Michał Kołodziejczak: AgroUnia jest niedoszacowana. Stać nas na 20 procent

9 comments
  1. Niestety Kołodziejczaka zaślepia pycha, aczkolwiek sam popieram Agrounię i jego samego do pewnego stopnia. Agrounia ma rację z promowaniem polskiej żywności. Ja też popieram protekcjonizm gospodarczy i etnocentryzm gospodarczy (nazywany także patriotyzmem gospodarczym lub nacjonalizmem gospodarczym). Polskie rolnictwo powinno być chronione, a w sklepach powinna być głównie polska żywność. Nie wiem, czy to realne w tych czasach i Unii Europejskiej, aczkolwiek powinno być jak dawniej, kiedy nie było supermarketów, a ludzie kupowali głównie lokalną żywność od lokalnych rolników. Co prawda popieram istnienie sanepidu i jego standardów żywieniowych, bo w tych czasach są różne substancje, które mogłyby być dodawane przez nieuczciwych rolników (poza tym UE też narzuca pewne standardy), aczkolwiek wspieranie polskiego rolnictwa (w tym lokalnego rolnictwa) byłoby korzystne dla polskiej gospodarki. Jesteśmy w Polsce, więc najlepiej by było, abyśmy mieli głównie swoją żywność (z wyjątkiem tych artykułów spożywczych, których nie możemy wyprodukować w Polsce, takich jak pomarańcze, czy banany).

  2. serdecznie zycze im jak najlepiej

    elektorat pis jest zjednoczony

    elektorat nie-pis – zbyt glupi by zrozumiec ze to zjednoczenie pisu wlasnie daje im wladze. nie absolutne liczby.

    wiec taka agrounia, gdyby wystartowala *obok* pisu, bylaby swietna przeciwwaga dla glupoty elektoratu opozycji

Leave a Reply