Nabrała mnie ochota na podzielenie się swoimi przemyśleniami i zapytanie was o opinię.

21 comments
  1. Po prostu dorośliśmy jako widownia. Sam widok ruchomych obrazków już nas nie zadowala i chcemy więcej głębi lub efektów wizualnych. Tak jak jaskiniowcy cieszyli się z patyczaka narysowanego na kamiennej ścianie, tak potem pojawiły się portrety, sceny bitew, martwa natura. Ludzi się przyzwyczaili i potem chcieli do tego, żeby obraz miał jakiś przekaz, albo ciekawostki, żeby można było go interpretować, żeby mówił coś o autorze. Z grami to samo – najpierw był prosty pong, a teraz rozbudowane rpgi. Ba, nawet jesteśmy w stanie wybaczyć słabą oprawę wizualną, jeśli fabuła i rozgrywka są dobre. Sam się teraz zagrywam w fallouta 2 i to moja ulubiona część do tej pory.

  2. Ja bym nie czytał komentarzy na filmwebie bo to siedlisko boomerstwa, antyszczepionkowcow, pisowców, rasizmu i homofobii. Czasami wchodze w nie zeby sie posmiac ale chuj mnie strzela po czasie xD

  3. >”Ten kto oglądał ten film w latach 90tych wie, że wtedy wyobraźnia była najważniejsza.”
    >
    >”którzy musza być stymulowani cały czas przez bodźce wizualno dźwiękowe”

    Oba się wykluczają, ale wcale się nie dziwie, pochodzą od takiego osobnika.

  4. Czemu miałoby mnie obchodzić co piszą jakieś randomy z filmweba czy innej strony? Nic lepszego do roboty nie masz OPie żeby się napuszać i robić posta o gościu co dostał aż 7 likeów? xD

  5. A potem reddity robią to samo jak ktoś sie czepi czegoś co im pasuje

    Nie mówię, że boomer na obrazku nie jest kretynem, ale i tak czekam na minusy

  6. Jestem absolutnym fanatykiem sztuki filmowej ale na filmweb nigdy nie zaglądam bo się boję komentatorów lol Kompletny brak myślenia krytycznego czy analitycznego podejścia do sztuki, ataki na innych komentatorów, obrzydliwy seksizm, rasizm. Robi mi się przykro kiedy tam wchodzę 🙁

  7. To mi się zawsze będzie kojarzyć z moją mamą zwracającą uwagę na to, że Bond jest już suchy w dwa ujęcia po wyjściu z wody.

    Czepianie się szczegółów czasami może faktycznie psuć zabawę bo jednak film to film, ale czasami trafiają się fajne błędy i wpadki.

    Moim zdaniem ci co głośno wypominają błędy i ci co wypominają wypominanie to są siebie warci i tyle 😛

  8. “Ten film jest dla mnie osobiście ważny, więc jakiekolwiek uwagi wobec niego muszą być błędem wynikającym z natury komentatorów.”

    Ironia losu, ale jego wywód chyba nie jest spójny logicznie – jak jesteś potrzebującym ciągłej stymulacji człowiekiem, to szukanie i czepianie się błędów ci nie po drodze, bo tylko przeszkadza w dalszych bodźcach. Jakbym ćpał filmy, bardziej zależałoby mi na tym, że są i są ciągle, a nie że są zawsze logiczne.

  9. Tak trochę bym się z tym zgodził. Nie z tonem wypowiedzi oczywiście, ale mimo wszystko film to przede wszystkim rozrywka. Internetowa kultura oraz możliwość pauzowania w dowolnym momencie spowodowały, że filmy są analizowane klatka po klatce i czasami masa mądrali doszukuje się dziur zamiast po prostu się bawić. Oczywiście jest jakiś poziom absurdu, którego już się nie da tolerować, ale pozwólmy filmowcom robić rozrywkę.

    Klasyczne przykłady: Co z pracownikami kontraktowymi na niedokończonej Gwieździe Śmierci? Oraz Indiana mógł po prostu olać poszukiwanie zaginionej Arki i pozwolić nazistom ją otworzyć na początku filmu.

    Czasami fani po prostu stają się zbyt toksyczni.

  10. Moją irytację budzi fakt, że nie jestem pewien, czy ktoś miał na myśli “haj” jako stan euforyczny, czy “ChAJ” jako chorobę afektywną jednobiegunową…

  11. Dziś młodzież żyje w epoce youtube’a i netflix’a i ma dostęp do ” sztuki filmowej ” na porządku dziennym co czyni go bardziej doświadczonym odbiorcą – czyli jest bardziej wyrafinowana, kwestionująca to co widzi.
    Dla porównania ” boomerzy ” wychowali się w czasach kin i kaset vhs ich dostęp do sztuki filmowej był w porównaniu do czasów dzisiejszych ograniczony, nie mając do czego się odnieść/porównać nie kwestionowali niczego.

  12. *” haj” pisze się przez samo h. Dopatrzyłem się małego niedociągnięcia w tym tekście i wywołało to u mnie irytację.

  13. A co z wypominaniem błędów w samym materiale źródłowym produkcji? Na przykład zmasakrowane historycznie filmy takie jak Królestwo Niebieskie czy Apokalipto?

Leave a Reply