To akurat żadna nowość ani zaskoczenie. To, że Tusk jest konserwą, która myśli, że droga do zwycięstwa polega na ostrożnym przypodobania się każdemu to wiadomo od dawna, bo tu się nic nie zmieniło od ich poprzednich rządów.
Ciekawi mnie jednak czy bliżej wyborów KO przełamie choć trochę tę passę i sytuacja wymusi na nich bardziej konkretne okresleniebwobec niektórych postulatów. Bo takie “i Bogu świeczkę i diabli ogarek”, jakie zawsze uprawiają chyba nie zadziała.
Zresztą ostatnie wystąpienia Tuska, o dziwo, napawają mnie umiarkowanym optymizmem co do tego, że zaczynają rozumieć pewne rzeczy.
r/Polska surprisedpikachu.jpg
A tak serio? Przecież KO nie zmieniła poglądów, a wielkomiejscy progresywisci wola konserwatywno (na tle EU) społecznie KO, z obietnica nietykania ich podatków niż Lewice, która pewnie tknie ich pieniądze.
>Przewodniczący Platformy Obywatelskiej wskazał również, że chciałby, aby w Polsce odbyła się dyskusja na temat prawa do małżeństw osób tej samej płci, praw kobiet i kwestii aborcji.
XDDD
Polska polityka już ma jednego takiego gościa od dyskusji. Tusk jest w polityce tak długo, że już wypadałoby mieć jakieś zdanie wyrobione na pewne tematy.
No dobrze, Tusk jest skrajną konserwą co już wiemy. Ciekawe kiedy dowie się tego progresywny wyborca głosujący na Partię Tuska.
No dobrze, Tusk jest skrajną konserwą co już wiemy. Ciekawe kiedy dowie się tego progresywny wyborca głosujący na Partię Tuska.
Ale co to za rewolucja: równe prawa? Albo “some people are gay get use to it”? Albo: nie obchodzi mnie z kim dorośli ludzie się wiążą? Albo: jeśli ktoś chce zalegalizować związek to nie nie jest rola państwa osądzać, czy robią to by mieć razem dzieci, czy wspólnie się rozliczać z podatków. Albo jak ktoś z kimś żyje razem od dwudziestu lat to ma prawo go odwiedzić w szpitalu, bez względu na to, czy się pukają czy tylko lubią razem mecze oglądać. Albo dziecku lepiej dorastać w domu niż w domu dziecka. To są jakieś rewolucyjne hasła?
Rewolucją to byłoby może kazać Kościołowi uświęcać związki partnerskie, ale nie każdy musi brac ślub kościelny a i Tusk (ani żaden inny polityk) nie jest od tego by Kościołowi mówić kogo i na jakich warunkach mają do swojej wspólnoty przyjmować.
Oj czemu mnie to nie dziwi, że ludzie w komentarzach zaczynają płakać, bo Tusk próbuje być neutralny.
Mentalność jak w średniowieczu, albo jesteś z nami, albo jesteś naszym wrogiem.
Przecież świat jest zero-jedynkiwy i nie można być pomiędzy, prawda?
My to wiemy, Donek.
On nie jest żadnym rewolucjonistą, więc nie jest dziwnym, że nie jest również tęczowym.
Pikachu shocked face
Już w kolejnym wydaniu Wiadomości:
Donald Tusk: “(…) jestem tęczowym rewolucjonistą”
“Für Deutschland”
Ogólnie liderzy polskiej polityki przypominają trochę zniekształcony 2007 rok.
A poza beką. Tusk liczy głosy.
25% to twardogłowy PiS + 5% dla nazioli z Konfy. 20% to typowe KO (dawne PO i Nowoczesna). Nie będą umierali za aborcję (ot fajny temat na wspólny protest z kumplami), ale niskie podatki dla młodych, wyksztalconych, z wielkich ośrodków by się przydały.
10% to mix prawdziwej i kawiorowej lewicy. Kawiorowa i tak po cześci zagłosuje na KO.
Zostaje 40%, które trafi do PSL (tereny wiejskie, im stara aborcja pasowała, a do LGBT nic nie mają, tylko najchętniej by ich nigdzie nie widzieli), Hołowni (miejski nowoczesny kato-demokrata, status quo mu odpowiadał) oraz PO i PiS. Więcej do stracenia na progresji społecznej niz zyskania.
Jedyny postulat, który by jakoś trafił do wyborców to związki partnerskie, bo w sumie każdy chciał by mieć małżeństwo-light, a jak długo nie używamy nazwy małżeństwo Polacy są ok.
Stąd Tusk gra na czas (głosy).
Mniej więcej tak samo jak nie jest zdrowotnym rewolucjonistą osoba, która wierzy w to że szczepienia to autyzm w płynie.
Nagłówek powinien wyglądać tak: Donald Tusk o sobie i swoim stosunku do…
Normalny, demokratyczny, centrowy polityk™!*
Na standardy Rosji czy krajów bliskiego wschodu, bo na pewno nie Unii Europejskiej.
A potem się dziwią w tej Plebanii Obywatelskiej, że w doopie mamy odsuwanie PiSu od władzy, “wOlNe SąDy”, liberalne sredia, etc., gdy ewidentnie walka trwa o koryto, a nie o to by cokolwiek w tej atrapie państwa zmienić na lepsze.
Niech PiS wygrywa przez 1000 lat, jeżeli alternatywą mają być te skrajnie prawicowe miermoty z PO.
