Nie wiedziałem że pochody pierwszomajowe były w PRLu sponsorowane przez HSBC…
Nie rozumiem dlaczego to komunistyczne święto cały czas obowiązuje w wolnej Polsce.
A, to byłem w 2. trymestrze wtedy.
Tak na dobrą sprawę to chyba ani razu nie byłem na pochodzie 1-majowym. Stan wojenny trochę pamiętam, kolejki i kartki też. Ale rodzice nie łazili na pochody. Opozycjonistami z bibułą nie można ich nazwać, ale na pochody nie chodzili. To mi się bardziej z 40-latkiem kojarzy, taki bezpieczny już, w miarę syty komunizm.
Największym obciachem było trzymanie czerwonej flagi, biało-czerwona jeszcze pół biedy. Nasz wychowawczyni w podstawówce przekonywała nas, że „to nam pomoże w dorosłym życiu”. O jakże się myliła xD
Przynjamniej pawilon przy Marszałkowskiej nie jest obsrany reklamami i logami sklepów w rozmiarze 100km x 100km
5 comments
Nie wiedziałem że pochody pierwszomajowe były w PRLu sponsorowane przez HSBC…
Nie rozumiem dlaczego to komunistyczne święto cały czas obowiązuje w wolnej Polsce.
A, to byłem w 2. trymestrze wtedy.
Tak na dobrą sprawę to chyba ani razu nie byłem na pochodzie 1-majowym. Stan wojenny trochę pamiętam, kolejki i kartki też. Ale rodzice nie łazili na pochody. Opozycjonistami z bibułą nie można ich nazwać, ale na pochody nie chodzili. To mi się bardziej z 40-latkiem kojarzy, taki bezpieczny już, w miarę syty komunizm.
Największym obciachem było trzymanie czerwonej flagi, biało-czerwona jeszcze pół biedy. Nasz wychowawczyni w podstawówce przekonywała nas, że „to nam pomoże w dorosłym życiu”. O jakże się myliła xD
Przynjamniej pawilon przy Marszałkowskiej nie jest obsrany reklamami i logami sklepów w rozmiarze 100km x 100km