno z najgorszych rozwiązań? Czy, ze PRowy geniusz odpowiedzialny za ciężarówkę trafił do nowej roboty? Czy ze ta antyaborcyjna ciężarówka była de facto pomysłem rzadu?

    Generalnie, co za debilny pomysł. A komentarze Polaków pod tymi postami są jeszcze lepsze…

  2. Jest mimo wszystko parę różnic. Po pierwsze ruiny miasta są dużo mniej drastyczne niż pociachane płody. Po drugie te ciężarówki nie szerzą dezinformacji. Z jednym się zgodzę – jeżeli te ciężarówki też mają głośniki, to powinni je używać z rozwagą, bo to jest najbardziej denerwująca rzecz w tych ciężarówkach. Po za tym, świetna akcja w szczytnym celu.

  3. W odpowiedzi na liczne negatywne downglosy:

    Jeżeli myślicie, ze tego typu ciężarówka/akcja zmieni lub zmotywuje jakiegokolwiek Holendra, ba, nawet holenderska Polonię, do działania, to bardzo się mylicie. Wybranie takiej formy przekazu to niedźwiedzia przysługa.

    Sprawy jak zaangażowanie holenderow w przekazanie broni, pomocy humanitarnej i zmniejszenie importu ropy z Rosji (największy importer w Europie) załatwia się na poziomie komunikacji rządowej, a nie krzykaczki z ciężarówki na ulicy.

  4. Rozumiem o co Ci chodzi OP, ale różnica między ciężarówkami antyaborcyjnymi, a ciężarówkami StopRussiaNow, polega na tym, że kwestia zakazu aborcji to, przepraszam za określenie, wieczna napierdalanka dwóch stron, natomiast w kwestii StopRussiaNow, wszyscy nienawidzą Putina, dlatego takie plakaty na ciężarówkach mają za zadanie zachęcić do pomocy Ukrainie.

Leave a Reply