TL;DR Obecni sędziowie argumentują że w orzeczeniu Roe SN przekroczył uprawnienia i wywiódł z konstytucji prawo którego tam nie ma. Inaczej mówiąc konstytucja nic nie mówi o tym aby federalny SN miał w ogóle kompetencje orzekania ws. aborcji.
Przyjęcie takiego rozumowania oznacza że kilka innych orzeczeń SN jest for kasacji. Na poziomie systemowym wygląda to na zakończenie ery centralizacji i odzyskiwanie kompetencji przez stany.
W końcu nasz sen o byciu jak USA się spełni
No i Ameryka znów zajęta sobą. Cel rosjii osiągnięty
Pomijając kontrowersje to Roe miało kilka problemów:
1. Szło znacznie dalej niż generalny konsensus w US (pełna aborcja w 1 trymestrze, później nasz kompromis: https://fivethirtyeight.com/features/what-americans-really-think-about-abortion/amp/) co powodowało albo mega liberalne prawo w takiej Cali albo stany stające na głowie, żeby odzwierciedlic preferencje wyborcówwyborców – w niektórych stanach za całkowitym banem jest 50-60%.
2. Ma dość słabe uzasadnienie. Roe vs Wade nie dotyczy tego czy aborcja jest zgodna z konstytucja, tylko tego czy konstytucja ustanawia prawo do aborcji. W związku z tym, że konstytucja o aborcji nie mówi nic (konstytucja US jest króciutka i dotyczy głównie kwestii ustrojowych) to w sprawie Roe sędziowie wywiedli prawo do aborcji z prawa do prywatności.
Sędziowie jest dość problematyczne prawnie bo…powoduje pewien moralny problem w kolizji dóbr, gdy płód jest bardziej zaawansowany.
3. Nikt w US nie wpadł aby wprowadzić minimalny standard na poziomie federalnym.
po co to umieszczać na polskim subie?
Uczyliśmy Francuzów jeść widelcem, to i Amerykanów nauczymy, jak zakazać aborcji 🙂
7 comments
Czas na głównie pokojowe protesty /s
TL;DR Obecni sędziowie argumentują że w orzeczeniu Roe SN przekroczył uprawnienia i wywiódł z konstytucji prawo którego tam nie ma. Inaczej mówiąc konstytucja nic nie mówi o tym aby federalny SN miał w ogóle kompetencje orzekania ws. aborcji.
Przyjęcie takiego rozumowania oznacza że kilka innych orzeczeń SN jest for kasacji. Na poziomie systemowym wygląda to na zakończenie ery centralizacji i odzyskiwanie kompetencji przez stany.
W końcu nasz sen o byciu jak USA się spełni
No i Ameryka znów zajęta sobą. Cel rosjii osiągnięty
Pomijając kontrowersje to Roe miało kilka problemów:
1. Szło znacznie dalej niż generalny konsensus w US (pełna aborcja w 1 trymestrze, później nasz kompromis: https://fivethirtyeight.com/features/what-americans-really-think-about-abortion/amp/) co powodowało albo mega liberalne prawo w takiej Cali albo stany stające na głowie, żeby odzwierciedlic preferencje wyborcówwyborców – w niektórych stanach za całkowitym banem jest 50-60%.
2. Ma dość słabe uzasadnienie. Roe vs Wade nie dotyczy tego czy aborcja jest zgodna z konstytucja, tylko tego czy konstytucja ustanawia prawo do aborcji. W związku z tym, że konstytucja o aborcji nie mówi nic (konstytucja US jest króciutka i dotyczy głównie kwestii ustrojowych) to w sprawie Roe sędziowie wywiedli prawo do aborcji z prawa do prywatności.
Sędziowie jest dość problematyczne prawnie bo…powoduje pewien moralny problem w kolizji dóbr, gdy płód jest bardziej zaawansowany.
3. Nikt w US nie wpadł aby wprowadzić minimalny standard na poziomie federalnym.
po co to umieszczać na polskim subie?
Uczyliśmy Francuzów jeść widelcem, to i Amerykanów nauczymy, jak zakazać aborcji 🙂