Stanowisko PZPN
W piątek na PGE Narodowym w Warszawie reprezentacja Polski zremisowała 1:1 z Holandią w meczu eliminacyjnym do przyszłorocznego mundialu, zapewniając sobie udział w barażach. Niestety sportową rywalizację częściowo przyćmiły zdarzenia na trybunach. Około 60. minuty na boisku zaczęły lądować odpalone race, które – jak się później okazało – miały stanowić formę protestu. Był to bunt przeciwko odmowie wniesienia wcześniej przygotowanej oprawy. Dodatkowo przed bramami tworzyły się długie kolejki, przez co wielu kibiców dotarło na swoje miejsca z opóźnieniem.
PZPN wydał komunikat w sprawie wydarzeń:
– Trudności z wejściem wynikały z nakładających się czynników: opóźnionego przybycia części kibiców spowodowanego problemami komunikacyjnymi w mieście, podwyższonego poziomu ryzyka imprezy masowej wymagającego rozszerzonych kontroli oraz obowiązku wejścia wyłącznie przez bramę wskazaną na bilecie przy jednoczesnym wydzieleniu czwartej bramy dla kibiców holenderskich. Dodatkowe opóźnienia wynikały z braku dokumentów tożsamości, biletów z danymi innych osób, prób nieuprawnionego wejścia na teren imprezy masowej, incydentów konfrontacji między grupami kibiców lub ze służbami porządkowymi, prób wniesienia przedmiotów zabronionych oraz prób wejścia pod widocznym wpływem alkoholu. PZPN przeprasza za niedogodności i dziękuje kibicom, którzy stosowali się do zasad i komunikatów – napisano.
– PZPN nie odmówił wykorzystania standardowych elementów oprawy takich jak flagi, bębny czy megafony. Natomiast flaga wielkoformatowa nie była zgłaszana na żadnym etapie przygotowań, a decyzja administracyjna dotycząca imprezy masowej zawierała jednoznaczne ograniczenia dotyczące jej użycia, co potwierdzono w toku wielkotygodniowych rozmów między PZPN a służbami państwowymi i samorządowymi. Tego typu element wymaga wcześniejszych uzgodnień, odstępstw od obowiązujących wytycznych, potwierdzeń niepalności oraz specjalnego przygotowania przeciwpożarowego obiektu. Informacja o zamiarze użycia flagi wielkoformatowej pojawiła się dopiero w dniu meczu i nie mogła zostać zaakceptowana przez właściwe służby podczas oficjalnej odprawy z komisarzem FIFA. Należy podkreślić, że żaden podmiot nie kwestionował treści znajdującej się na fladze wielkoformatowej i nie była ona przedmiotem dyskusji, lecz sam fakt jej użycia podczas imprezy masowej – dodano.
Mateusz Pilecki przekazał, że stowarzyszenie „To My Polacy” już 19 października dostarczyło PZPN komplet informacji oraz projekt oprawy planowanej na mecz Polska – Holandia. W odpowiedzi federacja, w przesłanym dziennikarzom portalu “Weszło” oświadczeniu, twierdzi jednak, że nie otrzymała żadnych materiałów dotyczących oprawy wcześniej niż w dniu samego spotkania. Związek podkreśla również, że nie była problemem jej treść ani to, co miało zostać na niej przedstawione.