Trudno sie dziwic Rosjanom, ktorzy chcieliby niepodleglosci Kaliningradu. Polska, a zwlaszcza kraje baltyckie niesamowicie rozkwitly przez ostatnie lata.
My w naszej codziennosci zapominamy, jak wiele zmienilo sie przez ostatnie trzy dekady. Mlody dynamiczny Kaliningrad mozliwie osiagnalby to samo nawet szybciej.
Poza tym koncept narodowosci jest paradoksem sam w sobie. Kilka stuleci temu ludzie (poza elita) mysleli o sobie jako “tutejsi”. Narodowosci przyszly z czasem w mieszance wspolnej historii, kultury i swiadomosci.
Ale natura nie znosi prozni. Narodowosci tez ewoluja. Tak jak kiedys grupa osadnikow w Ameryce Polnocnej uznala, ze nie maja wiele wspolnego z Londynem, tak Kaliningradzcy “tutejsi” maja i beda mieli coraz mniej wspolnego z Moskwa.
Oczywiscie bedzie to w Rosji negowane i zwalczane z cala sila, tak jak istnienie narodowosci ukrainskiej.
No to dokładnie jak mówiłem wcześniej: Polska nie musi robić żadnych zagrywek z aneksacją Kaliningradu, jak oni sami nie chcą być w Rosji to dla nas super wygodnie.
>To organizacja, której głównym celem było i jest ustanowienie autonomicznej republiki bałtyckiej w obwodzie kaliningradzkim. Jeżeli ten cel by się ziścił, Litwa, Białoruś, ale i Polska miałaby nowego sąsiada.
Przegapiłem wojnę o przesmyk suwalski. Duże straty ponieśliśmy?
W sumie racja. Ludzie, których tam przesiedlili po WW2 żyją tam ponad 70 lat. Dorasta już 3 pokolenie, które nazywa Kaliningrad domem i nie zna innego.
Ale czy to jest realne? W sumie nikt nie wierzył, że wojna na Ukrainie jest realna. Najnowsza historia uczy nie zakładać się o nic.
4 comments
Trudno sie dziwic Rosjanom, ktorzy chcieliby niepodleglosci Kaliningradu. Polska, a zwlaszcza kraje baltyckie niesamowicie rozkwitly przez ostatnie lata.
My w naszej codziennosci zapominamy, jak wiele zmienilo sie przez ostatnie trzy dekady. Mlody dynamiczny Kaliningrad mozliwie osiagnalby to samo nawet szybciej.
Poza tym koncept narodowosci jest paradoksem sam w sobie. Kilka stuleci temu ludzie (poza elita) mysleli o sobie jako “tutejsi”. Narodowosci przyszly z czasem w mieszance wspolnej historii, kultury i swiadomosci.
Ale natura nie znosi prozni. Narodowosci tez ewoluja. Tak jak kiedys grupa osadnikow w Ameryce Polnocnej uznala, ze nie maja wiele wspolnego z Londynem, tak Kaliningradzcy “tutejsi” maja i beda mieli coraz mniej wspolnego z Moskwa.
Oczywiscie bedzie to w Rosji negowane i zwalczane z cala sila, tak jak istnienie narodowosci ukrainskiej.
No to dokładnie jak mówiłem wcześniej: Polska nie musi robić żadnych zagrywek z aneksacją Kaliningradu, jak oni sami nie chcą być w Rosji to dla nas super wygodnie.
>To organizacja, której głównym celem było i jest ustanowienie autonomicznej republiki bałtyckiej w obwodzie kaliningradzkim. Jeżeli ten cel by się ziścił, Litwa, Białoruś, ale i Polska miałaby nowego sąsiada.
Przegapiłem wojnę o przesmyk suwalski. Duże straty ponieśliśmy?
W sumie racja. Ludzie, których tam przesiedlili po WW2 żyją tam ponad 70 lat. Dorasta już 3 pokolenie, które nazywa Kaliningrad domem i nie zna innego.
Ale czy to jest realne? W sumie nikt nie wierzył, że wojna na Ukrainie jest realna. Najnowsza historia uczy nie zakładać się o nic.