Polskie szkoły

25 comments
  1. 30 lat temu szatnie w szkole do której chodziłem wyglądały identycznie. Widzę polskie szkoły idą z duchem czasu.

  2. W mojej podstawówce były podobne. Szatnia była w piwnicy i były tylko takie małe okienka prostokątne. Szatniarki miały swoją kanciapie w której zawsze było siwo. I prawie zawsze były wkurwione że ktoś wchodzi w trakcie lekcji i prosi o otwarcie szatni.

  3. Ale co wam w nich nie pasuje? Kurtki i worki na trampki dostana depresji od tego czy jak. To jest szatnia, pomieszczenie uzytkowe, nie musi byc piekne i w szkolach naprawde sa pilniejsze problemy.

  4. Fakt, mialem dokładnie taka szatnie w podstawówce i gimnazjum, i nie przeżywam z tego tytułu traumy. To już szukanie sensacji na siłę.

  5. Chyba żyję w alternatywnej rzeczywistości, bo w życiu czegoś takiego w szkole nie widziałam.

  6. Zarówno w moim gimnazjum jak i liceum były szatnie z szafkami zamykanymi na klucz/szyfr, a szkołę skończyłem 5 lat temu. W liceum co prawda była jedna na dwie osoby, ale nigdy nie brakowało miejsca. Coś takiego jak na zdjęciu widziałem jedynie w podstawówce.

  7. U mnie jest w piwnicy wiec okna dosc ze strasznie male to jeszcze z kratami ( tak jak wieskzosc o ile nie prawie wszystkie inne okna)

Leave a Reply