17 comments
*otwiera popcorn*
To akurat żadna nowość ani zaskoczenie. To, że Tusk jest konserwą, która myśli, że droga do zwycięstwa polega na ostrożnym przypodobania się każdemu to wiadomo od dawna, bo tu się nic nie zmieniło od ich poprzednich rządów.
Ciekawi mnie jednak czy bliżej wyborów KO przełamie choć trochę tę passę i sytuacja wymusi na nich bardziej konkretne okresleniebwobec niektórych postulatów. Bo takie “i Bogu świeczkę i diabli ogarek”, jakie zawsze uprawiają chyba nie zadziała.
Zresztą ostatnie wystąpienia Tuska, o dziwo, napawają mnie umiarkowanym optymizmem co do tego, że zaczynają rozumieć pewne rzeczy.
r/Polska surprisedpikachu.jpg
A tak serio? Przecież KO nie zmieniła poglądów, a wielkomiejscy progresywisci wola konserwatywno (na tle EU) społecznie KO, z obietnica nietykania ich podatków niż Lewice, która pewnie tknie ich pieniądze.
>Przewodniczący Platformy Obywatelskiej wskazał również, że chciałby, aby w Polsce odbyła się dyskusja na temat prawa do małżeństw osób tej samej płci, praw kobiet i kwestii aborcji.
XDDD
Polska polityka już ma jednego takiego gościa od dyskusji. Tusk jest w polityce tak długo, że już wypadałoby mieć jakieś zdanie wyrobione na pewne tematy.
No dobrze, Tusk jest skrajną konserwą co już wiemy. Ciekawe kiedy dowie się tego progresywny wyborca głosujący na Partię Tuska.
No dobrze, Tusk jest skrajną konserwą co już wiemy. Ciekawe kiedy dowie się tego progresywny wyborca głosujący na Partię Tuska.
Ale co to za rewolucja: równe prawa? Albo “some people are gay get use to it”? Albo: nie obchodzi mnie z kim dorośli ludzie się wiążą? Albo: jeśli ktoś chce zalegalizować związek to nie nie jest rola państwa osądzać, czy robią to by mieć razem dzieci, czy wspólnie się rozliczać z podatków. Albo jak ktoś z kimś żyje razem od dwudziestu lat to ma prawo go odwiedzić w szpitalu, bez względu na to, czy się pukają czy tylko lubią razem mecze oglądać. Albo dziecku lepiej dorastać w domu niż w domu dziecka. To są jakieś rewolucyjne hasła?
Rewolucją to byłoby może kazać Kościołowi uświęcać związki partnerskie, ale nie każdy musi brac ślub kościelny a i Tusk (ani żaden inny polityk) nie jest od tego by Kościołowi mówić kogo i na jakich warunkach mają do swojej wspólnoty przyjmować.
Oj czemu mnie to nie dziwi, że ludzie w komentarzach zaczynają płakać, bo Tusk próbuje być neutralny.
Mentalność jak w średniowieczu, albo jesteś z nami, albo jesteś naszym wrogiem.
Przecież świat jest zero-jedynkiwy i nie można być pomiędzy, prawda?
My to wiemy, Donek.
On nie jest żadnym rewolucjonistą, więc nie jest dziwnym, że nie jest również tęczowym.
Pikachu shocked face
Już w kolejnym wydaniu Wiadomości:
Donald Tusk: “(…) jestem tęczowym rewolucjonistą”
“Für Deutschland”
Ogólnie liderzy polskiej polityki przypominają trochę zniekształcony 2007 rok.
A poza beką. Tusk liczy głosy.
25% to twardogłowy PiS + 5% dla nazioli z Konfy. 20% to typowe KO (dawne PO i Nowoczesna). Nie będą umierali za aborcję (ot fajny temat na wspólny protest z kumplami), ale niskie podatki dla młodych, wyksztalconych, z wielkich ośrodków by się przydały.
10% to mix prawdziwej i kawiorowej lewicy. Kawiorowa i tak po cześci zagłosuje na KO.
Zostaje 40%, które trafi do PSL (tereny wiejskie, im stara aborcja pasowała, a do LGBT nic nie mają, tylko najchętniej by ich nigdzie nie widzieli), Hołowni (miejski nowoczesny kato-demokrata, status quo mu odpowiadał) oraz PO i PiS. Więcej do stracenia na progresji społecznej niz zyskania.
Jedyny postulat, który by jakoś trafił do wyborców to związki partnerskie, bo w sumie każdy chciał by mieć małżeństwo-light, a jak długo nie używamy nazwy małżeństwo Polacy są ok.
Stąd Tusk gra na czas (głosy).
Mniej więcej tak samo jak nie jest zdrowotnym rewolucjonistą osoba, która wierzy w to że szczepienia to autyzm w płynie.
Nagłówek powinien wyglądać tak: Donald Tusk o sobie i swoim stosunku do…
Normalny, demokratyczny, centrowy polityk™!*
Na standardy Rosji czy krajów bliskiego wschodu, bo na pewno nie Unii Europejskiej.
A potem się dziwią w tej Plebanii Obywatelskiej, że w doopie mamy odsuwanie PiSu od władzy, “wOlNe SąDy”, liberalne sredia, etc., gdy ewidentnie walka trwa o koryto, a nie o to by cokolwiek w tej atrapie państwa zmienić na lepsze.
Niech PiS wygrywa przez 1000 lat, jeżeli alternatywą mają być te skrajnie prawicowe miermoty z PO.