Jestem zdumiony, że w dobie postępującej suszy nadal kosi się trawy niemal do suchej ziemi. Pracownicy różnych firm zewnętrznych zajmujących się utrzymaniem trawników są kompletnie nieświadomi, co czynią, wszak wykonują tylko powierzone zlecenie, ale wkurza mnie, że tej świadomości brakuje ogólnie wszędzie. Rozumiem, że są miejsca, które trzeba kosić na przykład ze względów bezpieczeństwa (przydrożne pasy zieleni), ale na boga czy każdy trawniczek musi być wycięty do zera?
Trawniki, są elementem tzw. małej retencji. Pozwalają na spowolnienie odpływu wód opadowych przez co odciążają sieć kanalizacyjną, regulują klimat miejski poprzez zwiększenie poziomu wilgotności i zmniejszenie zbyt wysokiej temperatury, pochłaniają dwutlenek węgla i wydzielają tlen. Działają jak filtry zatrzymując szkodliwe pyły powietrza (kurz i inne zanieczyszczenia), zwiększają różnorodność biologiczną.
O to to opie. Jak mnie wkurwia koszenie. Jednego dnia idę do pracy przez osiedle, piękna, soczysta trawa, multum różnokolorowych kwiatków, motylki i pszczółki. Idę następnego dnia, jak okiem sięgnąć wszystko wykoszone do gołej ziemi. Trawa jak wykładzina w przedpokoju.
U mnie zaraz będzie zebranie wspólnoty i “trzeba zamówić koszenie, bo wkoło tak ładnie wykoszone, a u nas dziko, wstyd na osiedlu”. Życzę wszystkim kamieni i zepsutych kosiarek.
Ja rozumiem jak rosną chaszcze ja dwa metry, żeby coś z tym zrobić. Rozumiem przy ulicach, bo ograniczenie widoczności i takie tam. Ale co to komu przeszkadza, że sobie ładna łąka rośnie przy bloku. Nie kurwa, muszą dopierdolic na milimetr bo w filmi3 ktos zobaczyl, że milionerzy w hameryce na poach golfowych tak mają.
na osiedlach nie wiem, ale na wsi – jeszcze jak
Słychać sam kosiłem przedwczoraj
U mnie wszyscy mają astroturf albo kamyki.
Czy sa jakies artykuly opisujace szereg czynnikow powiazanych z koszeniem: halas, spaliny, zatrzymywanie wody, rozprzestrzenianie sie kleszczy i innych owadow, ilosc pylkow roslin?
Czy rzadkie koszenie (lub laki kwietne w miastach) jest pod kazdym wzgledem lepsza opcja?
Myslalem ze to krzysztof_z_plocka ale patrzac po jego aktywnosci ostatnio to chyba odplynal w innym kierunku juz. A szkoda. Jego obrazki z motylkami byly ciekawe.
TO KOSILLA
Jeszcze nie, ale spodziewam się ich w ciągu tygodnia, maksymalnie dwóch. Może nie być na nic pieniędzy – ale na skoszenie trawy tak, żeby było widać piach, albo obrzępolenie drzewa ze wszystkich gałęzi zostawiając sam pień i kilka patyków, zawsze się znajdą.
Yup, koszą do gołej gleby 🙃🙃
Już się zaczęło u mnie w zeszłym tygodniu. A trawa jeszcze rzadka, ledwo jej sie udało podrosnąć. I nic w niej nie rosnie poza mleczami i stokrotkami.
I pewnie będą teraz wyć tymi kosiarkami co 2 tygodnie… W zeszlym roku tak było. Ledwo sie podzieleni, kwiatki wyjdą i juz sie zaczyna jęczenie kosiarką kilka godzin…
Nie wiem, czy od godziny szwagrowi płacą czy ki grzyb :/
nie, wczoraj nawet siali trawę z ręki.
Niestety. No i oczywiście golone do samej ziemi. Minie trochę czasu, przyjdzie lato, to zaczną się płacze, że upały i susze.
Tak
Jak ja się cieszę że w końcu się wyprowadziłem z dużego miasta. Po raz pierwszy od lat cieszę się ciepłą pogodą bo nie muszę się gotować w tramwaju ani słuchać nieustających kosiarek.
