Bo liczy się uśmiech bombelka, co tam sąsiedzi (Gdańsk)

35 comments
  1. Może do końca nie rozumiem sytuacji, ale dlaczego to przeszkadza sąsiadom? Hałas, albo zasłania widok?

  2. Deweloper płakał jak widział tyle niewykorzystanej przestrzeni. Tam by się jeszcze ze 3 ~~bloki~~ apartamentowce zmieściły

  3. SOMSIAD ZŁODZIEJ CIEKAWE SKOND MA NA TO ZAKUCA MI SPOKUJ SWOIM BOGACWTEM OBRZYDLIWIE SIĘ TAK OBNOSIĆ CIEKAWE CO DZIECI INNE MAJO MYŚLEĆ JAK RODZIĆ NIE STAĆ NA DMUCHANE REKINY A CO DOPIERO OGRÓDEK BO TANIEJ NA 1 PIENTRZE BYŁO

    nie no tak na serio, to co Ci Opie przeszkadza, że dziecko ma frajdę? Drze jape? Darłoby i tak, taka natura dzieci, że głośno artykułują swoje szczęście. To takie uczucie, które Ci uciekło w swojej zgryzocie.

    Chill i idź się zapytaj somsiada, czy da Ci poskakać, jak tak zazdrościsz 😀

  4. Jak daje innym dzieciom się też pobawić, to niech stawia. Reszta rodziców ma wtedy spokój. A nawet, jeśli podpisuje, mogą się na przyszłość zrzucać i w każdy słoneczny weekend coś takiego fundować. Dzieciaki mają frajdę, a rodzice święty spokój. Same plusy

  5. Jeśli budzisz się w niedzielę rano i za oknem widzisz rekina, to znaczy, że sobotnia impreza była dobra.

  6. Troche ekstrawangancko ale ci co sie najbardziej burza brzmia jak ci co ida do spoldzielni zeby zakazali na boisku grac w pilke bo sie glosno odbija.

  7. ale tak szczerze… tak Cię to boli op? jeśli jest na weekend albo i krócej to da się przeżyć, jeśli zostanie na miesiąc, to kup gwoździarkę i bombelki nie będą już skakać

  8. No straszne… metr od balkonu, nikomu nie zasłania słońca, zapewne rozstawione na stosunkowo krótko i zapewne wydaje to dużo mniej hałasu niż np. trampolina… istna tragedia.

  9. Czy ja wiem? Kaszojady kilka godzin się pobawią, po czym konstrucja zniknie. Trzeba mieć naprawdę ogromny kołek z tyłku, tkwiący bardzo głęboko, aby złorzeczyć.

  10. Też widzę problem. Rekin bez wody. /s

    Ciekawe ile z górnych pięter spada śmieci na dół. A tu “nagle” z dołu pojawia się rekin. Nic, histeria – WOT trzeba wezwać na ratunek.

  11. W którymś momencie w życiu, coś się z Tobą OPie stało. Ktoś cię może zranił. Może zawiódł Ciebie ktoś w życiu. Może nie udały się Twoje plany i marzenia. I teraz jesteś zgorzkniały/a.

    Przypomnij sobie siebie w dzieciństwie. I może pomachaj temu dziecku z przeszłości i pomyśl o tym jaką radość przyniosłoby Tobie takie popołudnie pełne śmiechu i skakania z rekinem.

    Czasami warto cieszyć się szczęściem innych. Wypróbuj. Może Tobie też to dobrze zrobi.

Leave a Reply