Ja w sumie jak myślę o tym, to raczej nie mam takiego czegoś, że szanuję jedne zawody, a nie szanuje drugich. Praca takiego youtubera to też nie jest wcale kaszka z mleczkiem, tak samo streamerzy. Zrobienie na tym kariery wymaga w chuj samozaparcia, konsekwencji i nakładu pracy, no i talentu do tego, żeby ludzie chcieli Cię oglądać. Tylko co z tego, jeśli wypuszczasz jakieś gówno. Dlatego szanuje niektórych youtuberów, a nie szanuję innych. Z politykami jest tak samo.
Teoretycznie największy szacunek mam do wszelkiej maści dobroczynnych wolontariatów, jak ktoś zarabia na swojej pracy, to praca jak każda inna. Jasne, są prace o większej i mniejszej użyteczności społecznej i oczywiście, że lekarz czy strażak robi dla społeczności dużo więcej niż instagramerka, ale koniec końców to po prostu sposób na zarobek.
2 comments
Ja w sumie jak myślę o tym, to raczej nie mam takiego czegoś, że szanuję jedne zawody, a nie szanuje drugich. Praca takiego youtubera to też nie jest wcale kaszka z mleczkiem, tak samo streamerzy. Zrobienie na tym kariery wymaga w chuj samozaparcia, konsekwencji i nakładu pracy, no i talentu do tego, żeby ludzie chcieli Cię oglądać. Tylko co z tego, jeśli wypuszczasz jakieś gówno. Dlatego szanuje niektórych youtuberów, a nie szanuję innych. Z politykami jest tak samo.
Teoretycznie największy szacunek mam do wszelkiej maści dobroczynnych wolontariatów, jak ktoś zarabia na swojej pracy, to praca jak każda inna. Jasne, są prace o większej i mniejszej użyteczności społecznej i oczywiście, że lekarz czy strażak robi dla społeczności dużo więcej niż instagramerka, ale koniec końców to po prostu sposób na zarobek.
Najgorszy zawód to zawód miłosny.