sekcja komentarzy to zloto pod tym postem. cytowanie napoleona rozpierdala
A mi się tam podoba taka reakcja pracodawcy. Nie wnikając w detale – lewe L4 to oszustwo które często szkodzi nie tylko pracodawcy. Póki nie zobaczę dowodów zmniejszających winę sprawcy (np. chujowy pracodawca Janusz wyzyskiwacz nie chce nigdy dać urlopu i sam łamie przepisy prawa pracy), to chwalę wyśmiewanie takiego 😉
//EDIT: okay, jesli to byłoby L4 od psychiatry i ktoś autentycznie jest np. wypalony to wtedy mogłoby tu dojść do nieciekawej sytuacji i naruszenia dobra tej osoby. Ale niestety, życiowe doświadczenie mi mowi, że duza szansa iż to polskie “robienie w chuja” na którym tracimy wszyscy, nie tylko “zły Janusz”
Jeśli to nie było jakieś L4 związane ze zdrowiem psychicznym itd. i to po prostu zwykłe oszustwo, to jak najbardziej pracodawca ma prawo do złości.
Ps. Na wykopie widziałem komentarze, że tam jest jakiś wątek januszexu i możliwe, że pracodawca nie chciał dać wolnego na wesele. Ciężko w sumie tu cokolwiek oceniać, bo pewnie będzie więcej hejtu i dezinformacji niż wiarygodnych rzeczy.
Tak, ludzie biorą długoterminowe L4, żeby wziąć ślub xD
Wyłudzanie L4 szkodzi nam wszystkim

To już koniec tej drukarni, opinie 1.3 na google
Ale czaicie zawiść Janusza, jak mu pracownica poszła na L4 to stalkował jej sociale, żeby ją udupić. Już samo to, świadczy na jego niekorzyść.
Nawet jeśli to lewe l4, to jest to sprawa tylko i wyłącznie pomiędzy pracodawcą, zusem a pracownikiem i taką powinna pozostać. Jeśli zasady zwolnienia są złamane, odpowiedni organ wyciągnie z tego konsekwencje i tyle. Wyciąganie tego na wierzch przez pracodawcę z założeniem, że zostanie publicznie zlinczowana jest obrzydliwe.
W ogóle co to za tendencja u polskich Januszy z psuciem sobie własnego PRu? Ego aż tak wysokie? Pan na włościach urażony i musi dać sobie upust publicznym samosądem nad kimś, kto może nawet nie być niczemu winnym i być po prostu znieważonym publicznie, bo coś Januszowi się ubzdurało, albo mu się wydaje że ma rację i poczuł “misję”?
No ale przykładowo jak ma zadeklarowaną date ślubu i złamie nogę, to jedzie do ślubu ze złamana noga. Na L4 w pracy. Przecież nie odwołasz ślubu – kto brał ten wie, jak trudno o dobry termin. Tu po prostu tej choroby na zdjęciu nie widać. Imho pracodawca powinien się dwa razy zastanowić co upublicznia w necie.
Nieważne czy L4 jest lewe czy nie, pracodawca może zgłosić do ZUS podejrzenie, że L4 lipne, ale wywalić na socjalne swoje żale, że “pracownice uciekły na lewe L4” to dopiero odklejka.
Rozumiem, że wszyscy co teraz propsują Janusza to są za tym, by ludzie pracowali 24/7 bez dni wolnych…
🔹 **Pierwsze 33 dni w roku kalendarzowym** niezdolności do pracy (lub 14 dni, jeśli pracownik ukończył 50 lat) są **opłacane przez pracodawcę** jako tzw. **wynagrodzenie chorobowe**.
🔹 **Od 34. dnia** (lub 15. dnia dla osób 50+) **świadczenie chorobowe wypłaca już ZUS** jako **zasiłek chorobowy**.
Więc jak pracodawca straszy ZUSem, to albo to było długie L4 albo pracodawca nie ma pojęcia jak działa L4.
Czyli że ludzie idą na długoterminowe zwolnienie, żeby wziąć ślub? Ślub trwa chwilę. Wesele maksymalnie 2 dni, jeśli ktoś poprawiny robi.
Janusz za chwilę będzie musiał się tłumaczyć, potencjalnie przed jakimś sądem, z upubliczniania informacji o stanie zdrowia pracowników.
Nie dać jednego dnia wolnego z okazji ślubu całemu działowi to jest januszerstwo
Chwalić się na fb że na L4 było się na weselu to turbodebilizm
Przecież ZUS ma systemy monitoringu, które nadzorują aktywność osoby chorej w internecie. Pracodawca takim postem chce tylko osobie chorej (która może być na zwolnieniu z możliwością wychodzenia) dojebac. Nie popieram lewych L4 ale to jak tutaj niektórzy popierają jakąś śmieszą “zemstę” w internecie, zamiast oficjalnych procedur jest przerażające.
