Ostatnio (od kilku miesięcy) zauważyłem.

O co chodzi?

by Majestic_Mammoth3503

22 comments
  1. Zamiast stawiać ludzi z puszką zapłacili operatorowi/właścicielowi sklepu za proponowanie darowizny przy płaceniu kartą.

    Już od kilku lat to widuję. Często kasjer sam klika “pomiń” bo większość klientów nie wie co z tym zrobić.

    A czy faktycznie idzie i ile % z tych wpłat na dzieci to pewnie nie tak łatwo sprawdzić.

  2. Scam polega na tym, że klienci płacą dodatkowe pieniądze, a potem sklep się chwali “zebraliśmy X zł na chore dzieci”, operator kart się chwali, że zebrali X zł… a nie musieli na to wykładać ani złotówki.

    Innymi słowy, płacisz za to, żeby firmy sobie robiły dobry PR jak to pomagają ludziom. Mam nadzieję, że pieniądze chociaż faktycznie docierają do tych chorych dzieci, a nie znikają gdzieś po drodze (zdarza się, że takie fundacje zabierają sporą część kasy z wpłat).

  3. Zapłać na dzieci na fundację której działania operacyjne, wypłaty zajmują 95% przychodów.
    A jakieś tam ochłapy pójdą faktycznie na cel.

    Jak już pomagać to bezpośrednio najlepiej z jak najmniejszą ilością pośredników

  4. ~~Niekoniecznie scam – metoda dzięki której korporacje wpłacając na fundacje darowizny od klientów zmniejszają sobie podatek. Sam oceń co o tym myślisz.~~

    //EDIT – widocznie nie miałem racji, przeczytałem to gdzieś kiedyś i stwierdziłem “hmm, to ma sens”

  5. Na bank scam. Skąd wiadomo na co dokladnie są przeznaczane te pieniadze ? Do kogo trafiają? Kto je rozlicza? 

  6. Zwykłe pytanie o dotacje. Problem z tym taki że spowalnia przepływ klientów w kasach samoobsługowych.

  7. To chyba akurat jest reklama, ale same datki można doliczyć do płatności kartą – działa to w Auchan i Carrefour, oraz dla wybranych sklepów na bramce płatniczej Przelewy24 – robi to Fundacja [https://donateo.pl/](https://donateo.pl/) obsługująca płatności.

    Ale ile z tych pieniędzy trafia na wsparcie do wybranej fundacji, to nie wiem

  8. Niby ma być szczytny cel, a tak naprwdę to jest kolejne irytujące wydłużanie procesu płatności, tym razem żerujące na współczuciu dla chorych dzieci. Anuluję, bo nie mam czasu robić researchu na temat fundacji, jak mam ochotę pomagać to wpłacam we własnym zakresie na coś pewniejszego

  9. Nie widać opcji odrzucenia płatności, więc jest to pewnie reklama.

  10. Ty płacisz, a firma/operator odlicza to sobie od podatku, bo to przecież “oni dają”. Jak chcesz kogoś powspierać, lepiej zrobić to bezpośrednio. 

  11. Nie wiem czy scam ale jest to co najmniej chamskie żebranie na wzbudzaniu poczucia winy u klienta

  12. Tak. PR dla łańcuszka który dziobie po drodze, nie wiesz nawet jaki procent z tego o wpłacisz idzie do osoby potrzebującej. Można pomagać innymi metodami.

  13. reklama.

    polecam odrzucać jesli jest to popup o zapłatę i jesli chcecie pomagac charytatywnie to sami wybiezcie fundacje ktora ma największy mozliwy % wykorzystania pieniędzy na cel (czyli taką co jak najmniej wydaje na pensje, reklamy, biura, itd)

  14. Wszystkie zbiórki publiczne muszą być zarejestrowane na zbiorki.gov.pl.

    Niekiedy osoby zbierające twierdzą, że działają dla jakiejś fundacji. Wtedy prosisz pokazanie identyfikatora wolontariusza, lub numer ewidencyjny zbiórki (puszka powinna mieć ten numer). Możesz też zadzwonić do fundacji i zapytać czy znają tego typa i czy ma tu rzeczywiście zbierać kasę.

    Jeśli chodzi o jakieś terminale płatnicze w sklepie, to tak samo prosisz o identyfikator zbiórki, ale to już kierownika sklepu, lub kasjera.

  15. To przy okazji przypomnienie, że charytatywność nie działa.
    Problemy rozwiązuje się systemowo.

  16. Scam wiekszosc zbiorek to scam (chodzi o ludzi stojacych pod sklepami) sam pracowałem bylo to tak 50% z puszki dla mnie reszta dla szefa

  17. Ja codziennie rozliczam sklep (hipermarket) ze wszystkich form płatności. Jest to dosyć żmudna procedura sprawdzanie tego wszystkiego. Gotówkę to łatwo . Ale potem przelewy, bliki, karty podarunkowe, bony, aplikacje typu foodsi, Glovo itd, różne punkty jest tego około 60 metod płatności. Ale pieniądze przekazane jako datek w ogóle nie są rozliczane w strukturze sklepu. Idą od początku na inne konto. Nawet nikt na sklepie nie sprawdzi ile tego było. Nie ma tego nawet w rozliczeniu z bankami. Więc nie wpływa to w żaden sposób na podatki, utarg, nie jest w żaden sposób oceniane przez centrale. Nie płacimy za to prowizji operatorowi. Nam tylko się dostaje zjeby jak klient na samoobsludze coś źle naciśnie i pójdzie 2 zł 😅

  18. Znam firmę . Właściwie w niej pracuję. Zrobili sobie PR ogłaszając, że wspomagają lokalna szkołę. Tylko że szkoła tego nie wiedziała 🤣

  19. Trochę scam trochę nie scam.

    Pieniądze naprawdę trafią do fundacji. Fundacja wyda x% na cele administracyjne a resztę na statutowe. Statutowe to może być np. Wykład prowadzony przez brata właściciela o tym jak zły jest rak, albo zakup leków leczących tego raka. Ciężko powiedzieć bez sprawdzenia.

    Oczywiście potem sklep będzie się chwalił – zebraliśmy xx,x milionów PLN na walkę z rakiem. Mimo że nie dali z swojej kieszeni nic.

    Ja nie wpłacam na organizacje których nie znam. Regularnie wspaieram WOŚP, Caritas i Lekarzy bez granic. I każdemu polecam – znajdźcie sami organizacje które przekonają was że są tego warte. Im pomagajcie, nie wszystkim dookoła. Jedna osoba i tak świata nie naprawi, a płacąc każdemu będziesz wspierał też oszustów. Znajdź swoją niszę, a świat będzie trochę lepszym miejscem.

  20. Firma ma dobry PR, a sama nic nie musi od siebie dawać. Pewnie nawet dostaje sobie część tej kasy zostawia

  21. Scam może nie, ja to umieszczam w kategorii prymitywnego szantażu emocjonalnego. Wolę sam decydować jakie organizacje wspieram po analizie ich wiarygodności, zamiast wrzucać nawet jakieś grosze na losowe/napotkane zbiórki.

    Swoją drogą, jak widzę tego typu akcje, to przypomina mi się scenka z Randym z South Parku

    [https://www.youtube.com/watch?v=3KT9IUd_Cnc](https://www.youtube.com/watch?v=3KT9IUd_Cnc)

Comments are closed.