Rząd pracuje nad nowym podatkiem. Od pustych mieszkań

19 comments
  1. Nie jestem pewien czy to dobry pomysł, ale jeżeli to uderzy we fliperów to się cieszę. Anegdota: znam dwóch takich we Wrocławiu i ze względu na braki materiałów budowlanych i wysokie ceny obaj w większości trzymają pustostany (w nowym i starszym budownictwie). Czynsze są jeszcze niskie, zużycie mediów zerowe wiec liczą na lepsza koniunkturę za rok i zysk kapitałowy.

  2. Uwaga, kryształowa kula: koszt tego podatku zostanie potraktowany jako koszt ryzyka i odpowiednio doliczony do kosztu wynajmu.

  3. Jeżeli zrobią to dobrze… i to uderzy w durne fundusze i fliperów… to może jakoś podreperują $, zmuszą ludzi do wynajmu więc mozliwe, że z ilości zwiększonej podaży mieszkań, ceny spadną.

    Oby.

  4. Może zmusi to do wynajmu lub sprzedaży osoby, które traktują mieszkanie czysto inwestycyjnie i nie zamierzają zawracać sobie głowy wynajmem. W miasteczku z którego pochodzę są setki pustych lokali, które właściciele odziedziczyli i trzymają jak lokatę, a młodzi ludzie maja problem żeby znaleźć cokolwiek na wynajem lub na zakup.

  5. To akurat nie jest zły pomysł. Jest jak najbardziej słuszny. Do tego tez podatek katastralny, z którego oczywiście zwolnione byłyby nieruchomości zamieszkane przez właściciela (max 1 ).

    Możliwość uniknięcia części podatków jeśli nadmiarowa nieruchomosc zostanie wydzierzawiona samorzadowi na lokal komunalny na np. 10 lat.

    Zakaz posiadania lokali mieszkaniowych przez firmy, fundusze inwestycyjne…

  6. Problem tu jest jeszcze szerszy. Emerytura z zusu opiera się na wierze. Jedni wierzą, inni nie. Ludzie więc naturalnie szukają sobie możliwości zadbania o przyszłość, a łatwym i zrozumiałem instrumentem lokaty kapitału są np mieszkania. Tak więc część ludzi którzy mogą sobie na to pozwolić, kupi te mieszkania żeby na starość sprzedać/wynajmować i jakoś żyć. Więc tu problem zaczyna się już na poziomie opodatkowania pracy, pitów, tych pato-jdg które są w zasadzie etatami itd. Przez to jak niepewna jest przyszłość, jak chujowo działa służba zdrowia, to każdy kombinuje jak może. Za chwilę los służby zdrowia podzieli jeszcze szkolnictwo, tzn trzeba będzie dzieciaki posyłać do prywatnych szkół, żeby mogły otrzymać jako tako sensowne wykształcenie.

  7. Po cholerę kombinować, nie można po prostu podatku katastralnego wprowadzić od trzeciego mieszkania i następnych?

  8. Nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać podatkiem /s

    Cel szczytny, ale ja bym się raczej zastanowił jak przekonać tych ludzi (czy instytucje) do wynajmu lub odsprzedaży tych mieszkań, zamiast im dowalać podatek. Tym bardziej, że jego obejście wydaje się być banalnie proste. Raczej zagranie populistyczne niż realnie coś zmieniające. Z budowaniem mieszkań nie wyszło, to jest temat zastępczy, żeby winę przenieść na złe instytucje (które fakt – są złe, ale to nie usprawiedliwia rządu w żaden sposób), jak z UE.

  9. Pomysł dobry ale w rzeczywistości wprowadzą pewnie podatek wysokości max jakiś 2% wartości mieszkania rocznie a w tym czasie wartość mieszkania urośnie o 15% i nikomu nie przyjdzie do głowy się ich pozbywać bo nigdzie indziej nie zyskają 13% rocznie.

  10. Moim zdaniem, powinien byc wprowadzony podatek gdzie przy 4 i kolejnym mieszkaniu progresywnie powinno sie podnosic podatek. (jesli mieszkanie >4 stoja puste)
    Rozumiem jak ktos ma mieszkanie dla siebie i 2 dzieci plus jedno na inwestycje, ale wieksza ilosc to poprostu spekulacja.
    Przy czym oddzielne prawo powino byc dla osob prawnych a oddzielne dla funduszow/korpo itp.

  11. To jest dobry pomysł. Ja osobiście już od dawna uważam że trzeba taki podatek wprowadzić. Problem polega na tym że podaż mieszkań w Polsce (ale też w wielu innych Państwach) jest sztucznie zaniżana przez inwestorów kupujących je jako lokatę kapitału. Taki inwestor to może być zwykły lekarz lub średnio bogaty biznesmen, który nie chce trzymać bańki na koncie, ale może to być też zagraniczna grupa inwestycyjna, masowo skupująca mieszkania, żeby przetrzymać kilka lat i sprzedać z zyskiem. W każdym przypadku przyczynia się to do problemu braku podaży, co przy stałym rób rosnącym popycie powoduje wzrost cen mieszkań i najmu.

    Więc tak, chcesz kupić 3+ mieszkanie ale nie chcesz wynajmować? W porządku, płać od niego dodatkowy, surowy podatek. Pieniądze z podatku powinny iść na budowę mieszkań przez miasta.

    Ale jeszcze jest kwestia tragicznych przepisów które nie pozwalają wywalić nie płacącego lokatora w Polsce, jeśli nie ma się on gdzie podziać. Na razie jedyne obejście tego to umowa najmu okazjonalnego. Te przepisy trzeba znieść żeby wpłynęło więcej ofert wynajmu na rynek.

  12. Propozycja istniala / istnieje w innych miejscach, to jest bardziej ukierunkowana wersja (jest podobnej zasady co znany LVT, od wartości gruntu)

  13. Meh… jak zawsze od tyłka strony działa ten nasz rząd. Jestem prawie pewny że naprawa ustaw lokatorskich by to dość mocno poprawiła. Oczywiście nie 100%,ale zawsze.

  14. Jeśli to przejdzie w sensowny sposób moja lista pod tytułem “dobre rzeczy które zrobił PiS” przestanie być pusta.

  15. Co to jest puste mieszkanie? Nie ma obowiązku meldunku. Mieszkam w moim domu ale nie jestem tu zameldowany. Rząd świetnie wydaje nasze pieniądze starając się nas naciągnąć na ich kolejne pomysły jak okradać obywatela.

Leave a Reply