Zawsze mnie bawi ze łatki łatwo się przykleja, a przecież wg Biblii: po owocach ich poznacie. Hitler nie był socjalista, to ze jego partia miała w nazwie socjalistyczna nic nie znaczy, hitler nie lubił lewaków i komunistów, pracownicy nie mieli dużych praw, pracodawca mógł robić co chciał z nimi.
I żydem. Nie zapominajmy, że był żydem.
No oczywiście, że był. Wystarczy popatrzeć na nazwę jego partii – Narodowo **socjalistyczna** niemiecka partia **robotników**. “Socjalistyczna” i “robotników”, czyli lewacka. Do tego mieli programy socjalne. Proste i logiczne, czego nie rozumiesz?
/s na wszelki wypadek.
Jeżeli piszą o “zwycięstwie w olbrzymiej walce o stworzenie nowej Europy”, to jest to prawie na pewno wycinek z prasy gadzinowej, tj. polskojęzycznej prasy kontrolowanej przez Niemców, wydawanej w czasach okupacji (39-45). Zatem jest to tyle warte ile papier zużyty na wydrukowanie tych bzdur.
Tymczasem 1) katolicy w najmniejszym stopniu popierali NSDAP 2) papież Pius XI bezpośrednio potępił nazizm w encyklice *Mit brennender Sorge*
Polacy chyba zapomnieli że nazistowska prasa pisała o ówcześnie rządzących Polską, że dobrze czują ducha narodowo-socjalistycznego
panowała wręcz wzorowa współpraca międzysąsiedzka pomiędzy nazistowskimi Niemcami i sanacyjną juntą polską
a potem nacjonaliści skoczyli sobie do gardeł…
Historia pokazuje, że jeśli KK zajmuje jakieś stanowisko polityczne, to można z dużą dozą pewności założyć, że dobre moralnie jest stanowisko przeciwne.
Tylko idiota nazwie Hitlera lewakiem lub prawkiem, te dzisiejsze łatki nie pasują do polityka sprzed 90 lat. Najprościej interpretując historię należy powiedzieć, że Hitler był rewolucjonistą będącym w opozycji zarówno do demokratów i socjalistów, jak i do konserwatystów i monarchistów.
A mogli sie po prostu kurwa nie odezwac.
Jak zajebiste byłoby, gdyby podczas wojny papież powiedział “nazizm to wcielenie zła i zbrodnia przeciw ludzkości; ludobójstwa bazujące na uprzedzeniach rasowych i jakiejś pojebanej eugenice to moralne okropieństwo i każdy kto je popiera wyrzeka się człowieczeństwa” a następnie kazał to głosić kapłanom w całym kk? Ale byłoby potem podziałów, prześladowań, represji i w ogóle, paru męczenników by się nawet może znalazło, pronazistowscy katolicy by się odłączyli od tych antynazistowskich i 70 lat później kościół miałby super historię tego, jak stanęli po dobrej stronie historii, jak się postawili w imię tego, co słuszne w godzinie próby.
Zamiast tego mamy milczenie, jakieś tam grożenie palcem w encyklikach i takie kwiatuszki jak np. kardynała, który pomógł kupie nazioli uciec przed Norymbergą do Argentyny. Super.
Dzięki r/polska mogę nauczyć się tylu rzeczy. Np tego, że Martin Luter King, albo Robert Owen nie móglibyć lewicowi bo byli związani z religią.
13 comments
Z którego roku ta gazeta?
Typowa religia moment
Tak jak pan Jezus powiedział.
Zawsze mnie bawi ze łatki łatwo się przykleja, a przecież wg Biblii: po owocach ich poznacie. Hitler nie był socjalista, to ze jego partia miała w nazwie socjalistyczna nic nie znaczy, hitler nie lubił lewaków i komunistów, pracownicy nie mieli dużych praw, pracodawca mógł robić co chciał z nimi.
I żydem. Nie zapominajmy, że był żydem.
No oczywiście, że był. Wystarczy popatrzeć na nazwę jego partii – Narodowo **socjalistyczna** niemiecka partia **robotników**. “Socjalistyczna” i “robotników”, czyli lewacka. Do tego mieli programy socjalne. Proste i logiczne, czego nie rozumiesz?
/s na wszelki wypadek.
Jeżeli piszą o “zwycięstwie w olbrzymiej walce o stworzenie nowej Europy”, to jest to prawie na pewno wycinek z prasy gadzinowej, tj. polskojęzycznej prasy kontrolowanej przez Niemców, wydawanej w czasach okupacji (39-45). Zatem jest to tyle warte ile papier zużyty na wydrukowanie tych bzdur.
Tymczasem 1) katolicy w najmniejszym stopniu popierali NSDAP 2) papież Pius XI bezpośrednio potępił nazizm w encyklice *Mit brennender Sorge*
Polacy chyba zapomnieli że nazistowska prasa pisała o ówcześnie rządzących Polską, że dobrze czują ducha narodowo-socjalistycznego
panowała wręcz wzorowa współpraca międzysąsiedzka pomiędzy nazistowskimi Niemcami i sanacyjną juntą polską
a potem nacjonaliści skoczyli sobie do gardeł…
Historia pokazuje, że jeśli KK zajmuje jakieś stanowisko polityczne, to można z dużą dozą pewności założyć, że dobre moralnie jest stanowisko przeciwne.
Tylko idiota nazwie Hitlera lewakiem lub prawkiem, te dzisiejsze łatki nie pasują do polityka sprzed 90 lat. Najprościej interpretując historię należy powiedzieć, że Hitler był rewolucjonistą będącym w opozycji zarówno do demokratów i socjalistów, jak i do konserwatystów i monarchistów.
A mogli sie po prostu kurwa nie odezwac.
Jak zajebiste byłoby, gdyby podczas wojny papież powiedział “nazizm to wcielenie zła i zbrodnia przeciw ludzkości; ludobójstwa bazujące na uprzedzeniach rasowych i jakiejś pojebanej eugenice to moralne okropieństwo i każdy kto je popiera wyrzeka się człowieczeństwa” a następnie kazał to głosić kapłanom w całym kk? Ale byłoby potem podziałów, prześladowań, represji i w ogóle, paru męczenników by się nawet może znalazło, pronazistowscy katolicy by się odłączyli od tych antynazistowskich i 70 lat później kościół miałby super historię tego, jak stanęli po dobrej stronie historii, jak się postawili w imię tego, co słuszne w godzinie próby.
Zamiast tego mamy milczenie, jakieś tam grożenie palcem w encyklikach i takie kwiatuszki jak np. kardynała, który pomógł kupie nazioli uciec przed Norymbergą do Argentyny. Super.
Dzięki r/polska mogę nauczyć się tylu rzeczy. Np tego, że Martin Luter King, albo Robert Owen nie móglibyć lewicowi bo byli związani z religią.