Ten „Zakątek Relaksu” kosztował moje miasto 70 tysięcy złotych, a za jego stworzenie odpowiada fundacja zaprzyjaźniona z burmistrzem.

45 comments
  1. A czy ten teren nie jest nieco większy ? Mam wrażenie że jest tu trochę manipulacji fotografią. Z tyłu widać że ta balustrada ciągnie się dalej i widać też kolejną ścieżkę

  2. Nie relaksuje Cię samo patrzenie na to? Jesteś taki zestresowany, może za mały ten zakątek, żebyś mógł się zrelaksować, odstresować, spuścić trochę ciśnienia?

  3. Przynajmniej nie liczone w milionach, jak słynne warszawskie kartony.

    Ale przynajmniej porządne ławki mogli Wam zrobić.

  4. a czemu ktoś nad ta strefą suszy prześcieradło? czy to dla ochrony trzech najdroższych pni ever?

  5. >*”Co mi, Panie, dasz w ten niepewny czas?*
    *Jakie słowa ukołyszą moją duszę, moją przyszłość na tę resztę lat?*
    *Kilka starych szmat, bym na tyłku siadł*
    *I czy warto, czy nie warto, mocną wódę leję w gardło, by ukoić żal”*

  6. Lol, lepsze to niż gówniana ozdoba świetlna na święta u mnie w mieście, która stała miesiąc na rynku, była okropnie brzydka i wydali na nią 200 tysięcy bo radni powiatu tak zdecydowali i chuj. Woleli świecące gówno i pieniądze zgarnąć niż dać żłobek jak co roku.

  7. Przynajmniej można usiąść i napić się piwa, więc jakiś użytek z tego ktoś zrobi kilka razy 😆 W gminie Złoty Stok wydali 45 tysięcy na aplikacje promującą lokalne szlaki rowerowe. Przez 10 miesięcy aplikacja została pobrana 46 razy (informacja z urzedu).

  8. Ktoś tu się prosi o zalanie urzędu wnioskami o dostęp do informacji publicznej, może burmistrz policzy przy okazji ile gaśnic jest w budynku urzędu.

  9. Ale czego nie kumasz? Toż to mahoniowe ławki stworzone przez sławnego designera a ten ni-to-namiot był szyty przez polskie dziewczyny z najczystszego aksamitu. Do tego trawa została przesadzona z miejsc, po których sam papież chodził na kremówki. Myślisz, że ile niby takie przedsięwzięcie kosztuje? Oni jeszcze z własnej kieszeni dokładali.

Leave a Reply