Dzięki opie za uświadomienie mi jak mam dobrze.
Ja muszę się dowiedzieć do kogo w mieście mam się odezwać, żeby mieszy naszym blokiem, a deptakiem nad rzeką wysiać kwietną łąkę właśnie.
Ktoś wie do kogo takie rzeczy we Wrocławiu?
ide se ze szkoły do chaty i nadal są ładne kwiaty i różne owady. nie lubie tych latających, ale trudne gówno, niech żyją. piękne mlecze i jakieś małe fioletowo różowe kwiatki (nie znam nazwy). ładna sprawa bardzo uroczo wyglądają. ale zawsze koszą i już sie boję. uuuu nie może być naszych pięknych naturalnych mleczy i innego zielarstwa, muszą być kurwa krótkie ostre zielone szpikulce. i jeszcze ten zapach. przekonana jestem że ten smród jest tak lubiany tylko dlatego, że ludzie upadli na głowę
Jeszcze nie. Za to pojawiły się już Mazdy i Golfy ze zmodyfikowanymi tłumikami. A dziś pierwszego (chyba) komara już trzasnąłem.
Już kosilem 💪
trawe koło domu kosze, ale w sadzie pozostaje długa
Nie, słychać ryk dzieci 4 metry od mojego okna. Próbowałem się przespać po pracy ale jest to niemożliwe bez opierdolenia bachorów ale nie chciałem być wredny. Okno niby zamknięte a jakby darły mi się nad głową. Chyba jestem już stary.
Wspaniały wątek dla r/polaków do narzekania na chwilowy dyskomfort wywołany koszeniem. To chyba powinno być przypięte :s
Od wczoraj, kosili mlecze jak poje_ani
Taaaa, nie dość że już zaczynają jeździć tymi swoimi kosiarami od siódmej rano, to jeszcze połowa sąsiadów uznała, że pora na remoncik. Więc nie dość, że brzydko, to jeszcze głośno.
24 comments
Jestem zdumiony, że w dobie postępującej suszy nadal kosi się trawy niemal do suchej ziemi. Pracownicy różnych firm zewnętrznych zajmujących się utrzymaniem trawników są kompletnie nieświadomi, co czynią, wszak wykonują tylko powierzone zlecenie, ale wkurza mnie, że tej świadomości brakuje ogólnie wszędzie. Rozumiem, że są miejsca, które trzeba kosić na przykład ze względów bezpieczeństwa (przydrożne pasy zieleni), ale na boga czy każdy trawniczek musi być wycięty do zera?
Trawniki, są elementem tzw. małej retencji. Pozwalają na spowolnienie odpływu wód opadowych przez co odciążają sieć kanalizacyjną, regulują klimat miejski poprzez zwiększenie poziomu wilgotności i zmniejszenie zbyt wysokiej temperatury, pochłaniają dwutlenek węgla i wydzielają tlen. Działają jak filtry zatrzymując szkodliwe pyły powietrza (kurz i inne zanieczyszczenia), zwiększają różnorodność biologiczną.
O to to opie. Jak mnie wkurwia koszenie. Jednego dnia idę do pracy przez osiedle, piękna, soczysta trawa, multum różnokolorowych kwiatków, motylki i pszczółki. Idę następnego dnia, jak okiem sięgnąć wszystko wykoszone do gołej ziemi. Trawa jak wykładzina w przedpokoju.
U mnie zaraz będzie zebranie wspólnoty i “trzeba zamówić koszenie, bo wkoło tak ładnie wykoszone, a u nas dziko, wstyd na osiedlu”. Życzę wszystkim kamieni i zepsutych kosiarek.
Ja rozumiem jak rosną chaszcze ja dwa metry, żeby coś z tym zrobić. Rozumiem przy ulicach, bo ograniczenie widoczności i takie tam. Ale co to komu przeszkadza, że sobie ładna łąka rośnie przy bloku. Nie kurwa, muszą dopierdolic na milimetr bo w filmi3 ktos zobaczyl, że milionerzy w hameryce na poach golfowych tak mają.
na osiedlach nie wiem, ale na wsi – jeszcze jak
Słychać sam kosiłem przedwczoraj
U mnie wszyscy mają astroturf albo kamyki.
