1 Maja, 1974 . Fot J. Morek

5 comments
  1. A, to byłem w 2. trymestrze wtedy.

    Tak na dobrą sprawę to chyba ani razu nie byłem na pochodzie 1-majowym. Stan wojenny trochę pamiętam, kolejki i kartki też. Ale rodzice nie łazili na pochody. Opozycjonistami z bibułą nie można ich nazwać, ale na pochody nie chodzili. To mi się bardziej z 40-latkiem kojarzy, taki bezpieczny już, w miarę syty komunizm.

  2. Największym obciachem było trzymanie czerwonej flagi, biało-czerwona jeszcze pół biedy. Nasz wychowawczyni w podstawówce przekonywała nas, że „to nam pomoże w dorosłym życiu”. O jakże się myliła xD

  3. Przynjamniej pawilon przy Marszałkowskiej nie jest obsrany reklamami i logami sklepów w rozmiarze 100km x 100km

Leave a Reply