
Chciałbym wiedzieć co rPolacy sądzą o takich postulatach? Czy waszym zdaniem to pomogłoby w walce z alkoholizmem czy ten postulat jest bezsensowny, głupi, itp?
Majówka – okres, kiedy piwo kupisz taniej niż chleb. Idealny czas na promocje typu „kup 12 piw, 12 dostaniesz gratis”. Czas skończyć z prawem, które pozwala sprzedawcom na takie oferty!
— Paulina Matysiak 🇵🇱🇺🇦 (@PolaMatysiak) April 30, 2022
20 comments
Nie pytaj polakuf tylko ekspertów od terapii alkoholizmu. Ona też powinna.
Osobista opinia: brzmi idiotycznie.
idiotyczny pomysł i mówię to jako osoba, która od 6 lat nie wypiła nawet jednego piwa, majówka nie jest w żadnym stopniu przyczyną alkoholizmu, a obniżki i promocje w takim okresie są całkowicie zrozumiałe
Bezsensowny
Na 99% duże sieci i tak znalazłyby sposoby na obejście tego, np. “loteria”, gdzie każdy za los o wartości alkoholu wygrywa alkohol.
Dziwiłem się, co to za nieboski debilizm, ale zobaczyłem #partiarazem i już wszystko wiadomo. Nie wiem, co tak ostatnio posłowie z tej partii odpalają protokół 5%, wybory jakieś w tym roku?
należy znacznie podnieść akcyzę na piwo i mocno ograniczyć dostępność
Co do alkoholu czy papierosow to wolalbym aby nigdzie nie bylo ich reklam jak i takich akcji promocyjnych. Wchodze do sklepu, widze cene, kupuje/nie kupuje.
Chcialbym tez normalnego (moim zdaniem) podejscia do wszystkich produktow w zakresie cen. Zadnych akcji: kup 4.5, dostaniesz 1.2 gratis; z paszportem polsatu taniej o 3% ale tylko w srody po 15:00; ceny na zolto, rozowo, czerwono, fioletowo, z marquee… Szczytem idiotyzmu jest czczona przez niektorych zabka, gdzie z tego co kojarze cena napisana najwieksza czcionka dotyczy “kup 2 za ilestam” – i jest to standard, a nie promocja.
Marze o normalnych cenach: kosztuje X i place X. Jesli jest promocja (bo kupili za duzo, nie schodzi itd) to takie produkty moglyby byc tansze w zakupie pojedynczo, a nie jako wielopak. Ceny czytelne, jeden kolor dla tych zwyklych, drugi dla promocyjnych.
Walka z uzależnieniem od papierosów, między innymi poprzez takie działania, przynosi zdecydowane obniżenie osób palących. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nie walczyć z innymi nałogami w ten sam sposób.
Koniec końców dyskusja sprowadza się zawsze do tego samego pytania – czy państwo powinno pomagać zwykłym szarym ludziom w ich nawykach żywieniowych/uzależnieniach?
Według mnie tak, aby właśnie ludzie nie pakowali się nieumyślnie w nałogi i choroby. Jeśli ktoś chce kupić papierosy czy alkohol to ciągle może to zrobić, ale nie potrzeba nam marketów żerujących na ludziach przy pomocy niezdrowych produktów.
A dla mnie bardzo dobry pomysł. Alkohol jest lekceważony przez większość społeczeństwa. Alkohol jest szkodliwy i nie widzę przyczyny, aby był traktowany inaczej niż papierosy pod względem reklamy i promocji. I mówię to jako osoba, która uwielbia piwo, na imprezie też zazwyczaj piję.
Mamy ważniejsze sprawy w tej chwili…
Jak chcemy skończyć z alkoholem to należy tak jak z papierosami – osoby urodzone po jakimś roku już nie mają prawa do zakupu.
Problem polega na tym, że alkohol się dużo łatwiej pędzi niż hoduje tytoń, więc… prawo będzie martwe ;).
Jestem wolnościowcem i nie widzę powodu by penalizować alkohol, ale powinniśmy także depenalizować marihuanę. Prędzej karać za przestępstwa pod wpływem znacznie mocniej.
