
Hej, mam pytanie. Kilka minut temu ja i moja dziewczyna mieliśmy eskalację sytuacji z właścicielem.
Ostatnio babcia mojej dziewczyny, chorująca na Alzheimera, która mieszka kilka minut drogi od nas samochodem, zaczęła potrzebować więcej pomocy w życiu. Dlatego z dziewczyną zaczęliśmy do niej częściej chodzić, zostawiając mieszkanie od właściciela puste i wracając tylko na noc, żeby się przespać i nakarmić nasze zwierzęta. Kilka minut temu właściciel został nagrany przez kamerę, jak wszedł do mieszkania bez kontaktu z nami. Przeczytałem polskie prawo i mówi ono, że może wejść tylko w nagłych wypadkach. Na przykład w razie przecieku lub pożaru. Nic takiego się nie wydarzyło. Zamiast tego, napisał SMS-a, że chce sprawdzić, czy ktoś może wejść na dach z naszego okna w sobotę, o czym oczywiście nikt nas nie poinformował. W rezultacie został nagrany, wszedł do mieszkania i po kilku sekundach wyszedł. Po tym, jak skonfrontowaliśmy go telefonicznie, prosząc, żeby się z nami skontaktował, gdyby potrzebował wejść do mieszkania, ponieważ mamy swobodnie biegające zwierzęta, które mogą uciec z mieszkania. Wtedy zaczął się zachowywać, jakby chciał robić, co mu się podoba. Po tym, jak powiedzieliśmy mu, żeby nie przejmował się wrogością i żeby po prostu uszanowano naszą prywatność, zgodnie z prawem. Wystawił nakaz eksmisji do 31.12.2025 r. (och, biedactwo, poczuł się urażony 😢). Pamiętajcie, nigdy nie spóźniliśmy się z płatnością, nigdy nie byliśmy głośni i nigdy nie robiliśmy żadnych skarg.
Co możemy zrobić w tej sytuacji? Oczywiście nie chcemy tam mieszkać, ale przepraszam, czuję się chujowo. Jak możemy sprawić, żeby to było dla niego największym utrapieniem?
Z góry dziękuję, pozdrawiam
Ps: skorzystałem z tłumacza google, bo mój polski nie jest zbyt dobry
EDIT : Całą rozmową pomiędzy właścicielem i moją partnerką: https://imgur.com/a/xt2Xc0O
by MiisaaakGamer
36 comments
Pewnie możecie mu rozwalić pół mieszkania i nie ponieść żadnych konsekwencji znająć Polskie prawo. Ale po co? Zachowajcie się jak dorośli ludzie w przeciwieństwie do waszego landlorda i po prostu idźcie w życiu dalej.
Możecie go pozwać o naruszenie miru domowego jako sprawę cywilną, ale to zajmie tyle czasu i nerwów że nie ma sensu. Możecie poprosić radce prawnego o napisanie pisma że jeśli jeszcze raz wejdzie to go pozwiecie tak by wam więcej do końca najmu czegoś takiego nie odwalał. To się nazywa wtedy wezwanie przedsądowe i jest dość skutecznym straszakiem
A to nie jest tak, że w świetle prawa nie powinien nawet mieć kluczy do mieszkania?
Wymiencie zamki i to na juz bo pasozyt mysli, ze jest ponad prawem.
Ponadto mozna cwaniaka pozwac o naruszenie miru domowego, macie dowody wiec sprawa wygrana.
Przed sama wyprowadzka mozna np. przypadkiem uszkodzic jakies sprzety zeby menda miala koszty zamiast kasy za nicnierobienie
Zamuruj jajo w ścianie
Powinien być gdzieś jakiś portal, gdzie można wystawiać oceny mieszkaniom do wynajęcia, z osobną sekcją na ocenę landlorda.
Olej typa chłopie, taki gniew donikad nie prowadzi i ma tylko negatywny wplyw na zycie, ch mu w d i tyle, zapomnij o sprawie i niech sie chlop buja szukajac najemcy.
Możecie zmienić zamek do mieszkania do czasu wyprowadzki
Nie jestem prawnikiem, ale czy to nie jest tak, że od 1 listopada do 31 marca eksmisje są niemożliwe – tak zwany okres ochronny?
napisz do akcji lokatorskiej, jest to za darmo, a na prawie lokatorskim znają się jak nikt [https://wolnywroclaw.pl/akcja-lokatorska/](https://wolnywroclaw.pl/akcja-lokatorska/)
Ma prawo wypowiedzieć umowę, bo to jego mieszkanie. Ale nie powinien wchodzić do mieszkania bez uprzedzenia, skoro je wynajął.
Jaki nakaz eksmisji? Lol.
Nie tak łatwo pozbyć się człowieka z mieszkania.
Ale swoją drogą szukajcie innego mieszkania, bo facet się nie zmieni.