Jak to widziałem to myślałem, że to jakiś shitpost jak ten zakład pogrzebowy.
o chuju złoty 😀 ciekawe jak to się ma do prośby o urlop, może nie chciał dac to cyk l4 i problem na chwilę znikł. Teraz pewnie rozpęta się piekło
Dobrze, że wszyscy w komentarzach tutaj znają całą sytuację i są w stanie powiedzieć kto jest tym złym a kto dobrym 🥰
Kurde jakby pominąć język drukarni i formę, to zwolnienie z wpisem do akt jak najbardziej się należy. Tylko bez tej całej social mediowej szopki.
Ludzie no.. ślubu nie planuję się na 3 dni przed, jak to świadczy o osobie, która „zapomniała” wziąć wolnego na swój ślub.
Ja wiem jak to jest pracować z kimś takim i jest to najgorsza współpracownica ever. Nie przychodzi, kłamie i potem właśnie się okazywało, że sprawy związane ze ślubem to na L4, a reszta za nią zapierdala. (Po ślubie zmieniły się jedynie wymówki)
Z mojej strony jebać leserów.
jebac te baby
Moja przyjaciółka miała l4 i w trakcie brała ślub. Nawet ludzie z pracy byli.
Złamała kręgosłup, życzenia tak ją wykończyły, że pół ślubu przeleżała patrząc na bawiących się gości 😛
Jakbym miałam zaplanowane wesele, to nawet jakbym miała sraczkę stąd do Berlina i rzygałabym co 1.5 minuty, wzięłabym ten ślub. Cholera wie czy te osoby są chore czy nie. Nie każdą chorobę widać i L4 jest często „chodzone”. Zwłaszcza, że to L4 jest „długoterminowe” – ciężko mi uwierzyć w długoterminowe zwolnienie na ślub.
Natomiast na pewno bym konsultowała z prawnikiem ten post, kończyłabym współpracę z takim pracodawcą, a jeżeli byłabym klientem – też bym miała niesmak, bo założenie z góry miałabym, że gdyby pracownik był traktowany fair i pracował w dobrych warunkach, nie posunąłby się do takiego oszustwa.
Jak ktoś kiedyś zapyta, czemu wyjechałam z tego obrzydliwego kraju, to pokażę mu ten post.
24 comments
sekcja komentarzy to zloto pod tym postem. cytowanie napoleona rozpierdala
A mi się tam podoba taka reakcja pracodawcy. Nie wnikając w detale – lewe L4 to oszustwo które często szkodzi nie tylko pracodawcy. Póki nie zobaczę dowodów zmniejszających winę sprawcy (np. chujowy pracodawca Janusz wyzyskiwacz nie chce nigdy dać urlopu i sam łamie przepisy prawa pracy), to chwalę wyśmiewanie takiego 😉
//EDIT: okay, jesli to byłoby L4 od psychiatry i ktoś autentycznie jest np. wypalony to wtedy mogłoby tu dojść do nieciekawej sytuacji i naruszenia dobra tej osoby. Ale niestety, życiowe doświadczenie mi mowi, że duza szansa iż to polskie “robienie w chuja” na którym tracimy wszyscy, nie tylko “zły Janusz”
Jeśli to nie było jakieś L4 związane ze zdrowiem psychicznym itd. i to po prostu zwykłe oszustwo, to jak najbardziej pracodawca ma prawo do złości.
Ps. Na wykopie widziałem komentarze, że tam jest jakiś wątek januszexu i możliwe, że pracodawca nie chciał dać wolnego na wesele. Ciężko w sumie tu cokolwiek oceniać, bo pewnie będzie więcej hejtu i dezinformacji niż wiarygodnych rzeczy.
Tak, ludzie biorą długoterminowe L4, żeby wziąć ślub xD
Wyłudzanie L4 szkodzi nam wszystkim

To już koniec tej drukarni, opinie 1.3 na google
Ale czaicie zawiść Janusza, jak mu pracownica poszła na L4 to stalkował jej sociale, żeby ją udupić. Już samo to, świadczy na jego niekorzyść.
Nawet jeśli to lewe l4, to jest to sprawa tylko i wyłącznie pomiędzy pracodawcą, zusem a pracownikiem i taką powinna pozostać. Jeśli zasady zwolnienia są złamane, odpowiedni organ wyciągnie z tego konsekwencje i tyle. Wyciąganie tego na wierzch przez pracodawcę z założeniem, że zostanie publicznie zlinczowana jest obrzydliwe.
W ogóle co to za tendencja u polskich Januszy z psuciem sobie własnego PRu? Ego aż tak wysokie? Pan na włościach urażony i musi dać sobie upust publicznym samosądem nad kimś, kto może nawet nie być niczemu winnym i być po prostu znieważonym publicznie, bo coś Januszowi się ubzdurało, albo mu się wydaje że ma rację i poczuł “misję”?