Moim zdaniem to powinniśmy w ogóle zakać reklamy! Jak to jest, że pozwalamy sprzedawcom jawnie manipulować klientem niezależnie jaka to branża czy gałąż rynku! Czemu banki mają prać społeczeństwu głowy, że są najlepsze i bezpiecznie! Czemu producenci viagry mają nam wmawiać, że ich produkty są lepsze niż naprawdę są! Producencji słodyczy kodować niezdrowe wzorce do otyłości kojarząc słodycze z przyjemnościami! Usługi w IT rozwiązywać problemy, które do dziś nie istniały! /s
Ps. A potem będzie hurdur, telewizje prywatne upadają, a publiczne się utrzymują
Ogolnie to dobry postulat tak pryncypalnie, bo alkoholizm jest bardzo duzym problemem w Polsce, a jest nadal traktowany jako cos normalnego w naszym kraju i jest w duzym stopniu tolerowany.
Jeslli chodzi o majowke to powiem szczerze ze moze niekoniecznie jest to dobry “target” tutaj. W majowke zwykle jesli kupuje sie wiecej alkoholu za jedym razem (np wlasnie w tego typu promocjach ze kup 12 + 12 gratis) to dlatego ze albo kupuje sie dla wiekszej ilosci osob z ktorymi wyjezdzamy gdzies lub ktorych zapraszamy na grilla, albo dlatego ze kupuje sie raz aby starczylo na caly dlugi weekend zeby potem nie jezdzic i nie szukac otwartych sklepow.
Zacząłbym od zakazu postulowania zakazów. Nie chce kupować to nikt jej nie zmusza i nic jej do tego co robi reszta
To jest taka Polska polityka, czyli nie wiemy co zrobić, więc zakażmy ludziom robienia czegoś, a jak hajs z akcyz przestanie wpadać to akurat będzie temat na następne wybory. Pomysł jest głupi, bo ludzie na majówkę korzystają z takich okazji żeby imprezy zrobić, nie żeby się uzależnić. Uzależnienie nie bierze się z nikąd. Mogą popatrzyć na przykład na to ile obecna sytuacja w kraju przynosi ludziom stresu i sam się przyznam, że przez jakiś czas piłem częściej żeby być w stanie wgl zasnąć. Zabranianie promocji i reklam na alkohol to jak rozwiązywać problem samobójstw poprzez sprzedaż sznurów tylko ludziom z odpowiednimi uprawnieniami.
Ja sie zgadzam z tym, że też mi przeszkadza obchodzenie istniejacego prawa (zakaz reklamy alkoholu, zakaz promocji na alkohol etc).
Moim zdaniem bzdura, a co do szkodliwości piwa, to nawet woda w nadmiarze może zabić. Walcząc z promocjami alkoholu może zakażmy też promocji na słodycze, bo niezdrowe, psują zęby i jeszcze można się nabawić cukrzycy. Lepiej robić kampanie o szkodliwości alkoholu, a nie uprzykrzać ludziom życie, bo właśnie tego typu pomysły odstraszają od lewicy wyborców, którzy zawiedzeni popisem mogli by się w następnych wyborach u nich zaokrętować.
Idiotyzm. Alkoholizm społecznie trafia się głównie w dwóch grupach (no dwóch i pół).
1. Doły społeczne gdzie alkohol jest w praktyce częścią wychowania i błędnym kołem pozostania w tych dołach społecznych.
2. Zawody z dużym stresem, które często jeszcze wymagają niewielkiego picia w social setting, a do tego nałogi pozostają w nich tabu.
3. Osoby, które mają tendencje do używek i zostają z tym po studiach, które są nieco bardziej alkoholowe co reszta życia (to pół grupy).
Okazyjne deale na grillowa majówkę to nie problem. Punktowe rozwiązanie problemów wyżej to odpowiednia droga, ale raczej nie wzbudzi shareow na TT.
Taki zakaz nic by nie zmienił niestety.
Brzmi jak dość prosty sposób na nierozwiązanie żadnego problemu