W międzyczasie pozew o zakłócenie miru domowego – macie świetne dowody.
Przy wyprowadzce na pewno nie płaćcie za ostatni miesiąc – niech sobie z depozytu odbierze. Inaczej depozytu pewnie nie zobaczycie.
Moim zdaniem to bardzo dobra sytuacja tak na prawdę. Nie chciałbym wynajmować od kogos takiego. W momencie kiedy bym zobaczył, że wlasciciel wchodzi do mieszkania bez pytania natychmiast chciałbym się wyprowadzić. To, że on wypowiada wam umowę to tylko wam na rękę.
A jak wygląda Wasza umowa? Ja np. Wynajmuje mieszkania razem ze sobą, czyli zawsze miejsce w salonie na mnie czeka.
Co prawda, nigdy ale to nigdy do mieszkania nie wchodziłem bez wynajmujących (raz zapytałem czy mieliby coś przeciwko -> mieli więc nie wszedłem).
Osobiscie wyznaje zasadę “nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe”, więc polecam olać temat, wyprowadzić się wcześniej i po problemie.
Po prostu się wyprowadźcie i juz. Naprawdę chcecie tracić życie na uprzykrzanie go innym? To on będzie miał problem, no będzie musiał szukać najemcy.
Co najwyżej możecie wysłać informację do Skarbówki jeśli macie podejrzenie, że się nie rozliczał
W polskim prawie właściciel ma prawo wejść do mieszkania w logicznym celu, po wcześniejszym poinformowaniu i dogadaniu terminu – tutaj z tego co rozumiem zrobił to za pomocą sms’u. Oczywiście, nie ma prawa tego zrobić bez waszej zgody, chyba że umowa stanowi inaczej (ja jak najmowałem to w umowie miałem że do części wspólnej może wejść). I teraz, oczywiście możesz próbować mu truć o to dupę, i np. zgłosić włamanie na mir domowy na policji – czy potraktują to poważnie? Obawiam się że nie, w końcu informacje wam jak by nie było dał, więc obstawiam się, że powiedzą że to sprawa cywilna. Możesz go pozwać w sądzie, lecz on ma 3 lata na wyznaczenie terminu który pewnie wyznaczy za 2 lata, a jak dojdzie co do czego, to wątpię, że zrobi z tym co kolwiek – to jest nie jako błahostka. Jak utrudnić mu życie? Trzeba być dorosłym i olać zjeba i pozwolić mu na życie bez waszych pieniędzy.
Jeśli chcesz faktycznie pomóc przyszłym lokatorom to możesz zagadać z sąsiadami, aby poinformowali przyszłych lokatorów że właściciel lubi wchodzić bez pozwolenia. Z punktu widzenia prawa, to co zrobił właściciel jest niewłaściwe, ale jestem w stanie zrozumieć jego perspektywe i nie jest ona z kosmosu.
edit: literówka
coż, to chyba dalej pozostałość po feudalnej drugiej RP.
co możesz zrobić – upewnij się w skarbówce, ze gość zarejestrował wynajem i mieszkacie tam LEGALNIE
Jego tez możesz o tym poinformować
mało tego, upewnij się, ze odda ci cala kaucje
Jak na kamerze widać tylko jak wchodzi, a nie co robił w mieszkaniu, to wpadasz na chatę, przetrzepujesz wszystko w panice i dzwonisz na policję, że Ci kasa z pod materaca i ze skarpetki zniknęła
A jaką macie umowę? Bo jeżeli na czas określony, to można ją wypowiedzieć tylko w sytuacjach, które zostały wymienione w umowie. Raczej nie ma tam “lokator brzydko się odezwał”.
1. Szukać nowego mieszkania – szkoda użerać się z idiotą.
2. Nakaz eksmisji można wystawić, jeśli ma się do niego podstawę prawną. Jeśli umowa wynajmu nadal obowiązuje, a Wy nie zalegacie z opłatami to raczej takiej podstawy nie ma. Zresztą sama eksmisja nie jest w Polsce łatwym dla właściciela mieszkania procesem. Prawdopodobnie właściciel nie ogarnia różnicy między nakazem eksmisji a wypowiedzeniem umowy – polecam na początek sprawdzić czy jego pisemko ma cokolwiek wspólnego z treścią Waszej umowy.
3. Naruszenie miru domowego należy zgłosić Policji, to jest raczej sprawa karna niż cywilna i z tego co wiem ścigana z urzędu.
Podsumowując – jak typ jest wyjątkowo bezczelny, polecam podjęcie kroków prawnych i skonsultować się z kimś, kto będzie wiedział ile to może Was kosztować czasu i pieniędzy (zakładam, że warto przynajmniej spróbować zgłoszenia incydentu na Policję i dać szansę organom ścigania do wykazania się). Moim zdaniem, zawsze warto kanaliom dosrać, o ile jest to w granicach prawa. Ignorowanie chamstwa utwierdza tylko chamów w ich postępowaniu, a często już groźnie brzmiące pismo potrafi ich ustawić nieco do pionu. Jak trochę landlordzika utemperujecie to może jego kolejni lokatorzy będą mieli łatwiej w życiu.