No ale przykładowo jak ma zadeklarowaną date ślubu i złamie nogę, to jedzie do ślubu ze złamana noga. Na L4 w pracy. Przecież nie odwołasz ślubu – kto brał ten wie, jak trudno o dobry termin. Tu po prostu tej choroby na zdjęciu nie widać. Imho pracodawca powinien się dwa razy zastanowić co upublicznia w necie.
Nieważne czy L4 jest lewe czy nie, pracodawca może zgłosić do ZUS podejrzenie, że L4 lipne, ale wywalić na socjalne swoje żale, że “pracownice uciekły na lewe L4” to dopiero odklejka.
Rozumiem, że wszyscy co teraz propsują Janusza to są za tym, by ludzie pracowali 24/7 bez dni wolnych…
🔹 **Pierwsze 33 dni w roku kalendarzowym** niezdolności do pracy (lub 14 dni, jeśli pracownik ukończył 50 lat) są **opłacane przez pracodawcę** jako tzw. **wynagrodzenie chorobowe**.
🔹 **Od 34. dnia** (lub 15. dnia dla osób 50+) **świadczenie chorobowe wypłaca już ZUS** jako **zasiłek chorobowy**.
Więc jak pracodawca straszy ZUSem, to albo to było długie L4 albo pracodawca nie ma pojęcia jak działa L4.
Czyli że ludzie idą na długoterminowe zwolnienie, żeby wziąć ślub? Ślub trwa chwilę. Wesele maksymalnie 2 dni, jeśli ktoś poprawiny robi.
Janusz za chwilę będzie musiał się tłumaczyć, potencjalnie przed jakimś sądem, z upubliczniania informacji o stanie zdrowia pracowników.
Nie dać jednego dnia wolnego z okazji ślubu całemu działowi to jest januszerstwo
Chwalić się na fb że na L4 było się na weselu to turbodebilizm
Przecież ZUS ma systemy monitoringu, które nadzorują aktywność osoby chorej w internecie. Pracodawca takim postem chce tylko osobie chorej (która może być na zwolnieniu z możliwością wychodzenia) dojebac. Nie popieram lewych L4 ale to jak tutaj niektórzy popierają jakąś śmieszą “zemstę” w internecie, zamiast oficjalnych procedur jest przerażające.
Jak to widziałem to myślałem, że to jakiś shitpost jak ten zakład pogrzebowy.
https://preview.redd.it/mrjyi4269apf1.png?width=1200&format=png&auto=webp&s=329f2a57e018a07fdfee7656645e402c33525bcb
Flashback
o chuju złoty 😀 ciekawe jak to się ma do prośby o urlop, może nie chciał dac to cyk l4 i problem na chwilę znikł. Teraz pewnie rozpęta się piekło
Dobrze, że wszyscy w komentarzach tutaj znają całą sytuację i są w stanie powiedzieć kto jest tym złym a kto dobrym 🥰
Kurde jakby pominąć język drukarni i formę, to zwolnienie z wpisem do akt jak najbardziej się należy. Tylko bez tej całej social mediowej szopki.
Ludzie no.. ślubu nie planuję się na 3 dni przed, jak to świadczy o osobie, która „zapomniała” wziąć wolnego na swój ślub.
Ja wiem jak to jest pracować z kimś takim i jest to najgorsza współpracownica ever. Nie przychodzi, kłamie i potem właśnie się okazywało, że sprawy związane ze ślubem to na L4, a reszta za nią zapierdala. (Po ślubie zmieniły się jedynie wymówki)
Z mojej strony jebać leserów.
jebac te baby
Moja przyjaciółka miała l4 i w trakcie brała ślub. Nawet ludzie z pracy byli.
Złamała kręgosłup, życzenia tak ją wykończyły, że pół ślubu przeleżała patrząc na bawiących się gości 😛
Jakbym miałam zaplanowane wesele, to nawet jakbym miała sraczkę stąd do Berlina i rzygałabym co 1.5 minuty, wzięłabym ten ślub. Cholera wie czy te osoby są chore czy nie. Nie każdą chorobę widać i L4 jest często „chodzone”. Zwłaszcza, że to L4 jest „długoterminowe” – ciężko mi uwierzyć w długoterminowe zwolnienie na ślub.
Natomiast na pewno bym konsultowała z prawnikiem ten post, kończyłabym współpracę z takim pracodawcą, a jeżeli byłabym klientem – też bym miała niesmak, bo założenie z góry miałabym, że gdyby pracownik był traktowany fair i pracował w dobrych warunkach, nie posunąłby się do takiego oszustwa.
Jak ktoś kiedyś zapyta, czemu wyjechałam z tego obrzydliwego kraju, to pokażę mu ten post.
Comments are closed.