Czy sa jakies artykuly opisujace szereg czynnikow powiazanych z koszeniem: halas, spaliny, zatrzymywanie wody, rozprzestrzenianie sie kleszczy i innych owadow, ilosc pylkow roslin?
Czy rzadkie koszenie (lub laki kwietne w miastach) jest pod kazdym wzgledem lepsza opcja?
Myslalem ze to krzysztof_z_plocka ale patrzac po jego aktywnosci ostatnio to chyba odplynal w innym kierunku juz. A szkoda. Jego obrazki z motylkami byly ciekawe.
TO KOSILLA
Jeszcze nie, ale spodziewam się ich w ciągu tygodnia, maksymalnie dwóch. Może nie być na nic pieniędzy – ale na skoszenie trawy tak, żeby było widać piach, albo obrzępolenie drzewa ze wszystkich gałęzi zostawiając sam pień i kilka patyków, zawsze się znajdą.
Yup, koszą do gołej gleby 🙃🙃
Już się zaczęło u mnie w zeszłym tygodniu. A trawa jeszcze rzadka, ledwo jej sie udało podrosnąć. I nic w niej nie rosnie poza mleczami i stokrotkami.
I pewnie będą teraz wyć tymi kosiarkami co 2 tygodnie… W zeszlym roku tak było. Ledwo sie podzieleni, kwiatki wyjdą i juz sie zaczyna jęczenie kosiarką kilka godzin…
Nie wiem, czy od godziny szwagrowi płacą czy ki grzyb :/
nie, wczoraj nawet siali trawę z ręki.
Niestety. No i oczywiście golone do samej ziemi. Minie trochę czasu, przyjdzie lato, to zaczną się płacze, że upały i susze.
Tak
Jak ja się cieszę że w końcu się wyprowadziłem z dużego miasta. Po raz pierwszy od lat cieszę się ciepłą pogodą bo nie muszę się gotować w tramwaju ani słuchać nieustających kosiarek.
Dzięki opie za uświadomienie mi jak mam dobrze.
Ja muszę się dowiedzieć do kogo w mieście mam się odezwać, żeby mieszy naszym blokiem, a deptakiem nad rzeką wysiać kwietną łąkę właśnie.
Ktoś wie do kogo takie rzeczy we Wrocławiu?
ide se ze szkoły do chaty i nadal są ładne kwiaty i różne owady. nie lubie tych latających, ale trudne gówno, niech żyją. piękne mlecze i jakieś małe fioletowo różowe kwiatki (nie znam nazwy). ładna sprawa bardzo uroczo wyglądają. ale zawsze koszą i już sie boję. uuuu nie może być naszych pięknych naturalnych mleczy i innego zielarstwa, muszą być kurwa krótkie ostre zielone szpikulce. i jeszcze ten zapach. przekonana jestem że ten smród jest tak lubiany tylko dlatego, że ludzie upadli na głowę
Jeszcze nie. Za to pojawiły się już Mazdy i Golfy ze zmodyfikowanymi tłumikami. A dziś pierwszego (chyba) komara już trzasnąłem.
Już kosilem 💪
trawe koło domu kosze, ale w sadzie pozostaje długa
Nie, słychać ryk dzieci 4 metry od mojego okna. Próbowałem się przespać po pracy ale jest to niemożliwe bez opierdolenia bachorów ale nie chciałem być wredny. Okno niby zamknięte a jakby darły mi się nad głową. Chyba jestem już stary.
Wspaniały wątek dla r/polaków do narzekania na chwilowy dyskomfort wywołany koszeniem. To chyba powinno być przypięte :s
Od wczoraj, kosili mlecze jak poje_ani
Taaaa, nie dość że już zaczynają jeździć tymi swoimi kosiarami od siódmej rano, to jeszcze połowa sąsiadów uznała, że pora na remoncik. Więc nie dość, że brzydko, to jeszcze głośno.