
Projekt PSLu znoszący dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast skierowany do komisji. Wyniki głosowania (za odrzuceniem).
by TheBronzeSilverfish

Projekt PSLu znoszący dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast skierowany do komisji. Wyniki głosowania (za odrzuceniem).
by TheBronzeSilverfish
17 comments
[deleted]
Ach ta #SPRAWCZOŚĆ Lewicy.
Ciekawe że nawet wśród KO i P2050 były osoby które jednak się wyłamały.
Dlaczego? Jeden z niewielu dobrych pomysłów pisu chcą wycofać. Czyli co dalej betonujemy instytucje, i prezydent mojego miasta, co jest prawie całe moje życie prezydentem, będzie na kolejną kadencję kandydować? Super
Czemu mnie to nie dziwi, że to akurat PSL złożył taki projekt
Jakoś mnie to nie dziwi że wniosek PSL poparty przez KO
Dziwi mnie, że Lewica głosowała tak jak PSL, mimo że PSL ma kompletnie wylane na postulaty Lewicy.
Mam nadzieję że prezydent zawetuje, bo to akurat była dobra zmiana
jak raz: Karol musisz
Czas na kadencyjność posłów i senatorów. Koniec zawodowych polityków.
Wszyscy piszecie co kto jak głosował i co to znaczy, nikt nie zastanawia się czy ten pomysł jest dobry czy zły. Dlatego mamy chujowo w polityce.
W ostatnich samorządowych na 1500 gmin wiejskich w kraju 400 miało tylko jednego kandydata na wójta. Ograniczenie wójtów do dwóch kadencji to naprawdę nie jest super pomysł.
Są w Polsce gminy które liczą mniej niż 2000 mieszkańców a muszą wybrać 15 radnych i wójta, z wójtem jest najgorzej ale na radnych też często chętnych nie ma i kto się zgodzi ten dostanie stanowisko.
Nowa Lewica XD
**Dlaczego dwukadencyjność jest dobra** – bo społeczeństwo jest za głupie i prezydenci miast z automatu dostają +10-20% przy reelekcji, bo obsadzają ludzi na stanowiskach i dopinają deale z deweloperami, rektorami uczelni, dotują szpitale itp. a Polacy bardzo szybko przyzwyczajają się do “ch*jowo, ale stabilnie”.
**Dlaczego dwukadencyjność jest zła** – bo jak historia pokazuje prezydenci miast uprawiają politykę PR’ową, tzn. gdy mają do wyboru wybudować basen albo wyremontować most za wczasu, zamiast na ostatnią chwilę, to zawsze wybiorą opcję która da im jakieś punkty, a mostem będzie się martwić ktoś kto przyjdzie za 20 lat.
Dlatego gdy trafi się(kilku takich było) rzeczywiście dobry prezydent/wójt, to powinien piastować stanowisko do “usranej śmierci”, bo szansa, że przyjdzie po nim ktoś lepszy jest nikła.
Moim zdaniem warto by było pomyśleć nad opcją w stylu np. referendum w ostatnim roku kadencji, albo ustalić próg dla reelekta 65% na trzecią kadencję, jeśli ma <65% w pierwszej turze, to nie przechodzi dalej. Tzn. jeśli rzeczywiście ma poparcie 65% mieszkańców, oznacza to, że jest dobrym zarządcą i powinien piastować urząd dopóki to poparcie nie spadnie poniżej 60 albo 70%. Oczywiście ten próg wymyśliłem z dupy, ale na pewno jakiś politolog byłby w stanie wymyślić taki próg, który daje wotum zaufania na podstawie danych statystycznych i historycznych.
Ciekawe gdzie było tych 42, którzy zostali wybrani przez wyborców do reprezentowania ich w sejmie, ale mają najwidocznje lepsze rzeczy do roboty… 🤔
Nikt nie zrobi z was takich głupich jak robi to platforma z przystawkami.
Mam nadzieję, że jeśli ta xujowa ustawa wejdzie z sejmu i senatu to Nawrocki ją zawetuje.
U mnie w gminie nie ma chętnych na burmistrza, jest jeden burmistrz od 20 lat i każdy wie że jest dobrym zarządzającym. Zawsze wygrywa w I turze 60% głosów conajmniej, jest bezpartyjny a reszte dostają działacze PiSu i PO. Jeżeli burmistrz nie pasuje ludziom, to go nie wybiorą, jeżeli jest karierowiczem i marionetką deweloperów, to niech ludzie sami go nie wybiorą. Bez sensu, bo ograniczamy bądź co bądź demokrację, wola ludu jest ograniczona przez to, że ktoś rządzi za długo. A jakby ktoś był najgenialniejszym burmistrzem miasta, miałby 99% głosów, ale nie może kandydować za trzecim razem, to czy jest to dobre dla lokalnej społeczności?
Comments are closed.