Co mozecie zrobic? Wyprowadzic sie
Zwyczajnie też wypowiedz umowę i się wyprowadź.
Osobiście zadzwoniłbym na policje i zgłosił włamanie, nie można ot tak wchodzić do wynajmowanego komuś mieszkania, tam były wasze dokumenty, dane wrażliwe, pewnie hasła spisane na kartce, wartościowe rzeczy, gość zrobi zdjęcie a potem ktoś na was weźmie kredyt. Jeśli typ by przeprosił wyraził skruchę to ok ale jak tak postąpił to raczej nie miałbym skrupułów
Co do wejścia do mieszkania bez waszej zgody. To prawo zdecydowanie jest po waszej stronie. Widzę dwie opcje, które można spróbować ruszyć nawet jednocześnie.
1) zawiadomienie o możliwości popełnienie przestępstwa (zakłócenie miru domowego – art. 193 kodeksu karnego)
2) wystąpienie z wezwaniem do zapłaty zadośćuczynienia z tyt. naruszenia dóbr osobistych (nietykalność mieszkania – art. 23 kodeksu cywilnego)
Dowód macie, więc sprawa raczej z tych prostszych.
Nawet jeśli jest zapis w umowie, że może, to jest to zapis gówno warty.
Co do rozwiązania umowy najmu – jeśli umowa jest zawarta na czas określony, ale nie przewiduje wypowiedzenia – nie można jej ot tak rozwiązać (bez względu na to, kto ma taki zamiar). Jeśli umowa została zawarta na czas nieokreślony – to zgodnie z właściwymi przepisami można ją rozwiązać.
Pozdrawiam
Odpuść, szkoda życia na zemste. Spożytkuj energię na coś innego np szuka je nowego mieszkania
Mega fus
Zajrzyj co jest w umowie ale generalnie zarówno właściciel jak i wy może wypowiedzieć umowę z wyprzedzeniem jakie było uzgodnione i tyle 🤷🏻♀️ jeśli oficjalnie wypowiedział wam umowę no to tyle z tego było.
“Jak możemy sprawić, żeby to było dla niego największym utrapieniem?”
Zemsta nie rozwiąże Waszych problemów. Wręcz przeciwnie, będziecie czuli niedosyt.
1. Nakaz eksmisji wystawia wyłącznie sąd
2. Żeby sąd wystawił nakaz eksmisji, to najpierw umowa między wami musi zostać rozwiązana. Nie można eksmitować kogoś kto ma tytuł prawny do lokalu, a obowiązująca umowa taki tytuł stanowi. Jak rozumiem, nie dostaliście pisma informującego o wypowiedzeniu umowy.
3. Nawet jeżeli dostaliście pismo, to najprawdopodobniej ono i tak nie ma żadnej mocy, bo wypowiedzenie umowy najmu przez wynajmującego wcale nie jest takie proste. Najlepiej skontaktuj się z jakimś radcą prawnym.
4. Jeżeli nie widzisz szans na dogadanie się z właścicielem mieszkania, to zgłoś na policji zakłucanie miru domowego przez wynajmującego. Nie dostanie za to żadnej kary, bo szkodliwość jest zerowa i prokurator odmówi wszczęcia postępowania, ale dla was istotne w tej sprawie będzie zebranie dokumentów ze zgłoszenia tej sprawy na policję, co może być przydatne przy ewentualnej rozprawie w kwestii “eksmisji”.
Ciekawe, jak możemy sprawić, żeby było to dla niego największym utrapieniem. Zemsta, taka piękna.
Trafiliście na skończonego debila, lepiej się wynieść dla własnego dobra.
Jeśli umowa jest na czas określony i nie macie w niej okresu wypowiedzenia, to nie może wam wypowiedzieć umowy bez konkretnego powodu.
Jeśli macie go nagranego, to możecie sprawę zgłosić na policję.
Grubo, mieszkanie jest jego więc w sumie za dużo nie można. Jakieś zadośćuczynienia finansowe i zwrot kaucji myślę to maks co można ugrać.
Nie pomogę w waszym problemie, ale kibicuję wam 😁. Mam nadzieję, że ten czynszojad dostanie za swoje. Okropne zachowanie.
Jeżeli nie zalegacie z opłatami, nie naruszacie miru domowego to zgodnie z polskim prawem (ustawa o ochronie praw lokatorów) nie może rozwiązać z wami umowy. Wchodząc do mieszkania naruszył zarówno mir domowy (delikt karny) jak i wasze posiadanie. Generalnie może was pocałować w tyłek.
Nie wyprowadzajcie się i przestańcie płacić od 31 grudnia.
Comments are closed.