Historia zaczyna się od czegoś ciut innego, ale ten wstęp ma duże znaczenie.

Ok. tydzień temu dzwoniłem na 112. W sobotę. Małżonka potrzebowała pomocy, nie mogłem sobie poradzić i jej samodzielnie pomóc, stan wykluczał dojazd do szpitala.
Ratownicy przyjechali w momencie, gdy już wszystko było ok. Bez słowa zbadali, wykluczyli wylew, zator. Przeprosili, że nic nie mogą podać w zaistniałej sytuacji. Podziękowałem mówiąc, że zrobili bardzo dużo: wykluczyli najważniejsze, dali instrukcje co robić dalej.

Następnego dnia rano wypiłem sobie (jak wielokrotnie) pyłek kwiatowy z wodą. Pół godziny później czerwony, z problemami z oddychaniem, opuchnięty dzwoniłem na 112. Przyjechał ten sam gość. Dostałem koktajl hydrokortyzonu z klemastyną i po chwili wszystko ok.
Nikt nie zlekceważył kolejnego wezwania pod ten sam adres. Pełna pomoc, pełen profesjonalizm. Chciałem w tym miejscu bardzo podziękować!

I tylko trochę przykro mi było zobaczyć, że chłopaki mają przy pasie gaz. Przypomniało mi to zdarzające się ataki. Jak można?…

A teraz dowiedziałem się, że to jednocześnie koniec mojej przygody z oddawaniem krwi – wstrząs anafilaktyczny powoduje permanentne wykluczenie z oddawania. Zatem marzenie o zaszczycie odebrania najwyższej odznaki w towarzystwie dzieci się nie spełni 😭 Smuteczek, nie było daleko. Pozostaje satysfakcja, że ponad 14 litrów pomogło innym.

Zdrowia wszystkim, dbajcie o siebie!

Na sam koniec olbrzymie, serdeczne podziękowania dla Ratowników Medycznych! Za ich pracę i profesjonalizm!

by maciejg-vic

16 comments
  1. przy okazji gratulacje dla u/BlackIsTheSoul1, którego post mnie zainspirował do opublikowania tu tej historii!

  2. Ja raz musiałem czekać miesiąc dłużej bo niski poziom hemoglobiny mi wyszedł. Pojebane

  3. zazdro, że w ogóle mogł*ś oddać krew, mi wywalili taką opcję za nim skończyłem 18tkę

  4. Jak podejdę z dowodem do krwiobusa to normalnie mnie przyjmą jak na 1 raz? Czy trzeba wcześniej gdzieś się zapisywać

  5. Tak, 2x obslugiwala mnie karetka, az bylo mi glupio ze to tacy mili ludzie a ja im tak głowę zawracam soba

  6. mam abrh-… chciał bym oddawać ale nieoge bo 30 lat temu chorowałem na malarię… teoretycznie był mogła łe musiał bym jechać do Gdańska. (że Świnoujścia). oddać krew na badania że nie jestem nosicielem malarii 🤣 czyli w danej chwili zapłacić 640zl i dopiero wtedy moc oddawać.

    absurd w cholerę

  7. Ja też w tym roku musiałem się niestety pożegnać z krwiodawstwem po chorobie autoimmunologicznej. Puściłem z kabli nieco ponad 11l. A podczas samej hospitalizacji spuścili ze mnie 7,5l osocza (to oczywiście poszło w kibel). Przynajmniej sprzęt i procedura identyczna, jak w RCKiK, więc miałem już opanowane pompowanie. Życzę zdrowia!

  8. Ogólnie chce zacząć oddawać krew ale nie bardzo wiem jak się za to zabrać. To jakaś apka w ogóle jest do trackowania progresu?

  9. Co to za strona/apka na screenie? Mam oddanych kilkanaście litrów, ale po wyrobieniu 1lvl odznaki parkiem z omijania kolejek przestałem liczyć, więc dobrze by było sprawdzić. Słyszałam że coś ma być na pacjent pl czy tam gov pl ale u mnie nie pokazuje litrażu tylko ostatnie badania i jakieś inne pierdy

  10. Piękna historia o ratownikach medycznych. Ja ostatnio jak dzwoniłem na 112, bo kolegę tak zaczął boleć brzuch nagle że się położył na ziemi i nie mógł wstać, powiedzieli, że nie przyjadą, bo on potrzebuje lekarza, a nie ratownika i żebyśmy go zabrali do przychodni POZ 🫤

    Kolega na szczęście żyje ale bujaliśmy się po oddziałach chyba ze 12 godzin zanim w końcu (nawet nikt go nie obejrzał) wypisali mu receptę na leki przeciwbólowe…

  11. Gratulacje! To chyba bardzo rzadka grupa krwi, więc tym bardziej potrzebna! Szacun gigantyczny od bladej duszy, co mdleje gdy krew mi pobierają z palca 😉

  12. A ja jako osoba od dziecka zmagajaca sie z ciezka anemia, bardzo wam dziekuje 🙂 krew mialam toczona nie raz, ratuje zycie i dzieki krwiodawcom jestem dzisiaj nadal z wami. A czasem bylo… blisko. Najnizsza hemoglobina 3.5 😛

  13. Swego czasu chciałem oddać, to po zbadaniu próbki krwi mi powiedzieli, że od ćpunów nie biorą. Pokazałem więc wtedy receptę na przyjmowane leki.
    I mi odpowiedzieli, że od chorych psychicznie ćpunów tym bardziej nie biorą

Comments are closed.